Reklama

Nadal trwa spór o leczenie COVID-19 amantadyną! Włodzimierz Bodnar: - Proszę dać odpowiednią alternatywę dla setek osób, które dziennie umierają!

Opublikowano: 16 kwietnia 2021 13:33
Autor: GL | Zdjęcie: Pexels

Zdjęcie poglądowe | foto Pexels

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

strefa-covid-19 Profesor Krzysztof Pyrć wskazał, że leczenie COVID-19 amantadyną to zły pomysł. Niemal natychmiast odezwał się przemyski pulmonolog Włodzimierz Bodnar, który poprosił, aby profesor wymienił te lepsze leki. "Nie można robić wielkiej tajemnicy w związku z obecną sytuacją epidemiologiczną".

Przemyski pulmonolog Włodzimierz Bodnar już jesienią apelował do rządzących, że należy jak najszybciej rozpocząć badania kliniczne nad amantadyną, która w walce z COVID-19 daje pozytywne rezultaty. Czas mijał, a badania ruszyły dopiero kilka tygodni temu. Optymistyczne wieści są takie, że pierwsze rezultaty badań tego specyfiku będą znane za 14 dni. Kolejny raz lekarz z Podkarpacia polemizuje z przeciwnikami terapii amantadyną w leczeniu COVID-19. Tym razem jest to profesor Krzysztof Pyrć, mikrobiolog, członek Rady Medycznej przy Premierze RP.

CZYTAJ TAKŻE:

NIKOMU NIE ZALEŻY NA LECZENIU COVID-19!>>

Na antenie radiowej "Jedynki" profesor Pyrć wyraził kilka wątpliwości.

- Nie ma żadnych podstaw, by sądzić, że amantadyna będzie skuteczna. Mówię tu o podstawach naukowych, bo nie ma z laboratoriów żadnych wyników, mówiących o tym, że powinna być ona stosowana, a także o podstawach klinicznych. To oczywiście jej nie przekreśla, mogą być mechanizmy, o których nie wiemy lub nie pomyśleliśmy, dlatego z ciekawością patrzę na badania, które są teraz prowadzone. Wśród kandydatów na lek przeciw COVID to jeden z gorszych pomysłów, ponieważ są preparaty, które są dużo bardziej skuteczne, wykazują skuteczność w badaniach klinicznych. Jest to głównie lek medialny niż realne odkrycie naukowe. Podawanie leku, który ma również efekty uboczne, osobom u których istnieje ryzyko ciężkiej choroby i śmierci, jest raczej nieetyczne. Jeżeli nie mam żadnych dowodów, że dany lek działa, możemy losowo wybierać to, co mamy w aptece i efekt będzie taki sam.

- powiedział.

ZOBACZ TAKŻE:

TAKIĄ SĄ UBOCZNE SKUTKI PRZYJĘCIA SZCZEPIONKI PRZECIW COVID-19>>

Niemal natychmiast swoją ripostę opublikował Włodzimierz Bodnar.

- Panie Profesorze, proszę wymienić te lepsze leki. Nie można robić wielkiej tajemnicy w związku z obecną sytuacją epidemiologiczną. Jest potrzeba chwili, przecież umierają pacjenci Może Pan pierwszy powie o tych lepszych lekach działających bezpośrednio na hamowanie repliki wirusa. Przyszedł już ten czas, by Pan opublikował swoje osiągnięcia nad skutecznym lekiem. Prowadzi Pan badania od przeszło roku. Mogę tylko podejrzewać, że to amantadyna przeszkadza je opublikować? Jak się nie mylę, dostał Pan dofinansowanie na to badanie w celu poszukiwania m.in. nowych leków na SARS-CoV-2 na kwotę 25 mln złotych z budżetu państwa? Jeśli jest inaczej, to proszę o sprostowanie. Minął rok, a nie mamy żadnych konkretów? Oczywiście oprócz tego, że amantadyna to "głupi pomysł". Nadmieniam, że to Pan jest członkiem Rady Medycznej przy Premierze RP, która wydała negatywną rekomendację co do stosowania amantadyny. Zapewne miał Pan bardzo mocne argumenty co do tych nowych i lepszych leków.

- mówi Włodzimierz Bodnar.

Lekarz wskazuje, że profesor mija się z prawdą w kwestii badań klinicznych nad amantadyną, bo takie badania były prowadzone.

- Pan daje tylko namiastkę, że są skuteczniejsze leki w stylu "wiem, ale nie powiem". Może warto się zastanowić nad etyczną stroną Pana wypowiedzi w obliczu codziennych dramatów, umierających na COVID-19. Bo obecnie brzmi to jak szantaż, czy nawet groźba. Ciągle ktoś chce mnie rozliczyć z mojego postępowania, ze skutecznego leczenia chorych. Proszę przedstawić te skuteczne leki i zacząć leczyć ludzi, jednocześnie nie straszyć nieudowodnionymi działaniami ubocznymi amantadyny. Proszę przedstawić badania naukowe co do toksyczności amantadyny, ile ludzi zmarło i w jakich okolicznościach po podaniu amantadyny. Proszę dać odpowiednią alternatywę dla setek osób, które dziennie umierają. Idąc dalej tym tokiem rozumowania, widocznie w Przemyślu są same przypadki, które ulegają samowyzdrowieniu. Widocznie wszyscy do tej pory, którzy przyjechali do mojej przychodni mogli nie brać amantadyny i tak byliby zdrowi, bez powikłań i w pełni sił jak przed chorobą. Zróbmy może jednak tą ślepą próbę? Zamknijmy Przychodnię Optima na 4 tygodnie i rozdajmy nowo przyjeżdżającym chorym na COVID-19 proponowane środki przez ekspertów, które są według nich równie skuteczne jak amantadyna, czyli woda święcona, guma do żucia, czekoladki, czy wybrane losowo niebieskie pigułki w aptece. Może to być dowód naukowy o nieskuteczności amantadyny.

- kończy lekarz z Przemyśla.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (1)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 19 dni temu | ocena +3 / -0

    Aq

    Brawo panie doktorze. Rób pan swoje.