Reklama

Włodzimierz Bodnar dostał zakaz stosowania amantadyny w leczeniu COVID-19. Decyzję wydał Rzecznik Praw Pacjenta

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor: | Zdjęcie: Przychodnia Optima

Włodzimierz Bodnar dostał zakaz stosowania amantadyny w leczeniu COVID-19. Decyzję wydał Rzecznik Praw Pacjenta - Zdjęcie główne

foto Przychodnia Optima

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Strefa Covid-19 - Jako Rzecznik Praw Pacjenta, kierując się troską o bezpieczeństwo i zdrowie pacjentów, nie mogę podjąć innej decyzji niż zakazać stosowania amantadyny do czasu, kiedy badania naukowe potwierdzą jej skuteczność – poinformował Bartłomiej Chmielowiec, rzecznik Praw Pacjenta. Przychodnia Włodzimierza Bodnara w Przemyślu otrzymała zatem zakaz przepisywania amantadyny w leczeniu COVID-19.

Brak dowodów na skuteczność amantadyny w leczeniu COVID-19

- Nie ma dowodów naukowych, które potwierdzałyby skuteczność amantadyny. Jej stosowanie w przypadku COVID-19 może opóźnić podjęcie właściwego leczenia - mówi Rzecznik Praw Pacjenta.

Urząd badał temat skuteczności tego leku w leczeniu choroby COVID-19 po zawiadomieniu dyrektora podkarpackiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia w Rzeszowie. Zdaniem NFZ stosowanie zaproponowanego przez Włodzimierza Bodnara leczenia może nosić znamiona eksperymentu. 

Przychodnia Optima w Przemyślu miała także - zdaniem NFZ - przepisywać amantadynę w dawkach przekraczających maksymalne dawki przewidziane dla leku oraz stosowanie tego leczenia wobec pacjentów, u których nie przeprowadzono testu w kierunku COVID-19, a więc nie potwierdzono w ogóle zakażenia. 

Przed wydaniem ostatecznej decyzji o zakazie stosowania amantadyny, Rzecznik Praw Pacjentów skorzystał z opinii konsultantów krajowych w dziedzinie chorób zakaźnych oraz w dziedzinie medycyny rodzinnej, Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych.

- Leczenie amantadyną, poza samą nieskutecznością tej terapii, może nieść ze sobą jeszcze jedno bardzo ważne zagrożenie dla zdrowia i życia pacjentów – dawać pacjentom złudne poczucie skutecznego leczenia, powodując opóźnienie podjęcie skutecznej terapii

– przekazał Rzecznik Praw Pacjenta. 

Przychodnia Optima w Przemyślu w ciągłej kontroli Rzecznika Praw Pacjentów

Urząd Rzecznika Praw Pacjentów nie odpuszcza Włodzimierzowi Bodnarowi, kierownikowi Przychodni Optima w Przemyślu. Od kilku miesięcy trwa kontrola. W ostatnim z pism, które trafiło do przychodni, urząd pyta, czy znane są przypadki odnotowania skutków ubocznych stosowania amantadyny przez pacjentów leczonych tym lekiem na COVID-19.

Rzecznik informuje też o śmierci 11 pacjentów, którym przepisano amantadynę przez doktora Bodnara, zadając pytanie "czy podmiot leczniczy posiada wiedzę o tym fakcie oraz analizował te przypadki?". Do tego dochodzą żądania o podanie kosztów porady lekarskiej i ich liczby.

  

materiały: Przychodnia Optima w Przemyślu

Włodzimierz Bodnar: nieudolne przedłużanie śledztwa

- Blisko po 3 miesiącach od zgłoszenia uwag do zebranego materiału dowodowego otrzymaliśmy kolejne pismo, które nijak ma się do wcześniejszych ustaleń i zebranych materiałów. Co było powodem? Można tylko przypuszczać, że obecne dowody skończyłyby się uniewinnieniem i zakończeniem sprawy. Jednak widocznie nie chodzi o ustalenie prawdy, a na skazanie, bo wyrok został już dawno wydany? - pisze doktor Bodnar na stronie internetowej swojej przychodni.

- Sugestia skutków ubocznych po leku, które są również typowymi objawami COVID, czy sugerowanie powiązania zgonu z przyjęciem leku można odbierać jako kolejną nieudolną próbę przedłużenia śledztwa - uważa kierownik Przychodni Optima w Przemyślu.

- Wplątywanie elementów komercyjnych i potencjalne "wyliczenie zarobków przychodni w związku z COVID" ma tutaj także wymiar medialny. Może to będzie kalkulatorem do wymierzenia kary i z odpowiednim mnożnikiem da 5 milionów złotych?

- zastanawia się Włodzimierz Bodnar.

Lekarz Bodnar, specjalista pulmonolog, zarzuca także resortowi zdrowia opieszałość w przeprowadzaniu badań klinicznych nad skutkami stosowania amantadyny w leczeniu COVID-19. 

- Nieprzypadkowe jest, że właśnie teraz wchodzą nowe drogie leki na COVID. Koszt terapii to minimum 3000 zł, a lek wydaje się jeszcze bez rejestracji, co budzi wiele problemów natury prawnej - dodaje Bodnar. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zaloguj się aby otrzymać dostęp do treści premium

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy