Reklama

Polska piłka nożna ma kłopoty. Przed nami "Piłkarski Poker 2.0". Czy mecze w niższych klasach rozgrywkowych są ustawiane? [WIDEO]

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor: | Zdjęcie: Grzegorz Lipiec

Polska piłka nożna ma kłopoty. Przed nami "Piłkarski Poker 2.0". Czy mecze w niższych klasach rozgrywkowych są ustawiane? [WIDEO] - Zdjęcie główne

Zdjęcie poglądowe | foto Grzegorz Lipiec

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Powraca temat ustawiania spotkań piłkarskich w Polsce. Tym razem nie chodzi o przekupywanie sędziów, "Fryzjera 2.0", czy przekazywaniu pieniędzy, które są schowane w bagażniku. Okazuje się, że "karty rozdaje" bukmacherka. - Gracze zaczynają typować, że w meczu padnie określona liczba bramek. Dochodzi do tego, że mecz III ligi przyciąga zakłady na łączną kwotę 90 tysięcy euro - napisał Mateusz Miga w swoim tekście opublikowanym na TVP Sport. Okazuje się, że jest wiele spotkań, które "śmierdzą".

To może być początek największej afery w polskiej piłce nożnej od sprawy "Fryzjera" i masowego ustawiania spotkań ligowych na przełomie dwudziestego i dwudziestego pierwszego wieku. Portal TVP Sport opublikował rozmowę z jednym z byłych pracowników firmy bukmacherskiej, który zwrócił uwagę na szereg dziwnych spotkań ze spora ilością goli, przy jednoczesnej ogromnej liczbie zakładów bukmacherskich.

- Mecze coraz częściej są wycofywane z oferty bukmacherów, bo wcześniej na stole – zupełnie niespodziewanie – lądują ogromne pieniądze stawiane przez graczy z całego świata. Graczy przekonanych na przykład o tym, że w meczu polskiej trzeciej ligi do przerwy padną minimum trzy bramki. Tak było w ostatnią sobotę (5 listopada), gdy Concordia Elbląg grała z Pilicą Białobrzegi (trzecia liga, grupa I). Przy stanie 0:2 pojawiło się mnóstwo zakładów na to, że jeszcze przed przerwą padnie kolejna bramka - czytamy w tekście na TVP Sport. Dalej wyjaśniany jest cały mechanizm zakładów, które okazały się trafione.

PRZYKŁADY

Padają przykłady i mowa jest na przykład o spotkaniu drugiej ligi GKS 1962 Jastrzębie - Olimpia Elbląg, albo meczach trzeciej ligi - Odry Wodzisław Śląski, Bałtyku Gdynia, Unii Tarnów, rezerw Korony Kielce, Błękitnych Stargard, Unii Janikowo, rezerw Pogoni Szczecin. To może być dopiero początek.

Jak to wyglądało w praktyce? - W tym sezonie bardzo dużo zakładów jest na mecze Unii Tarnów. Zamieszanie było przed meczem z Wieczystą. Przed rozpoczęciem masowo obstawiano, że padnie sześć, siedem goli. Zacząłem to na szybko analizować. Wieczysta ma mocny skład, ale w tym sezonie strasznie się męczą. Czy mimo wszystko mogli wygrać tak wysoko? Jasne, że mogli, ale liczba zakładów była zaskakująca. Dwa tygodnie później Unia grała z rezerwami Korony. Już przed meczem pojawiło się mnóstwo zakładów, że Korona wygra trzema bramkami. Mnóstwo typów na ten kurs w Azji i na giełdzie zakładów. Pierwsza minuta i 1:0 dla rezerw Korony. Patrzę na składy, bo pomyślałem, że może w składzie jest kilku zawodników z pierwszej drużyny, ale tak nie było. Unia wyrównała, a jeszcze przed przerwą wyszła na prowadzenie 2:1. U normalnych, nieazjatyckich bukmacherów typ na wygraną Korony był w tym momencie około 2,5-3. A tu nagle kolejna fala zakładów, że Korona wygra trzema bramkami. Przy stanie 1:2! No i skończyło się wygraną kielczan 5:2 - czytamy na stronie sport.tvp.pl.

Kto za to odpowiada? Rozmówca TVP Sport wskazuje na kierunek wschodni i Rumunię, Ukrainę oraz Rosję. - Wojna na Ukrainie tylko to nasiliła. Warto też prześledzić, jacy piłkarze przyszli do Polski z ligi ukraińskiej… FK Sumy, Agrobiznes Wołoczyska czy FK Połtawa. Te kluby dobrze u bukmacherów znamy - dodaje.

Internauci szybko znaleźli kolejną dziwną akcję w spotkaniu pomiędzy Odrą Wodzisław Śląski a Stilonem Gorzów Wielkopolski (1:6) z października 2022 roku. - Kiedy goście prowadzili już 4:0 to piłkarze z Gorzowa wykonywali rzut różny. Piłka trafiła przed pole karne, gdzie przejął ją zawodnik Odry z numerem 33 (Wałerij Kowernyk). Zamiast ruszyć w drugą stronę, ku zaskoczeniu chyba wszystkich, pobiegł z nią do linii końcowej i dośrodkował we własne pole karne. Trafiła pod nogi Mateusza Kaczora, który trafił na 5:0.

KLUBY WYDAJĄ OŚWIADCZENIA

W poniedziałkowy wieczór na Twitterze pojawił się screen maili, które otrzymały między innymi kluby sportowe, których piłkarze mają być zamieszani w cały proceder. Natychmiast pojawiły się pierwsze oświadczenia. Tak o tej sprawie piszą władze Pogoni Szczecin: "W związku z przekazaną do publicznej wiadomości poprzez media społecznościowe treścią korespondencji, sugerującą udział piłkarzy drugiej drużyny w działaniach tzw. „match fixing”, Pogoń Szczecin SA przekazuje następujące informacje: 

  1. Klub nie był w gronie odbiorców wiadomości, zawierającej informacje dotyczące potencjalnych działań „match fixing”;
  2. Klub dotarł do oryginalnej treści wiadomości własnymi kanałami i niezwłocznie przekaże materiał właściwym organom, tj. Rzecznikowi Dyscyplinarnemu Polskiego Związku Piłki Nożnej;
  3. Pomimo tego, że klub ocenia wiadomość jako bardzo mało wiarygodną (m.in. z uwagi na nieoficjalny adres nadawcy, sposób sformułowania wiadomości, listę odbiorców oraz samą treść), prewencyjnie przekazuje materiał właściwym organom;
  4. Klub informuje również, że w przypadku meczu Pogoni II – wbrew pojawiającym się w internecie opiniom – wiadomość nie zawiera żadnych twardych danych i dowodów, mogących kogokolwiek obciążyć;
 

Absolutnie nie dopuszczamy możliwości udziału zawodników występujących w Pogoni Szczecin SA w działaniach „match fixing”. Jakakolwiek działalność tego typu za każdym razem wiązałaby się z natychmiastowym zwolnieniem dyscyplinarnym, co wynika z zapisów kontraktowych każdego piłkarza, a także ścisłą współpracą klubu z właściwymi organami."

Za to tak o aferze piszą działacze Odry: - Klub nie posiada jakichkolwiek informacji oraz dowodów świadczących o potencjalnej winie kogokolwiek związanego z Odrą Wodzisław Śląski. W przypadku zgłoszenia do organów ścigania przez autorów artykułu lub kogokolwiek kto posiada dowody w sprawie o możliwości popełnienia przestępstwa, wyraża oczywiście gotowość do współpracy, aby całkowicie wyjaśnić zaistniałą sytuację. Klub ze 100-letnią tradycją i historią chce być kojarzony wyłącznie ze sportowej postawy na boisku i dlatego też liczymy na szybkie wyjaśnienie i zamknięcie sprawy. Obecnie zarząd, trenerzy i zawodnicy koncentrują się na odpowiednim przygotowaniu do kolejnych spotkań ligowych.

CO NA TO PZPN?

We wtorek pojawił się komunikat Polskiego Związku Piłki Nożnej.

  1. Polski Związek Piłki Nożnej od końcowej fazy sezonu 2021/2022 obserwuje zwiększoną działalność międzynarodowych grup przestępczych, które usiłują w nieuczciwy sposób uzyskać wpływ na przebieg meczów piłkarskich lub zdarzenia boiskowe, będące przedmiotem zakładów bukmacherskich, w szczególności w niższych klasach rozgrywkowych.
  2. Rzecznik Dyscyplinarny PZPN w komunikacie z 27 czerwca 2022 r. przestrzegał przed powyższymi zagrożeniami i zwracał uwagę – w szczególności klubom piłkarskim – na zwiększoną liczbę podejrzanych zakładów bukmacherskich w III lidze i niższych klasach rozgrywkowych w końcowej fazie sezonu 2021/2022.
  3. Od wielu lat mecze Ekstraklasy oraz I ligi są analizowane przez szwajcarską firmę SPORTRADAR pod kątem ryzyka związanego z zakładami bukmacherskimi. W tych meczach ryzyko „match-fixingu” zostało, jak dotychczas, skutecznie zminimalizowane.
  4. Od sezonu 2022/2023 mecze piłkarskie również II ligi oraz III ligi, a także  CLJ,  będące przedmiotem zakładów bukmacherskich, formalnie podlegają analizie firmy SPORTRADAR na podstawie umowy zawartej w sierpniu br.
  5. W celu zmniejszenia ryzyka związanego z „match-fixingiem” w Polsce, Rzecznik Dyscyplinarny PZPN przekazał we wrześniu 2022 r. polskim organom ścigania informacje dotyczące jedenastu meczów piłkarskich w celu prowadzenia stosownego postępowania karnego, w przypadku stwierdzenia popełnienia przestępstw określonych w art. 46-47 ustawy z 25 czerwca 2010 r. o sporcie.
  6. Otrzymane w sezonie 2022/2023 raporty SPORTRADAR Universal Fraud Detection System  („UFDS”) potwierdzają zainteresowanie meczami polskich drużyn, w szczególności w rozgrywkach III ligi, przez osoby biorące udział w zakładach bukmacherskich prowadzonych w szczególności w Azji.
  7. Polski Związek Piłki Nożnej wyraża pełną gotowość współpracy z organami ścigania w zakresie przeciwdziałania zjawisku ustawiania meczów piłkarskich.
  8. Informacje zawarte w ostatnich doniesieniach medialnych będą przedmiotem wnikliwej analizy oraz postępowań wyjaśniających prowadzonych przez Rzecznika Dyscyplinarnego PZPN. Zostaną również, po dokonaniu weryfikacji przedstawionych informacji, przekazane do organów ściągania.
  9. Kluby piłkarskie, których mecze – z uwagi na podejrzane zakłady bukmacherskie – mogą wskazywać na „match-fixing”, muszą niezwłocznie podjąć działania zmierzające do uświadomienia zawodnikom ewentualnej odpowiedzialności dyscyplinarnej oraz karnej w przypadku stwierdzenia „match-fixingu”. PZPN oczekuje od tych klubów jednoznacznego stanowiska w tej sprawie.
  10. Udział w meczach piłkarskich, w których dowody – w szczególności raporty UFDS – wskazują na przewinienie „match-fixingu”, może być podstawą do poniesienia przez kluby piłkarskie odpowiedzialności dyscyplinarnej na podstawie  Art. 116 Regulaminu Dyscyplinarnego PZPN w związku z Art. 107 Regulaminu Dyscyplinarnego PZPN, który w takim przypadku przewiduje m.in. karę dyscyplinarną w postaci przeniesienia zespołu do niższej klasy rozgrywkowej.
 

Do sprawy będziemy wracać.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zaloguj się aby otrzymać dostęp do treści premium

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy