Wiosną 2023 roku Lionel Abate był wyróżniającą się postacia trzecioligowej Wisły Sandomierz, która ostatecznie spadła z tej klasy rozgrywkowej, ale Kameruńczyk w 15 spotkaniach strzelił 10 goli. Zapracował na grę w pierwszej lidze i wrócił do Podbeskidzia Bielsko-Biała skąd był wypożyczony. W tym sezonie dwa razy wszedł z ławki i w poniedziałek w Rzeszowie zapewnił jeden punkt swojej drużynie - mecz zakończył się wynikiem 1:1.
Tutaj nie było żadnej reakcji ze strony arbitra. Co sądzicie o takim zachowaniu?
OD AUTORA:
Wiosną widziałem, jak Abate strzelał gole w barwach Wisły i nie przypominam sobie takich gestów. Nagle właśnie w taki skandaliczny sposób postanowił cieszyć się z wyrównującego trafienia. W czasach kiedy mówi się o walce z rasizmem, kiedy w niektórych krajach klękało się przed meczami, a każdy wybryk w stronę czarnoskórych zawodników jest surowo karany. Słowo klucz: czarnoskórych, bo w drugą stronę to już tak nie działa.
AKTUALIZACJA:
Piłkarz w krótkim nagraniu wyjaśnił całą sytuację.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.