Reklama

Reklama

Resovia płaci 20 tys. zł kary za każdy mecz rozegrany w Rzeszowie. Co z budową nowego obiektu?

Opublikowano: pon, 15 mar 2021 14:42
Autor: | Zdjęcie: RB

Resovia płaci 20 tys. zł kary za każdy mecz rozegrany w Rzeszowie. Co z budową nowego obiektu? - Zdjęcie główne

Na zdjęciu (od lewej): Tomasz Poręba, Władysław Ortyl, Marek Bajdak, Ewa Leniart, Adrian Rudawski i Aleksander Bentkowski | foto RB

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Rzeszów Na zbliżającej się sesji Rady Miasta Rzeszowa miejscy rajcy będą głosować nad projektem uchwały, zezwalającym na wykup terenów niezbędnych do rozpoczęcia budowy Podkarpackiego Centrum Lekkiej Atletyki przy ul. Wyspiańskiego. Na poniedziałkowej konferencji prasowej padły także deklarację odnośnie przyszłego finansowania inwestycji.

Już w pierwszym tygodniu pracy prezydent Rzeszowa Marek Bajdak zaznaczył, że budowa nowego stadiony przy ul. Wyspiańskiego będzie miała dla niego priorytetowy charakter.


ZOBACZ TAKŻE: Podkarpackie Centrum Nauki zakontraktowało pierwsze wystawy. Ich koszt to 21 mln zł!


Optymistyczne rozmowy

O budowie Podkarpackiego Centrum Lekkiej Atletyki mówi się już od wielu lat, jednak to, co przez ten czas udało się zrealizować władzom miasta to jedynie projekt, który i tak okazał się problemem, gdyż wykraczał poza tereny miejskie, co uniemożliwiało jego realizację. 

Marek Bajdak podjął rozmowy z właścicielami dwóch działek i na konferencji prasowej 5 marca oznajmił, że ich właściciele są gotowi odstąpić od nich.

Jak sprawa wygląda dzisiaj?

- Zaszły pewne zmiany. Są to zmiany korzystne. Została wszczęta procedura podziały działek, tych które są niezbędne miastu. 8 marca zostały wydane postanowienia pozytywnie opiniujące podział nieruchomości. Jest to niezbędne do wydzielenia i wykupu działek. Stosunki pomiędzy miastem i właścicielami są na etapie życzliwego dialogu, więc tutaj nic złego się nie dzieje.

- tłumaczył prezydent na poniedziałkowej (15 marca) konferencji prasowej.

Na najbliższą sesję rady miasta trafi projekt uchwały wyrażającej zgodę dla prezydenta na nabycie dwóch działek. Jeżeli radni odniosą się pozytywnie do proponowanego wykupu, to miasto rozpocznie negocjacje z właścicielami dwóch działek. Jedna z nich należy do prywatnej osoby, druga do spółki Res-Vita.

- Ostatnim aktem będzie podpisanie umowy przenoszącej własność. Spodziewam się, że w realistycznym przebiegu zdarzeń będziemy mogli powiedzieć, że mamy kupione działki, to będzie najdalej druga połowa kwietnia br. 

- wyjaśniał Bajdak. 

Chodzi łącznie o wykup ok. 8 arów

Gdy sprawa własności terenu zostanie rozstrzygnięta, przed władzami miasta pojawi się następne zadanie, tym razem dotyczące finansowania inwestycji. 

Samorząd i ministerstwo deklarują wsparcie

W poprzednich latach podawano, że koszt inwestycji może wynieść 32 mln zł. Finansowanie inwestycji pomiędzy miasto (8 mln zł - 25 proc.), Samorząd Województwa Podkarpackiego (8 mln zł - 25 proc.) oraz Ministerstwo Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu (16 mln zł - 50 proc.).

W ostatnich miesiącach okazało się, że kwota 32 mln zł będzie niewystarczająca i jeśli miasto chce zbudować obiekt z prawdziwego zdarzenia, potrzebuje ok. 100 mln zł

Obok Marka Bajdaka na poniedziałkowej konferencji prasowej zasiadł także marszałek województwa podkarpackiego Władysław Ortyl, wojewoda podkarpacki Ewa Leniart (kandydatka na prezydenta Rzeszowa) oraz europoseł Tomasz Poręba.

Deklarację wsparcia finansowego inwestycji usłyszeliśmy zarówno ze strony Ministerstwa Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu oraz samorządu wojewódzkiego. Podkreślmy, że miasto może ubiegać się o dofinansowanie z ministerstwa, tylko i wyłącznie wtedy, jeśli będzie właścicielem wszystkich działek, które obejmuje przygotowany projekt. 

- Bardzo nam zależy na tym, aby takie osoby jak Wiktoria Miąso czy Oliwier Wdowik mieli swoje miejsce, gdzie w bardzo dobrych warunkach mogą swoje umiejętności rozwijać. Pomimo pewnego opóźnienia minister i wicepremier polskiego rządu Piotr Gliński deklaruje oczekiwanie na wniosek miasta Rzeszowa, aby móc dofinansować realizację Podkarpackiego Centrum Lekkiej Atletyki. 

- mówiła Ewa Leniart. 

- Uchwała intencyjna z 2015 roku jest w dalszym ciągu aktualna, jeżeli chodzi o wsparcie Podkarpackiego Centrum Lekkiej Atletyki. 

- oznajmił marszałek województwa podkarpackiego. 

Niesmak pozostaje

Zdaniem Władysława Ortyla miasto miało szanse zapewnić finansowanie inwestycji już wcześniej, jednak nie skorzystano wówczas z funduszy unijnych.

- Można było i tą drogą też kiedyś pójść, niestety to się nie stało. Musieliśmy sięgnąć do środków budżetu państwa. 

- tłumaczy Ortyl. 

Najwięcej do powiedzenia, jeżeli chodzi o wcześniejsze działania miasta, miał Aleksander Bentkowski - prezes CWKS Resovia Rzeszów oraz Adrian Rudawski – prezes piłkarskiej Resovii Rzeszów.  

- Wydawało się, że jest pewne, że ta inwestycja będzie realizowana, a ciągle wyszukiwane przeszkody były tak duże, że inwestycja tak naprawdę stała w miejscu. Podkarpackie Centrum Lekkiej Atletyki w środku województwa to będzie rzeczywiście magnez dla sportowców i młodzieży. Wierze, że tym razem inwestycja będzie przebiegała szybko i sprawnie. 

- wyjaśniał Bentkowski. 

- Miasto niestety nie przygotowało, pomimo deklaracji, obiektu w Rzeszowie do tego, aby móc rozgrywać mecze. Bardzo przez to cierpimy, bo musimy szukać obiektów zewnętrznych.  Od roku nie mieliśmy od miasta żadnego wsparcia w infrastrukturę. 

- przyznał Rudawski.

20 tys. zł kary

Aktualnie, przez wzgląd na przedłużający się remont Stadionu Miejskiego przy ul. Hetmańskiej, władze Resovii otrzymały zgodę na rozgrywanie meczów przy ul. Wyspiańskiego, choć obiekt nie spełnia wymogów rozgrywania spotkań na pierwszoligowym szczeblu rozgrywek. Jest jednak pewien haczyk. 

- Kuriozum jest takie, że za każdy mecz rozgrywany na naszym obiekcie musimy płacić karę 20 tys. zł, bo stadion nie spełnia wymogów licencyjnych. My nie mamy barw politycznych, my mamy barwy biało-czerwone. Będziemy wspierać każdą inicjatywę, która będzie prowadziła do tego, żeby powstał obiekt.

- dodał prezes Rudawski. 

Konferencję prasową podsumował europoseł Tomasz Poręba, który nawiązał do rozmów z przedstawicielami miasta z 2019 roku.

- Niestety po dwóch latach okazuje się, że gdyby nie ta wiedza, którą nabyliśmy dzięki panu prezydentowi Bajdakowi, to dalej byśmy tkwili w niewiedzy. 

[email protected]

 


ZOBACZ TAKŻE: Podkarpacie zmierza do czerwonej strefy! [GRAFIKI, MOŻLIWE OBOSTRZENIA]


UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (1)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 6 miesięcy temu | ocena +0 / -0

    bajdakmarek

    Mówiłem o "życzliwym" a nie "burzliwym" dialogu. Pozdrawiam - Marek Bajdak