Wtorkowa fala burzowa wyrządziła na Podkarpaciu wiele szkód. Służby wyjeżdżały do zdarzeń prawie 100 razy. Najwięcej zgłoszeń napłynęło z powiatu dębickiego. Jeszcze w środę o godzinie 6 prąd nie docierał jeszcze do ponad 900 odbiorców w powiecie mieleckim i w okolicach Rzeszowa.
Do zdecydowanie najgroźniejszego incydentu doszło w Wierzawicach koło Leżajska, gdzie powstała trąba powietrzna! - Razem mieliśmy czternaście interwencji. Uszkodzone dachy na pięciu budynkach mieszkalnych i siedmiu gospodarczych. Zalało także jedną piwnicę oraz usuwaliśmy konary drzew z drogi - wskazuje brygadier Wojciech Długosz, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Leżajsku. W środę, mimo opadów deszczu, trwa sprzątanie i szacowanie strat. Pogotowie energetyczne pracowało nad przywróceniem zasilania w wielu domach.
- Nie pamiętam tak olbrzymiego huraganu. Wystarczyły zaledwie dwie minuty, aby doszło do największej klęski w historii naszej miejscowości - mówi na łamach portalu nowiny24.pl Mieczysław Gorzelnik, sołtys miejscowości Wierzawice.
Wiadomo, że pierwsza rodzina już zgłosiła szkodę do zakładu ubezpieczeń. Pomoc poszkodowanym zadeklarowała gmina Leżajsk. Samorządowcy o sytuacji w gminie poinformowali służby wojewody podkarpackiego. Zobaczcie zdjęcia.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.