Reklama

Stan wyjątkowy na Podkarpaciu? Po eskalacji konfliktu zbrojnego na Ukrainie zaleje nas fala imigrantów

Opublikowano: pt, 4 lut 2022 11:00
Autor: | Zdjęcie: pixabay.com

Stan wyjątkowy na Podkarpaciu? Po eskalacji konfliktu zbrojnego na Ukrainie zaleje nas fala imigrantów - Zdjęcie główne

Eskalacja napięcia na Ukrainie może spowodować, że uU bram Podkarpacia staną tysiące imigrantów | foto pixabay.com

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Podkarpacie - Prognozowanie wydarzeń polegające na określeniu „co zrobi Rosja” jest czystą ruletką - uważa doktor Maciej Milczanowski, były żołnierz, historyk, obecnie nauczyciel akademicki w Instytucie Nauk o Polityce Uniwersytetu Rzeszowskiego. Zdaniem doktora Milczanowskiego, kiedy na Ukrainie rozpocznie się kryzys militarny, u bram Podkarpacia staną tysiące imigrantów.

Konflikt Rosja - Ukraina. Pięć scenariuszy w głowie Putina

Doktor Maciej Milczanowski zwraca uwagę na możliwe pięć scenariuszy rozwoju konfliktu na linii Rosja - Ukraina:

  • eskalacja dla celów analityczno-strategicznych,
  • zagwarantowanie federalizacji Ukrainy i uniemożliwienia jej zbliżenia do struktur zachodnich,
  • zajęcie korytarza wzdłuż wybrzeża Morza Czarnego do Krymu,
  • wariant „gruziński” – zajęcie centralnej Ukrainy z Kijowem i wycofanie się po zmianie władz. 
  • podbój i okupacja Ukrainy. 
- Realne wydają się dwa pierwsze scenariusze, trzeci może być „straszakiem”, ale dość realnym z punktu widzenia militarnego, zaś 4 i 5 to „straszaki” wojną pełnoekranową, której skutków nie może przewidzieć nikt, także Kreml nawet uwzględniając ich bardzo zaawansowaną perspektywę strategiczną i możliwości analityczne 

- mówi dr Milczanowski.

Silna reakcja NATO

- Ukraina już kilka lat temu została zaatakowana przez Rosję, która zaanektowała Krym, a powiązani z nią ludzie okupują część wschodniej Ukrainy, zwłaszcza na Donbasie. Kolejny atak Rosji moim zdaniem może wiązać się ze znaczącą reakcją NATO, której częścią jest USA i większość krajów UE - uważa natomiast Dominik Łazarz, ekspert ds. Unii Europejskiej Europe Direct przy Wyższej Szkole Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie.

- Unia Europejska w przypadku jakiegokolwiek konfliktu może być elementem nacisku na Putina, zarówno w sensie gospodarczym, jak i politycznym. Trzeba pamiętać, że to jest silne gremium 27 państw, w których biznes rosyjski ma wiele interesów

- dodaje Łazarz.

Należy również zauważyć, że kilka lat temu, gdy mieliśmy podobny kryzys rosyjsko-ukraiński, to Polska była krajem, który był niejako ambasadorem Ukrainy w UE

- Dziś z nami praktycznie nikt się nie liczy, a nasza dyplomacja w tym zakresie nie istnieje. Niestety to pokazuje, jak bardzo obecna władza zniszczyła naszą międzynarodową pozycję zwłaszcza w ramach UE i NATO - uzupełnia ekspert ds. UE WSIZ w Rzeszowie.

Niemniej, zdaniem obydwu ekspertów, w momencie kiedy Putin rozpocznie konflikt zbrojny, część mieszkańców Ukrainy, zwłaszcza ściany wschodniej, zacznie emigrować na zachód.

Imigranci staną u bram Podkarpacia

- Fala imigracji Ukraińców zaburzy poczucie bezpieczeństwa wśród mieszkańców Podkarpacia - mówi dr Milczanowski, zaznaczając jednocześnie, że nie należy porównywać kryzysu na granicy polsko-białoruskiej, z ewentualnym kryzysem na granicy polsko-ukraińskiej.

- Tam (na granicę polsko-białoruską - przyp. redakcja) ludzi zwożono, imigranci byli wypychani siłą na terytorium Polski. W przypadku Ukrainy ludzie będą uciekać przed wojną. To zupełnie nieporównywalne sytuacje

- wskazuje dr Maciej Milczanowski.

Część mieszkańców Ukrainy posiada wizy i paszporty uprawiające do swobodnego przekraczania granicy i wjazd do Polski. Ci, którzy takich wiz nie mają, staną u bram Podkarpacia, prosząc o azyl. Czy Polska jest na to gotowa?

- Polska już dawno powinna mieć opracowane żelazne scenariusze na ewentualność takiego kryzysu - mówi ekspert ds. bezpieczeństwa Uniwersytetu Rzeszowskiego i dodaje: - Nie wyobrażam sobie, że Polska powie, że nie wpuszcza ludzi uciekających przed wojną.

Zdaniem Milczanowskiego Podkarpacie nie jest w obecnej chwili zagrożone bezpośrednio konfliktem zbrojnym, ale trzeba być czujnym obserwatorem eskalacji konfliktu na Ukrainie:

- Trzeba widzieć, że prezydent Putin się starzeje, obiecał uczynić Rosję wielką. Ludzie, którymi się otacza, mogą mieć wizję gry Va banque – w celu ostrej zmiany sytuacji międzynarodowej, którą prezydent Putin z pewnością rozpatruje jako jeden ze scenariuszy. Gdy kalkulacja wskaże zdecydowane korzyści, to być może decyzje, jakie podejmie, będą wielkim zaskoczeniem dla wszystkich.

Maciej Milczanowski zwraca uwagę, że jako Polacy powinniśmy się wykazać postawą cywilizacyjną. Jego zdaniem ważne jest także, aby nie dopuścić do nastrojów antyukraińskich. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zaloguj się aby otrzymać dostęp do treści premium

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy