Epilog
Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik zostali zaproszeni na godz. 11 do Pałacu Prezydenckiego na uroczystość zaprzysiężenia doradców Andrzeja Dudy – Stanisława Żaryna i Błażeja Pobożnego, bliskich współpracowników Kamińskiego i Wąsika. Panowie spędzili w Pałacu Prezydenckim kilka godzin, a potem wyszli nawet do mediów i wydali krótkie oświadczenie.
- Kiedy udawaliśmy się na spotkanie z panem prezydentem, byliśmy już poza miejscami zamieszkania. Do naszych domów wkroczyli policjanci w celu zatrzymania nas. Odnosimy wrażenie, że chciano uniemożliwić nam spotkanie Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej. To kolejny przejaw bezprawia, jaki się w naszej sprawie odbywa od lat - powiedział Mariusz Kamiński.
Były minister spraw wewnętrznych i administracji mówił o głębokim kryzysie i anarchii w sądach. Wskazywał, że wyroki w ich sprawie "wydają kolejni sędziowie z Iusticii, powiązani z Platformą Obywatelską".
Za co?
Maciej Wąsik i Mariusz Kamiński, byli szefowie Centralnego Biura Antykorupcyjnego, zostali skazani w sprawie tzw. afery gruntowej z 2007 roku. Kamińskiemu i Wąsikowi prokuratura postawiła zarzuty przekroczenia uprawnień. W 2015 roku Sąd Rejonowy w Warszawie skazał 4 osoby, w tym Kamińskiego i Wąsika – politycy PiS zostali skazani na 3 lata pozbawienia wolności. Pół roku później prezydent Andrzej Duda zastosował wobec nich – mimo braku prawomocnego wyroku – prawo łaski. Obóz PiS i prezydent twierdzą, że ułaskawienie jest skuteczne, ale wielu ekspertów wskazuje, że nie można ułaskawić osoby nieprawomocnie skazanej.W grudniu 2023 roku Sąd Okręgowy w Warszawie skazał Macieja Wąsika i Mariusza Kamińskiego na 2 lata pozbawienia wolności. Wyrok został zatem złagodzony, ale sędzia uznał, że byli szefowie CBA są winni. Sąd uznał, że panowie przekroczyli swoje uprawnienia i nie dopełnili ciążących na nich obowiązków. Sąd uznał m.in., że CBA nie mogło podrabiać dokumentów.
Zatrzymanie
W godzinach wieczornych doszło do zatrzymania polityków Prawa i Sprawiedliwości. Miało do tego dojść w gabinecie prezydenckiego ministra Marcina Mastalerka, który akurat przebywa poza Warszawą. Według informacji portalu Onet.pl nie przedstawili oni ministrom prezydenta żadnych dokumentów. Zawracając się do Kamińskiego i Wąsika zażądali, aby dobrowolnie opuścili wraz z nimi Pałac Prezydencki. Byli ministrowie odmówili, twierdząc, że są gośćmi prezydenta, który niedługo wróci do Pałacu. Policjanci mieli odpowiedzieć, że nie będą czekać na prezydenta i zasugerowali, że w razie oporu będą zmuszeni użyć siły. Do starcia jednak nie doszło, bo Kamiński z Wąsikiem zdecydowali się oddać się w ręce policji.Jak przekazuje stacja TVN24, politycy skazani w związku z aferą gruntową opuścili już komendę policji przy ulicy Grenadierów i zostali doprowadzeni do więzienia.
Najlepsze memy
Internet w takich sytuacjach "płonie". Zobaczcie najlepsze memy - tak te wydarzenia komentują internauci.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.