Reklama

Reklama

Podkarpaccy medycy protestowali w Warszawie! [ZDJĘCIA]

Opublikowano: ndz, 12 wrz 2021 09:06
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Ponad 150 medyków, w tym ratowników, pielegniarek, lekarzy rezydentów, fizjoterapeutów czy techników radiologów, uczestniczyło w sobotnim proteście służby zdrowia w Warszawie. Wszyscy walczą o wzrost nakładów na służbę zdrowia, a co za tym idzie znaczące podwyżki ich wynagrodzeń. Dziś

Nie udało się osiągnąć kompromisu pomiędzy Ministerstwem Zdrowia a protestującymi medykami. Rozmowy "ostatniej szansy" odbyły się w piątek 10 września. W sobotnie południe 11 września dziesiątki tysięcy protestujących pracowników służby zdrowia wyszło na ulice Warszawy. Byli tam także protestujący z Podkarpacia.

CZYTAJ TAKŻE:

RATOWNICY PROTESTUJĄ! ADAM NIEDZIELSKI: ZASTĄPIĄ ICH STRAŻACY!

Skąd protesty?

Ratownicy medyczni wciąż walczą o godziwą płacę. Medycy chcą znacznie szybszego niż planowany wzrostu nakładów na system opieki zdrowotnej do wysokości nie 7%, ale 8% PKB (jak w krajach sąsiednich, średnia OECD na 2018 rok wynosi 8.8% PKB), zwiększenia wynagrodzeń pracowników ochrony zdrowia do poziomów średnich w OECD i UE względem średniej krajowej, celem zahamowania emigracji zewnętrznej (zagranicznej) i wewnętrznej (do sektora prywatnego) pracowników opieki zdrowotnej. 

Innymi oczekiwaniami są także: zwiększenie liczby finansowanych świadczeń dla pacjentów oraz poprawa dostępności pacjenta do świadczeń, podwyższenie jakości świadczeń dla pacjentów, tj. lepsza opieka lekarska, pielęgniarska, ale też fizjoterapeutyczna, rehabilitacyjna i farmaceutyczna oraz dostęp do nowoczesnych form diagnostyki laboratoryjnej i obrazowej, zwiększenie liczby pracowników pracujących w systemie ochrony zdrowia do poziomów średnich w krajach OECD i UE, szczególnie w sytuacji starzenia się społeczeństwa i zwiększania się zapotrzebowania na świadczenia opieki zdrowotnej.

Minister zdrowia: Oczekiwania medyków są nierealne i absurdalne

W piątek 10 września w Ministerstwie Zdrowia odbyły się rozmowy "ostatniej szansy". Ratownicy przedstawili swoje oczekiwania, wcześniej zaznaczając, że proszą, aby w tym spotkaniu udział wziął sam decydent, czyli Premier Mateusz Morawiecki. Ten jednak na spotkanie nie przybył. 

Z ośmiu postulatów protestujących, które w piątek trafiły do resortu zdrowia, jest między innymi trzykrotne podwyższenie wzrostu wynagrodzeń lekarzy specjalistów z 7 do 17-18 tysięcy złotych miesięcznie. Minister wycenił to na 65 miliardów złotych rocznie, podczas gdy budżet na ochronę zdrowia to około 120 miliardów złotych rocznie. 

Druga propozycja dotyczy wzrostu wyceny procedury medycznej o 30 procent, co miałoby kosztować 30 miliardów złotych rocznie. Trzecia dotyczy zatrudnienia większej liczby osób w personelu wspomagającym (niemedycznym), a to według Adama Niedzielskiego koszt 3,5 miliarda złotych rocznie.

- Spotkanie trwało 20 minut- medycy opuścili salę. Nie sposób się nie zgodzić ze słowami Ministra, na deskach teatralnych wystawia się dramaty i aktualnie trwa wielkie przedstawienie. Głównymi aktorami są: strona rządowa, medycy, lecz publiczności brak- Polacy są kolejnymi aktorami i to oni zapłacą największą cenę za niechęć rozwiązania problemu przez stronę rządową.
 
- relacjonuje przebieg spotkania w resorcie zdrowia Związek Zawodowy Pracowników Ratownictwa Medycznego Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Rzeszowie.
 
Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska poinformował, że w środę ukazało się zarządzenie prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia w sprawie określenia współczynników korygujących dotyczących świadczeń udzielanych przez pielęgniarki i położne oraz ratowników medycznych.
 
- Gwarantuje ono przekazywanie tych środków do świadczeniodawców, aby z dniem 1 lipca te środki były na takim samym poziomie jak do tej pory.
-mówił.
- W chwili obecnej dochodzimy do punktu kulminacyjnego, ostatniego aktu. W interesie obywateli powinno być zrealizowanie wszystkich postulatów środowisk medycznych (lekarzy, pielęgniarek, fizjoterapeutów, ratowników medycznych etc.). Niestety w tym momencie, chroniczny brak odpowiedniego finansowania, błędy w zarządzaniu wręcz uniemożliwiają prowadzenie procesu leczenia w sposób adekwatny do osiągnięć nauki. Jak długo rządzący będą prowadzić tak niebezpieczną grę zdrowiem i życiem obywateli.
- słyszymy z ust związkowców.
 
- Nie jestem w stanie zaakceptować takiej formy. To dążenie do poklasku, teatrum, nie podejście nastawione na rozwiązanie problemu.
 
- mówił po piątkowym spotkaniu Adam Niedzielski, minister zdrowia.
 

Nawet 30 tysięcy protestujących na warszawskich ulicach

Fiasko rozmów protestujących z szefem resortu zdrowia i brak reakcji Premiera, sprawiły, że w sobotę, punktualnie o godzinie 12, w stolicy kraju, odbył się protest medyków. 

Z Podkarpacia, według pierwszych szacunków, do Warszawy pojechało 150 osób

- Wszyscy walczą w tym momencie o zdrowie pacjentów, o własne rodziny oraz należny szacunek i godność należną pracownikom Ochrony Zdrowia w Polsce.

- informuje Związek Zawodowy Pracowników Ratownictwa Medycznego Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Rzeszowie.

W okolicach sejmu powstało "białe miasteczko" czyli miejsce, gdzie protestujący spędzają tam dzień i noc, gestykulując swoje postulaty. Nieoficjalnie mówi się, że na najbliższy wtorek 14 września, zaplanowano kolejne rozmowy z ministrem zdrowia. "Białe miasteczko" w Warszawie ma być przez minimum najbliższy tydzień.

Sytuacja w służbie zdrowia w całym kraju, poprzez ogromną skalę protestów, jest dramatyczna. Brakuje obsad do karetek, pielęgniarek na oddziałach, ratowników na Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych. 

Jak wynika z naszych ustaleń, w najbliższym tygodniu w Rzeszowie odbędzie się kolejny protest ratowników pod Urzędem Wojewódzkim i Marszałkowskim. 

 
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.