Reklama

Minister rodem z Podkarpacia interweniuje i walczy o życie Polaka umierającego w Wielkiej Brytanii [VIDEO]

Opublikowano: 23 stycznia 2021 12:58
Autor: GL | Zdjęcie: Ministerstwo Sprawiedliwości

foto Ministerstwo Sprawiedliwości

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

wiadomosci Sprawa Polaka przebywającego w brytyjskim szpitalu jest szeroko opisywana przez media już od kilku dni. Na sobotniej konferencji nowe informacje przedstawił wiceminister sprawiedliwości, Pełnomocnik Rządu ds. Praw Człowieka Marcin Warchoł.

- Wystąpiłem do ministra sprawiedliwości Wielkiej Brytanii z wnioskiem o przekazanie naszego rodaka do Polski, a do ministra zdrowia tego kraju z wnioskiem o ponowne przyłączenie go do aparatury podtrzymującej życie.

- poinformował w sobotę PAP wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł.

Dzięki staraniom polityka Solidarnej Polski, który pochodzi z Niska, ministra Marcina Warchoła uruchomiona została procedura sprowadzenia do kraju Polaka, przebywającego w śpiączce w szpitalu w Plymouth. W Wielkiej Brytanii zaniechano jego leczenia, skazując go praktycznie na powolną śmierć. Sąd brytyjski zdecydował bowiem o zaprzestaniu podawania mu pożywienia i wody.

- Polacy wyjeżdżają za granicę pracować, zakładać rodziny, budować swoje kariery, ale muszą mieć pewność, że jeżeli wpadną w kłopoty, przydarzy się im coś nieszczęśliwego, chorują, trafią do szpitala, rząd nie zostawi ich samych. Stanie za nimi murem, choćby byli w beznadziejnej sytuacji.

- mówił Warchoł.

Sąd Okręgowy w Warszawie wydał prawomocne postanowienie o zgodzie na transport naszego rodaka do Polski.

Leczeniem ma zająć się Klinika Budzik w Olsztynie.

- Transport jest przygotowany i w ciągu kilku godzin może zostać zrealizowany. Jedyne, czego potrzebujemy, to zgody ze strony Wielkiej Brytanii. Ufam, że taka zgoda zostanie szybko wydana. Czekamy na to z niecierpliwością, ponieważ gra toczy się o życie naszego rodaka. Nie ma zgody na cywilizację śmierci. Musimy pryncypialnie bronić cywilizacji życia. Takie jest nasze zadanie i taki jest mój obowiązek jako Pełnomocnika Rządu ds. Praw Człowieka.

- powiedział Marcin Warchoł.

 

Przypomnijmy. Chodzi o mężczyznę w średnim wieku od kilkunastu lat mieszkającego w Anglii, który doznał zatrzymania pracy serca na co najmniej 45 minut, w wyniku czego, według szpitala, doszło do poważnego i trwałego uszkodzenia mózgu. W związku z tym szpital w Plymouth wystąpił do sądu o zgodę na odłączenie aparatury podtrzymującej życie, na co zgodziły się mieszkający w Anglii żona i dzieci mężczyzny. Przeciwne są temu jednak mieszkające w Polsce matka i siostra, a także mieszkające w Anglii druga siostra mężczyzny i jego siostrzenica.

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.