Reklama

Dwa lata czekania na koniec wyborów samorządowych!

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor: | Zdjęcie: Archiwum

Dwa lata czekania na koniec wyborów samorządowych! - Zdjęcie główne

foto Archiwum

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości To prawdopodobnie jedne z najdłuższych wyborów samorządowych w historii Podkarpacia, a może i całego kraju. Wreszcie zakończył się wyborczy tasiemiec w gminie Korczyna w powiecie krośnieńskim.

Jesienią 2018 roku w wyborach wójta gminy Korczyna doszło do starcia pomiędzy Janem Zychem (od 2002 rok rządzi w gminie) i Tadeuszem Pelczarem z Prawa i Sprawiedliwości. W pierwszej turze (był jeszcze trzeci kandydat - Adam Paczosa) różnica 52 głosów na korzyść Zycha już zapowiadała kolejną "ostrą batalię". Jak było w drugiej turze? Zobaczcie sami...

2399:2397 na korzyść urzędującego wójta!

Rywal miał uwagi co do procedury wyborczej. Pelczar złożył zatem protest wyborczy. Sąd Okręgowy w Krośnie uznał, że procedura liczenia głosów w pięciu komisjach była niezgodna z kodeksem wyborczym. Komisja powinna wspólnie liczyć karty, a nie każdy z członków osobno. Sąd nie wykluczył pomyłki, dlatego unieważnił wybory i zdecydował o wygaśnięciu mandatu obecnego wójta. Nie było organizowanych nowych wyborów, tylko rozpoczęła się procedura ponownego liczenia głosów we wskazanych komisjach. Stało się to 8 września 2019 roku. I jaki był ponowny wynik? Dwa głosy różnicy na korzyść Zycha!

Tadeusz Pelczar ponownie złożył protest w trybie wyborczym. W rozmowie z polsatnews.pl Pelczar pokazał zdjęcie jednej z kart i tłumaczył, że większość członków Okręgowej Komisji Wyborczej uznała wcześniej głos za nieważny, ponieważ stwierdzili, że znak "x" postawiono przy więcej niż jednym kandydacie.

- W Polsce nie szanuje się prawa, a sądy przeciągają sprawy w nieskończoność w przypadku ujawnienia nielegalnych działań organów władzy. Bronię zasad demokratycznego państwa prawa, w którym nas, wyborców, reprezentuje przedstawiciel wybrany w wolnych wyborach głosami wyborców. Sąd, prokuratura oraz Państwowa Komisja Wyborcza od dwóch lat tolerują stan, w którym reprezentant wpływał w istotny sposób na wynik wyborów, wyczerpując znamiona przestępstw urzędniczych oraz wyborczych.

- mówił na łamach polsatnews.pl

Teraz ta batalia dobiegła do końca.

- 19 listopada 2020 roku Sąd Apelacyjny w Rzeszowie ostatecznie oddalił wyborcze zażalenia. Tym samym cała sprawa się zakończyła. Cieszę się z tego powodu, ale też podkreślał, że nie byłem stroną w tym sporze. Cały czas pracowałem na rzecz gminy, choć było wiele niezbyt przyjemnych sytuacji ze strony opozycyjnej strony w radzie gminy. To już za mną.

- mówi wójt Jan Zych.

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zaloguj się aby otrzymać dostęp do treści premium

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy