Reklama

Włodzimierz Bodnar: - Tak zakazuje się skutecznego leczenia ostrych infekcji u najmłodszych pacjentów

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor: | Zdjęcie: Archiwum

Włodzimierz Bodnar: - Tak zakazuje się skutecznego leczenia ostrych infekcji u najmłodszych pacjentów - Zdjęcie główne

Włodzimierz Bodnar | foto Archiwum

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Strefa Covid-19 Stanowisko Konsultanta Krajowego do spraw Pediatrii jasno wskazuje, że od 23 listopada lekarze nie mogą wykonywać zastrzyków dożylnych i domięśniowych u dzieci do osiemnastego roku życia w warunkach domowych i ambulatoryjnych. Dla doktora Włodzimierza Bodnara z przemyskiej Przychodni Optima jest to skandal.

- Informujemy, że od 23 listopada w Przychodni Lekarskiej Optima nie będą przyjmowane osoby poniżej osiemnastego roku życia spoza listy aktywnej przychodni tj. niezapisanych w ramach lekarza POZ, do odwołania. Tym bardziej dzieci z podejrzeniem czy chorobą COVID-19 - brzmi komunikat na stronie internetowej Przychodni Optima w Przemyślu, czyli miejscu gdzie pracuje Włodzimierz Bodnar.

Jaki jest powód? Komunikat przygotowany przez Konsultanta Krajowego do spraw Pediatrii, profesor Teresę Jackowską. Zdaniem doktora Bodnara zamyka on drogę do skutecznego i efektywnego leczenia, bo zakazuje stosowania iniekcji w leczeniu ambulatoryjnym u osób do osiemnastego roku życia i od teraz wszelkie takie próby są eksperymentem medycznym, mimo że stosuje się zarejestrowane leki. 

- Do tej pory to lekarze o tym decydowali, na co dzień mają pod opieką w przychodniach dzieci, czyli pediatrzy, lekarze rodzinni, pulmonolodzy oraz pozostali specjaliści. Im zakazuje się podawania zastrzyków na pierwszym etapie infekcji, wtedy gdy mogą przynieść natychmiastową poprawę. Na przykład czasami nawet jedna iniekcja może skrócić chorobę o wiele dni w stosunku do leków doustnych. Jednocześnie zdaniem konsultanta, to zastrzyki stwarzają traumę u dzieci i powinny być podawane w szpitalu.

- pisze Włodzimierz Bodnar, który jako jeden pierwszych w Polsce zaczął stosować amantadynę w terapii COVID-19.

- W związku z tym, tą decyzją zakazuje się skutecznego leczenia. Od teraz podawanie zastrzyków dzieciom w przychodni i w domu jest eksperymentem medycznym i próba podania będzie ścigana z urzędu, może się skończyć utratą prawa wykonywania zawodu oraz odpowiedzialnością karną. Uważam, że leczenie wielu ostrych infekcji u dzieci pod okiem doświadczonego lekarza w warunkach domowych jest najbardziej komfortowe dla rodziny i dziecka. Widocznie trendy się zmieniają, a rodzice i ja jako lekarz nie wiemy co jest dla ich dziecka najlepsze, widocznie mamy coraz lepsze i większe zaplecze szpitalne. Tym samym mamy wysoki i bezstresowy komfort leczenia dla dziecka? Dziwne jest to, że wszystkie przekazy medialne informują o braku miejsc w szpitalach a tu taka niespodzianka – wszystkie dzieci z ostrymi infekcjami mają być leczone szpitalnie.

- zaznacza Bodnar.

Lekarz zaznacza, że to wszystko prowadzi do kiepskiego końca.

- Pora zakończyć farsę z medycyną. Medycyna to już przeszłość. Od teraz jedynie selekcja, bazujmy na doborze naturalnym, bo nie ma przesłanek do dalszego leczenia

- pisze sarkastycznie lekarz z Przemyśla.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zaloguj się aby otrzymać dostęp do treści premium

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy