Angelika Sarna - wychowanka Victorii Stalowa Wola - nie była faworytką swojego biegu eliminacyjnego. Długo przewodziła stawce. W końcówce Sarnie zabrakło sił i zaczęła spadać. Ostatecznie przekroczyła linię mety jako szósta z wynikiem 2:01.78.
Pechowo zakończył się także start Anny Wielgosz-Sabat. Po 400 metrach zajmowała jeszcze trzecie miejsce. Na drugim okrążeniu Polka opadła z sił i dobiegła ostatnia (2:03.61). W klasyfikacji łącznej Sarna była 46., a Wielgosz 52.
W rozmowie z TVP Sport Anna nie ukrywała emocji i zaczęła płakać. - Jest to dla mnie nowa sytuacja, ciężkie przeżycie. Ja naprawdę liczyłam na mocne bieganie. Mogę tylko powiedzieć, że to nie był mój dzień. I bardzo mi żal, że to jest akurat na mistrzostwach świata. Będę się starać jeszcze lepiej biegać i w przyszłym roku - wiem to, jeśli tylko dopisze zdrowie - nie zawiodę. Pokażę, że Polki potrafią biegać 800 metrów - mówiła na antenie TVP Sport.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.