Tegoroczne Mistrzostwa Świata w Armwrestlingu odbywały się na przełomie września i października w Grecji. Polskę reprezentował tam mieszkaniec Rymanowa (pow. krośnieński) z klubu Spartan Rymanów. Droga do tego sukcesu była okupiona wyczerpującym treningiem i życiowym wybojami.
Warto podkreślić, że Nowotarski ma już na swoim koncie tytuł mistrza świata w armwrestlingu, który wywalczył w 2022 roku we Francji. Rymanowianin miał bronić tytułu w 2023 roku w Malezji, jednak na przeszkodzie stanęły… przepisy.
Podczas wylotu do Malezji zostałem cofnięty z lotniska w Katarze. Udało się wylecieć z Polski, niestety podczas przesiadki w Katarze zostałem cofnięty z bramek. Mojemu paszportowi zabrakło dokładnie 18 dni do regulaminowego czasu 6 miesięcy od momentu opuszczenia rodzimego kraju. Malezja wymaga ważnego przez sześć miesięcy paszportu, podczas pobytu nawet jeden dzień na terenie ich kraju. Katarczycy chcieli pomóc, ale niestety rząd malezyjski nie wyraził zgody na mój wjazd. Z wielkim bólem w sercu i duszy wróciłem do kraju
- opowiada polski zawodnik.
Jak podkreślił, po powrocie do Polski musiał „zresetować głowę” i odpocząć od treningów. Reprezentant naszego kraju nie poddał się jednak i powrócił do rywalizacji z zamiarem odniesienia sukcesu w światowym czempionacie w 2024 roku.
Po wygraniu Mistrzostw Polski w swojej kategorii, zakwalifikował się na Mistrzostwa Europy oraz Mistrzostwa Świata. W majowym czempionacie Starego Kontynentu, Nowotarski był bezkonkurencyjny. Pewnie zdobył swój trzeci złoty medal z rzędu. Pozostała mu zatem ostatnia prosta przygotowań do MŚ.
Jak się okazało, w kluczowej imprezie sezonu na starcie pojawiła się rekordowa liczba 534 uczestników. Polak prezentował się jednak znakomicie, eliminując po drodze zawodników m.in. z Bułgarii, Azerbejdżanu i Wielkiej Brytanii. W półfinale Nowotarski pokonał Brytyjczyka Stanleya Hamiltona, a w finale zmierzył się z Coreyem Millerem ze Stanów Zjednoczonych.
Moja energia powoli się kończyła, ale w półfinale udało się pokonać Stanleya Hamiltona i dotrzeć do finału Mistrzostw Świata. Kilka godzin odpoczynku i około 17:00 czasu miejscowego zaczynają się finały poszczególnych kategorii wagowych i wiekowych. Tam czeka już na mnie Corey Miller, multimedalista światowej klasy. Strategia ustalona, ręce zregenerowane, czas na show. Przywitanie zawodników, ustawienie przy stole, komenda „ready, go!” i wystartowaliśmy. Takiej mocy nie czułem już dawno. Corey zaatakował z pełną siłą, moja ręka się rozgięła i podczas wyciągania jej do góry strzelił mi biceps, ręka puściła i tym samym przegrałem finał Mistrzostw Świata
- opowiada o swoich wrażeniach Nowotarski. Warto jednak podkreślić, że Polak nie przegrał… a wygrał srebrny medal światowego czempionatu i zdobył tytuł wicemistrza świata w armwrestlingu, co można w tak licznej stawce uznać za wielki sukces.
Jak się jednak okazuje, kontuzja odniesiona podczas finałowego pojedynku okazała się dość poważna.
Okazało się że puścił przyczep jednej głowy bicepsa, konieczna jest operacja. W chwili obecnej jestem już po konsultacjach i czekam na termin operacji w Warszawie. W przyszłym roku muszę odpuścić starty i dobrze się zregenerować, aby w 2026 roku kolejny raz stanąć do walki o tytuł najsilniejszego człowieka na świecie
- podkreśla polski zawodnik, wspominając o światowym czempionacie, który odbędzie się za dwa lata w japońskim Tokio.
Czołowa dziesiątka Mistrzostw Świata w Armwrestlingu (Grecja 2024)
1. Corey Miller (Stany Zjednoczone)2. Grzegorz Nowotarski (Polska)
3. Emanuil Manasiev (Bułgaria)
4. Samir Babayev (Azerbejdżan)
5. Dan Hanlon (Wielka Brytania)
6. Ryan Finnerty (Wielka Brytania)
7. Stanley Hamilton (Wielka Brytania)
8. Javier Aldape (Stany Zjednoczone)
9. Matti Savolainen (Finlandia)
10. Chris Doucet (Kanada)
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.