Reklama

Co za końcówka! Lider z Ostrowa Wielkopolskiego pokonany przez ORLEN Upstream SRS Przemyśl

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor: | Zdjęcie: ORLEN Upstream SRS Przemyśl

Co za końcówka! Lider z Ostrowa Wielkopolskiego pokonany przez ORLEN Upstream SRS Przemyśl - Zdjęcie główne

Ostrovia Ostrów Wielkopolski – ORLEN Upstream SRS Przemyśl 28:29 | foto ORLEN Upstream SRS Przemyśl

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport W Ostrowie Wielkopolskim piłkarze ręczni z Przemyśla nie byli faworytem. Mimo ubytków w składzie ekipa ORLEN Upstream SRS sprawiła nie lada niespodziankę, pokonując po znakomitym spotkaniu lidera tabeli.

Ostrovia Ostrów Wielkopolski miała większość atutów, aby sądzić, że 14. zwycięstwo w sezonie Ligi Centralnej będzie tylko kwestią czasu. W zespole z Przemyśla ponownie nie mogli wystąpić najzdolniejsi juniorzy, bo w tym samym czasie rozgrywali turniej 1/8 Mistrzostw Polski Juniorów w Płocku. W Arenie Ostrów nie mógł wystąpić także Daniel Dutka.

Goście z Przemyśla byli dojrzalsi, popełniający mniej błędów, ale przede wszystkim mieli pomysł, jak męczyć lidera. Nie porywali się na wymianę ciosów, bo to mogło bardzo źle się skończyć. Zachowując odpowiednie tempo gry, w odpowiednich momentach odpalali. Niewiele był fragmentów, w których pozwolili się zdominować. W zasadzie taki moment był jeden. Błyskawicznie jednak stanęli na nogi i pomaszerowali z pewnością siebie po siódme z rzędu zwycięstwo.

Spotkanie od bramki rozpoczął Tomasz Biernat, na co gospodarze odpowiedzieli dwoma trafieniami i objęciem prowadzenia 2:1 w 3. minucie. Jedynego w pierwszej połowie. Znakomita, urozmaicona gra w defensywie wprowadzała spory bałagan w szeregi lidera. Dodatkowo nie do końca sprawnie działała ostrowska druga linia. W 24. min gracze z Ostrowa Wielkopolskiego za sprawą Filipa Wadowskiego zmniejszyli straty do minimum (13:14), ale nie byli w stanie zejść na przerwę z korzystnym rezultatem.

W 52. min Kamil Adamski dał Ostrovii prowadzenie 26:25, ostatnie w tym meczu. Zespół Macieja Nowakowskiego nie wytrzymał tym razem presji. Za bardzo się spieszył, za bardzo chciał, a kiedy się za bardzo chce, nie zawsze wychodzi. "Gladiatorzy" końcówkę rozegrali po profesorsku. Byli nieuchwytni dla przeciwnika. Po bramkach Tomasza Biernata, Tomasza Mochockiego i dwukrotnie Dzianisa Krytskiego na 90 sekund przed finałem było 27:29. Mimo pressingu na całym placu, lider nie był w stanie odwrócić losów spotkania. Przegrał po raz pierwszy w sezonie. Cały zespół z Podkarpacia zasłużył na ogromne słowa uznania i wielkie brawa.

Ostrovia Ostrów Wielkopolski – ORLEN Upstream SRS Przemyśl 28:29 (16:17)

Ostrovia: Foluszny, Balcerek, Zimny – J. Przybylski 1, Bałwas 1, Adamski 7, Klopsteg 2, Bestian 1, Wadowski 3, Pawelec 1, Marciniak 4, Wojciechowski 1, Smoliński 0, Wołowicz 0, M. Przybylski 1, Gajek 6.

ORLEN Upstream SRS: Barnaś, Iwasieczko, Sar – Biernat 4, Walczyk 1, Mochocki 3, Stołowski 9, M. Kroczek 2, Krytski 3, Kubisztal 1, Światłowski 2, Kulka 4.

MVP meczu - Paweł Stołowski

Sędziowali: Korneliusz Habierski i Grzegorz Skrobak (obaj z Głogowa). Kary: Ostrovia – 8 min; ORLEN Upstream SRS – 10 min. Widzów: 1500.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zaloguj się aby otrzymać dostęp do treści premium

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy