Reklama

Komitet wyborczy Grzegorza Brauna kieruje wniosek do sądu przeciwko jednemu z rzeszowskich dziennikarzy

Opublikowano: 31 marca 2021 16:32
Autor: Rafał Bolanowski | Zdjęcie: RB

Grzegorz Braun wraz ze swoim sztabem wyborczym | foto RB

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

rzeszow Zdaniem sztabu wyborczego Grzegorza Brauna informacje, jakoby Konfederacja odmawiała jednemu z rzeszowskich portali dostępu do informacji, są nieprawdziwe. Na rzeszowskim Rynku zapowiedziano, że stosowne pisma trafią do Sądu Okręgowego w Rzeszowie z żądaniem sprostowania artykułu, który znalazł się na portalu Wirtualne Media. Podobna sytuacja tyczy się serwisu Rzeszów-News.

Portal Wirtualne Media w artykule pt. „Serwis o Rzeszowie: po krytycznym tekście sztab Grzegorza Brauna przestaje udzielać informacji” zamieścił fragmenty rozmowy z Marcinem Kobiałką, redaktorem naczelnym portalu Rzeszów-News, który przekazał informacje, że do jego redakcji przyszła wiadomość o "nałożeniu sankcji w związku z kłamstwami na portalu”. 


ZOBACZ TAKŻE: Szokująca zbrodnia koło Niska. Matka zabiła swoje dzieci i popełniła samobójstwo [NOWE FAKTY]


Autorem treści miała być osoba związana ze sztabem wyborczym kandydata Konfederacji, a sama „sankcja” miała zostać nałożona po publikacji pt. “Dekalog wyborczy Grzegorza Brauna. Absurdalny i banalny”, która na rzeszowskim portalu ukazała się po sobotniej konferencji prasowej (27 marca), gdzie przedstawiono plan wyborczy i program kandydata. 

- Zdawałem sobie sprawę, że ten tekst może się nie spodobać, więc trochę spodziewałem się podobnego pisma. 

- tłumaczy Marcin Kobiałka. 

Uderz w stół a nożyce się odezwą

Komitet wyborczy Brauna postanowił odnieść się do sprawy na środowej konferencji prasowej (31 marca). Wypowiedzi, jakie znalazły się w artykule Wirtualnych Mediów, uznano za nieprawdziwe. Jeżeli zaś chodzi o autora wiadomości, która miała trafić na skrzynkę odbiorczą portalu, Konfederacja uważa, że nie jest to osoba, która ich w jakikolwiek sposób reprezentuje

- Ponieważ w ostatnich dniach puszczone zostały w obieg kłamstwa i insynuacje, musimy traktować poważne tą sprawę i wyciągać praktyczne wnioski. 

- oznajmił na środowej konferencji Grzegorz Braun. 

O jakich praktycznych wnioskach mowa? Chodzi o pozew do Sądu Okręgowego w Rzeszowie.

- Bezpośrednio po konferencji udajemy się złożyć pozew przeciwko jednemu z portali i jednemu z redaktorów, którzy w naszej ocenie dopuścili się rzeczy karygodnej. Nie mamy problemu, jeżeli ktoś recenzuje naszą pracę, jako pracę polityczną. Nie zgadzamy się na to, aby nie czerpać u źródła pewnych informacji, aby nie pytać się, czy informacja, która dotarła do pewnego portalu, jest informacją sprawdzoną. 

- wyjaśniał Tomasz Buczek, pełnomocnik komitetu wyborczego Grzegorza Brauna. 

Gonić królika, złapać Zająca

Marcin Kobiałka zaznacza, że informacji o takiej wiadomości nie opublikowano zarówno na portalu, jak również na jego oficjalnych mediach społecznościowych. 

- W niedzielę wieczorem otrzymaliśmy informację o nałożonej na nas "sankcji". Potraktowałem to w kategoriach folkloru politycznego, a "sankcjach" napisałem z przymrużeniem oka na swoich prywatnym profilu na Facebooku, których treści nie są dostępne publicznie. Nie zamierzaliśmy podejmować tego tematu na łamach portalu. Nie był tego wart. Komentarza udzieliłem na prośbę dziennikarza Wirtualnych Mediów, które zainteresowały się sprawą. Komentarz podtrzymuję. Procesu się nie obawiam. W zasadzie nie wiem, kogo komitet Grzegorza Brauna pozwał.

- przekonuje Kobiałka. 

Co ciekawe, zarówno w publikacji Wirtualnych Mediów, jak i we wpisie na prywatnym koncie redaktora Rzeszów-News nie podano adresata, który o dziwo ukazuje się w oświadczeniu wystosowanym przez pełnomocnika wyborczego KWW ,,Grzegorz Braun – Konfederacja" Tomasza Buczka.

- Pan Krystian Zając nie posiada żadnych umocowań prawnych do „nakładania sankcji w postaci braku dostępu do informacji dotyczących kampanii Grzegorza Brauna". W związku z powyższym informujemy, iż rozprzestrzenianie informacji jakoby ta osoba była z nami jakkolwiek związana podlegać będzie konsekwencjom prawnym.

- czytamy w oświadczeniu. 

Co więcej, pełnomocnik przekonuje, że wskazana osoba nie figuruje w rejestrze partii Korona Konfederacji Polskiej Grzegorza Brauna, partii KORWiN Janusza Korwina- Mikkego, Ruchu Narodowego. Nie znajdziemy jej także w rejestrze partii Konfederacja i nie jest członkiem KWW ,,Grzegorz Braun - Konfederacja", ani członkiem sztabu.

Skąd zatem Konfederacja zna adresata tej wiadomości?

- Ustaliliśmy, jaka osoba jest odpowiedzialna za to. Taka wiadomość trafiła także do jednego z naszych działaczy.

- przekonuje Jacek Ćwięka, asystent posła na Sejm RP Grzegorza Brauna.

Do Sądu Okręgowego w Rzeszowie trafiły dwa wnioski w trybie wyborczym. Jeden przeciwko redaktorowi naczelnemu Wirtualnych Mediów, drugi przeciwko redaktorowi naczelnemu portalu Rzeszów-News. 

- Wnosimy o publikacje sprostowania i wpłacenie pewnej kwoty na Fundacje Podkarpackie Hospicjum dla Dzieci. 

- dodaje Ćwięka. 

[email protected]


ZOBACZ TAKŻE: Kradł rowery z klatek schodowych. Przyznał się do winy tuż po zatrzymaniu


UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.