Reklama

Tragedia w Jamnicy. Śledztwo Prokuratury w Tarnobrzegu przeciąga się. Co jest tego powodem?

Opublikowano: wt, 28 gru 2021 14:00
Autor: | Zdjęcie: Tarnobrzeg 112 - Ratownictwo Powiatu Tarnobrzeskiego

Tragedia w Jamnicy. Śledztwo Prokuratury w Tarnobrzegu przeciąga się. Co jest tego powodem?  - Zdjęcie główne

Tragedia w Jamnicy. Śledztwo Prokuratury w Tarnobrzegu przeciąga się | foto Tarnobrzeg 112 - Ratownictwo Powiatu Tarnobrzeskiego

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Podkarpacie Miało potrwać maksymalnie do końca 2021 roku, lecz już teraz wiadomo, że opóźni się przynajmniej o kolejny miesiąc. Mowa o śledztwie prokuratury w Tarnobrzegu w sprawie tragicznego wypadku w Jamnicy pod Stalową Wolą. Co jest przyczyną opóźnienia?

Małżeństwo, podróżujące z dzieckiem, zginęło w wypadku w miejscowości Jamnica koło Stalowej Woli. Miejsce, w którym doszło do wypadku, jest niebezpieczne, a winny zdarzenia był pod wpływem alkoholu. Do dramatu doszło z początkiem lipca. 

Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że młody mężczyzna jadący audi S7 w kierunku Tarnobrzega, na zakręcie drogi w prawo, stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na lewy pas ruchu i doprowadził do czołowego zderzenia, z jadącym z naprzeciwka audi A4. To właśnie tym autem podróżowała rodzina z małym dzieckiem.

Przybyłe na miejsce służby przystąpiły do akcji ratowniczej. Jedna osoba, ojciec dziecka zginął na miejscu. Długo walczono o życie młodej kobiety. Niestety się nie udało. Dziecko zostało lekko ranne, trafiło do tarnobrzeskiego szpitala. Do szpitala w Stalowej Woli trafił za to kierujący audi S7.

Według informacji przekazanych przez prokuratora Adama Cierpiatkę z Prokuratury Rejonowej w Stalowej Woli wiele wskazuje na to, że kierowca audi S7 był w chwili wypadku pod wpływem alkoholu! Mężczyzna jechał bardzo szybko (policja wskazuje, że musiało to być ponad 120 km/h), padał deszcz i na tym odcinku łatwo można stracić panowanie nad pojazdem. Dodatkowo do wyprzedzenia doszło w miejscu, gdzie jest zakaz.

37-latek miał zabrane prawo jazdy. Stało się to w kwietniu 2021 roku, a powodem była nadmierna prędkość. Grzegorz G. był pijany, miał prawie 2,9 promila alkoholu w organizmie.

Mężczyźnie postawiono już zarzuty: spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym w stanie nietrzeźwości oraz kierowania pojazdem po pijanemu. Grozi mu 12 lat więzienia. 37-latek nie przyznaje się do winy i nie chciał składać żadnych wyjaśnień. 

Niemniej Prokuratura w Tarnobrzegu, do której przeniesiono sprawę z Prokuratury w Stalowej Woli, informuje, że zaplanowane na koniec tego roku zakończenie śledztwa ws. tragicznego wypadku, opóźni się o minimum kolejny miesiąc. Prokuratorzy czekają na kluczową opinię biegłych. Wcześniej, na miejscu dramatycznego wypadku, przeprowadzono dwie wizje lokalne. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zaloguj się aby otrzymać dostęp do treści premium

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.