reklama

Sezon grzewczy w pełni. Zainwestuj w czujnik tlenku węgla. On może uratować Ci życie

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Sezon grzewczy w pełni. Zainwestuj w czujnik tlenku węgla. On może uratować Ci życie - Zdjęcie główne
Autor: Archiwum Korso | Opis: Jest pierwsza ofiara śmiertelna zatrucia tlenkiem węgla na Podkarpaciu.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Na sygnalePodkarpaccy strażacy każdego roku kilkaset razy interweniują w związku z zatruciem tlenkiem węgla. Zdarza się, że na pomoc jest już za późno. Tak było w powiecie przeworskim kilkanaście dni temu. Był to pierwszy przypadek śmiertelnego zatrucia tlenkiem węgla w tym sezonie grzewczym na Podkarpaciu. Zainwestuj w czujnik, który może uratować Ci życie.
reklama
reklama

Przykładem tego, że czujnik tlenku węgla może uratować zdrowie lub życie, są interwencje podkarpackich strażaków. Mimo że sezon grzewczy rozpoczął się stosunkowo niedawno, bo 1 października (umowna data), to mundurowi odnotowali niedawno pierwszą ofiarę śmiertelną tlenku węgla.

Cichy zabójca zaatakował

- Od 1 października do dzisiaj (17 listopada) wyjeżdżaliśmy 13 razy do interwencji związanych z tlenkiem węgla. Jedna osoba zginęła, najprawdopodobniej wskutek zatrucia tlenkiem węgla. Dwie osoby natomiast z objawami zatrucia trafiły do szpitali.

- przekazał w rozmowie z Korso brygadier Marcin Betleja, rzecznik prasowy Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego PSP.

Jak przekazał nam przedstawiciel podkarpackich strażaków, do śmiertelnego zatrucia doszło w miejscowości Grzęska (powiat przeworski, gmina Przeworsk). Strażacy otrzymali wezwanie przed godz. 6:30.  Ofiara to ponad 60-letni mężczyzna.

reklama

W pokoju domu jednorodzinnego, w którym przebywał, znajdował się piec kaflowy, który służył do ogrzewania domu. To najprawdopodobniej on i powstały tlenek węgla był przyczyną zatrucia i w konsekwencji śmierci starszego mężczyzny.

Nie widać, nie czuć

Tlenek węgla, potocznie zwany czadem lub "cichym zabójcą", to bezwonny, bezbarwny i pozbawiony smaku silnie trujący gaz. To sprawia, że nie jesteśmy w stanie stwierdzić jego obecności własnymi zmysłami. Wdychanie nawet niewielkiej ilości tlenku węgla może spowodować zatrucie, silny ból głowy, wymioty, zapadnięcie w śpiączkę, a w najgorszym przypadku - śmierć.

Jedynym, a zarazem skutecznym sposobem, aby uchronić się przed tlenkiem węgla, jest zamontowanie w domu specjalnego czujnika. To niewielkie urządzenie kosztuje w granicach 80-130 złotych, a może uratować zdrowie, a nawet życie. 

reklama

Nie tylko piecyki gazowe

Komenda Wojewódzka PSP w Rzeszowie przypomina, że do zatruć dochodzi najczęściej w pomieszczeniach, gdzie zlikwidowano lub zakryto przewody wentylacyjne i nie ma odpowiedniej wentylacji powietrza. 

Źródłem zatruć w domach może być również niesprawność przewodów kominowych: spalinowych, dymowych i wentylacyjnych. Ich wadliwe działanie może wynikać z nieszczelności, braku konserwacji (w tym czyszczenia) czy wad konstrukcyjnych.

Warto dodać, że potencjalnymi źródłami czadu w domach są nie tylko piecyki gazowe (podgrzewacze wody, tzw. junkersy). To również kominki, piece węglowe, kaflowe, piece szamotowe (tzw. kozy), gazowe lub olejowe i kuchnie gazowe.

Pierwsza pomoc przy zatruciu

U osób podejrzewanych o zatrucie tlenkiem węgla (CO) należy jak najszybciej przerwać kontakt z czadem. Pierwsza pomoc polega na wyprowadzeniu zatrutej osoby z pomieszczenia. Należy szeroko otworzyć drzwi i wstrzymując oddech, otworzyć szeroko okno, aby powstał przeciąg, a następnie wynieść poszkodowanego.

reklama

Po wyniesieniu zatrutego natychmiast należy skontrolować jego oddech, w przypadku bezdechu trzeba rozpocząć sztuczne oddychanie. Jeśli oddycha, nieprzytomnego należy ułożyć na boku i poczekać na karetkę pogotowia.

Objawy zatrucia

  • Niewielki ból głowy, mdłości, wymioty, ogólne zmęczenie i osłabienie - w przypadku lekkiego zatrucia.
  • Nasilający się ból głowy, senność, zaburzenia świadomości i równowagi, trudności z oddychaniem, oddech przyśpieszony, zaburzenia rytmu serca - w przypadku średniego zatrucia.
  • Drgawki, utrata przytomności - w przypadku ciężkiego zatrucia.

 

Osłabienie i znużenie, które czuje zaczadzony oraz zaburzenia orientacji i zdolności oceny zagrożenia, powodują, że jest on całkowicie bierny (nawet nie ucieka z miejsca nagromadzenia trucizny), traci przytomność i - jeśli nikt nie przyjdzie mu z pomocą, umiera.

Warto więc zainwestować w czujnik tlenku węgla, który może uratować Ci życie. To niewielkie urządzenie można kupić już od 80-100 złotych. Zadbaj o siebie i swoich najbliższych. Pamiętaj, że tlenku węgla nie słychać, nie widać i nie czuć. Czujnik to jedyny sposób, aby zapobiec tragedii.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo