Reklama

Skrzydlate wsparcie w walkach z UPA nad połoninami

Opublikowano: 15 marca 2021 07:55
Autor: AP/JC | Zdjęcie: Zdjęcie z archiwum Jędrusia Ciupagi

foto Zdjęcie z archiwum Jędrusia Ciupagi

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

historia Czas przedstawić ciekawy wątek walk o Bieszczady po drugiej wojnie światowej. Wsparcie z powietrza było w wielu momentach niezwykle istotne przy starciach z UPA.

Na lotnisku w Sanoku odebrano meldunek. Potrzebne natychmiastowe wsparcie dla plutonu - jeden z oddziałów jest otoczony przez UPA. Liczyła się każda sekunda. Piloci biegli do samolotów. Były to maszyny typu Po2 (kukuruźnik).

Tymczasem obrońcom kończyła się amunicja. Coraz częściej słychać było szczęk zamka. Ostatni nabój zostawiali dla siebie. Kiedy umierała nadzieja na niebie pojawiło się ocalenie.

CZYTAJ TAKŻE:

SKARBY UPA W BIESZCZADACH>>

Piloci zatoczyli krąg nad polem bitwy. Obrońcy w mig zrozumieli .Oznaczyli rakietnicą swoje pozycje. Odzew był natychmiastowy. Pierwsza wiązka granatów spadła wprost na stanowisko banderowskiego CKMu. (...) CZYTAJ DALEJ>>

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.