Reklama

Gdzie ukryte są skarby UPA?

Opublikowano: 23 stycznia 2021 15:30
Autor: Asia Paś/JC

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

historia Są w Bieszczadach tajemnice nieodkryte do dziś. Jedną z nich są upowskie skarby.

Historia ta zaczyna się w roku 1948. Miałem wtedy 10 lat - wspomina pan Czesio. Mieszkaliśmy wtedy na obrzeżu wsi Radoszyce. Wojsko prowadziło przez wieś ujętych banderowców. Do niedawna panowie życia i śmierci  na tych ziemiach teraz szli brudni, nieogoleni... W jednym z nich rozpoznaliśmy syna sąsiada. Potem w gazecie ojciec przeczytał wzmiankę o procesie i wyrokach jakie zapadły.

Minęły lata...Był rok 1968 lub 1969, listopadowy zimny wieczór. Ktoś zapukał do drzwi. Poznałem go od razu pomimo upływu lat. "Poznajesz mnie zapytał?" Skinąłem potakująco głową. "Potrzebuję szpadel, a twoja żona niech naszykuje prowiantu na kilka dni." Ciarki przeszły mi po plecach. Z obórki przyniosłem szpadel i podałem mojemu "sąsiadowi".

W domu opowiedziałem żonie o całej sytuacji. Do rana nikt z nas nie zmrużył oka. Bladym świtem obok obórki leżał szpadel, a pod nim 3 złote pięciorublówki. Nie ukrywam, że kusiło mnie... Postanowiłem jednak odnieść monety na komisariat i opowiedzieć całą historię.

Domyślałem się, że złoto pochodzi z banderowskiej skrytki i ocieka krwią niewinnych ofiar. Widać sąsiad wyjął monety.  Milicjanci spisali protokół,  pokiwali głowami i podziękowali. (...) CZYTAJ DALEJ>>

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.