Reklama

Studenci Uniwersytetu Rzeszowskiego: - Boimy się o swoje zdrowie i życie!

Opublikowano: 18 listopada 2020 10:24
Autor: Grzegorz Lipiec | Zdjęcie: Facebook Uniwersytet Rzeszowski

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

wiadomosci Do naszej redakcji list napisał student Uniwersytetu Rzeszowskiego, który przedstawił jak wygląda ta "koronawirusowa rzeczywistość" na tej uczelni.

Poniżej prezentujemy w całości wysłany do nas list:

"Jestem studentem pierwszego roku fizjoterapii tryb stacjonarny na Uniwersytecie Rzeszowskim. 

Piszę w związku z problemami z planem zajęć, które mają miejsce od początku rozpoczęcia semestru. Według dostępnego regulaminu, plan zajęć powinien być udostępniany minimum 2 tygodnie przez rozpoczęciem zajęć. Jednak jak dotąd, zasada ta nie jest przestrzegana. Plan zajęć udostępniany jest z tygodnia na tydzień i nie jest w nim zawarty większy okres czasu, co uniemożliwia przygotowanie się na zajęcia, ponieważ nawet nie wiadomo jakie będą się odbywać w kolejnym tygodniu. Plan zajęć na dany tydzień udostępniany jest dopiero w dniu poprzedzającym rozpoczęcie się kolejnego tygodnia zajęć. Jest to też bardzo duże utrudnienie dla osób dojeżdżających na pojedyncze zajęcia odbywające się w formie kontaktowej z odległych miejscowości. Planowanie takich rzeczy na ostatnią chwilę jest bardzo trudne. Dużym ułatwieniem byłoby dodanie planu zajęć na cały semestr, tak jak to ma miejsce na innych kierunkach.

Oprócz tego chciałbym nadmienić, że ćwiczenia z kształcenia ruchowego odbywają się w formie kontaktowej, mimo że nie jest to niezbędne. Zajęcia trwają 3 godziny, z czego większość czasu poświęcana jest na wykład osoby prowadzącej – może być to prowadzone w formie online. Przez resztę czasu, musimy odbywać ćwiczenia fizyczne z maseczkami, co bardzo utrudnia oddychanie. W rozporządzeniu Ministerstwa Szkolnictwa Wyższego jest natomiast ujęte, że zajęcia, które można realizować na odległość, powinny się odbywać w takiej formie. 

Bardzo boimy się o swoje zdrowie i o zdrowie swoich rodzin. Jesteśmy zmuszeni na ostatnią chwilę przyjeżdżać z daleka z różnych stron Polski na zajęcia na uczelni, które mogłyby się odbywać zdalnie. Mieszkamy ze starszymi osobami, które są w tym czasie koronawirusa szczególnie narażone.

Ponadto żyjemy w ciągłym stresie, nie wiemy co się uczyć na kolejne zajęcia. Uczelnia zamiast pomagać nam w czasach epidemii w nauce, to dodatkowo to utrudnia."

ZAOCZNI TAK SAMO

Na podobne problemy narzekają studenci zaoczni kierunków takich jak fizjoterapia. Chociaż wielu z nich pracuje w ośrodkach pomocy społecznej, gdzie jesr wysokie ryzyko zakażenia koronawirusem to i tak są zmuszani do przyjeżdżania na zajęcia, które równie dobrze mogłyby się odbyć w formie online.

APEL ZE STRONY UCZELNI

Co na to Uniwersytet Rzeszowski? Rzecznik prasowy Maciej Ulita podkreśla, że trudno jest planować zajęcia z dużym wyprzedzeniem w chwili, kiedy jesteśmy wciąż w tak trudnej sytuacji epidemiologicznej. Uczelniana administracja też "nie działa na pełnych obrotach" i nie jest to pomocne.

 

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (1)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 2 miesiące temu | ocena +0 / -0

    Ewa

    Jest to fatalna sytuacja dla wszystkich jednak najważniejsze to być zdrowym, sam się strasznie martwię o bliskich i siebie. Dużo witamin i mierzenie temperatury ( ja termometrem na podczerwień z diagnostic bardzo praktyczne) to podstawa.