Reklama

Gastronomia w Tarnobrzegu na skraju bankructwa! Czy będzie tutaj akcja #otwieraMY? [VIDEO]

Opublikowano: 18 stycznia 2021 18:40
Autor: Grzegorz Lipiec | Zdjęcie: Fot. Grzegorz Lipiec

foto Fot. Grzegorz Lipiec

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

wiadomosci Sytuacja branży gastronomicznej jest tragiczna. Właściciele restauracji na Podkarpaciu nie wiedzą ile jeszcze uda im się wytrzymać. Kto miał oszczędności, to ich już nie ma, rząd nie pomaga, bo okazuje się że wielu nie może skorzystać z tarcz antykryzysowych. W Tarnobrzegu szefowie kilku lokali postanowili zjednoczyć siły.

Puby i restauracje nie zamierzają czekać, aż rząd pozwoli im działać. 18 stycznia przedsiębiorcy ogłaszają swój bunt, choć premier Mateusz Morawiecki straszy karami finansowymi.

Właściciele lokali gastronomicznych w Tarnobrzegu zjednoczyli swoje siły pod szyldem Stowarzyszenia Gastro Tarnobrzeg. Czy będą otwierać swoje firmy mimo lockdownu? Na razie wspomagają się wzajemnie i chcą sprawiedliwej i realnej pomocy rządu.

- Nasza branża dźwiga ciężar pandemii koronawirusa. Nie negujemy tego zagrożenia, ale dajemy znak, że nie jest z nami dobrze. Tarcze, które nam rząd proponuje są takie, że część lokali nie może z nich skorzystać. Trzeba wykazać spadek obrotów o 30 procent w momencie kiedy byliśmy otwarci, mogliśmy coś zarobić. Zostaliśmy bez żadnych środków utrzymania! Jesteśmy zostawieni sami sobie z rachunkami, podatkami, kosztami utrzymania pracowników. Za tym kryją się ludzkie dramaty. Stajemy przed wyborem: komu mamy zapłacić, czy ZUS, czy dostawcy, czy pracownicy!

- mówią przedstawiciele Gastro Tarnobrzeg.

Restauratorzy skrupulatnie wyliczyli ile pieniędzy kosztuje ich każdy miesiąc bezczynności, albo częściowego działania.

- Zostaliśmy z towarem, takim którego nie można sprzedawać na wynos, jak na alkohol. Co mamy z tym zrobić? Apelujemy oto aby ktoś przemyślał całkowite zamknięcie gastronomii. W poniedziałek, 18 stycznia, w Tarnobrzegu nie stwierdzono żadnego nowego przypadku COVID-19, ale my dalej jesteśmy zamknięci.

- dodają.

Najważniejsza decyzja dnia jest taka, że na razie tarnobrzeskie restauracje i puby pozostaną zamknięte do 31 stycznia!

- Czekamy na to co premier ma powiedzieć pod koniec stycznia. Potem zobaczymy. Teraz działamy w granicach prawa, czyli działamy według zasad sanitarnych. Bierzemy pod uwagę wznowienie działalności mimo zakazu rządu.

- przyznają.

Gastro Tarnobrzeg to 100 zatrudnionych osób w różnych restauracjach. 

Postulaty Gastro Tarnobrzeg:

  • całkowite zwolnienie ZUS;
  • weryfikacja procentowych spadku obrotów - obecne są niesprawidliwe;
  • pomoc finansowa dla pracowników.

Gastro Tarnobrzega zaprasza wszystkich przedsiębiorców do współpracy.

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (1)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • miesiąc temu | ocena +2 / -3

    PsiPatrol

    Niech wezna przyklad z mcdonald's, pepco, I'm nie straszne lockdown ciagle otwarte, a jak sie nie nadaja to sprzedac za grosze korporacja bo o to chodzi 😉 czy ktos dostal cos na pismie Aby lokal zamknac? Czy tylko pasek w TV? Wiec sami sobie odpowiedzcie 🤡🤡