Reklama

Fatalny poziom opieki psychiatrycznej dzieci i młodzieży na Podkarpaciu

Opublikowano: czw, 17 wrz 2020 14:58
Autor:

Fatalny poziom opieki psychiatrycznej dzieci i młodzieży na Podkarpaciu - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Raport Najwyższej Izby Kontroli o dostępności lecznictwa psychiatrycznego dla dzieci i młodzieży nie pozostawia suchej nitki na województwie podkarpackim, gdzie na jednego lekarza przypada ponad 2 tys. pacjentów.

Problemy zdrowia psychicznego narastają i są wynikiem wielu czynników - globalizacji, warunków społeczno-ekonomicznych, trudności okresu dorastania, problemów życia rodzinnego (rozwód, czy rozpad rodziny), a także relacji rodziców z dzieckiem, których ograniczenie może powodować osamotnienie i zachowania autodestrukcyjne.

- Dzieci i młodzież mają obecnie bardzo ograniczone szanse na kompleksową i powszechnie dostępną opiekę psychiatryczną. System lecznictwa psychiatrycznego im tego niemal nie zapewnia. To, jak długo dziecko będzie czekać na przyjęcie do psychiatry, w dużej mierze zależy od miejsca zamieszkania. 


- tłumaczy Marian Banaś, prezes NIK. 

  • CZYTAJ TAKŻE:

>> Wiemy do kogo należą zwłoki znalezione w Bieszczadach

Z danych Komendy Głównej Policji wynika, że wśród nastolatków samobójstwa są drugą co do częstości przyczyną zgonów. Polska jest w czołówce Europy pod względem liczby samobójstw. Liczba zamachów samobójczych wśród małoletnich w wieku 7 - 18 lat rośnie z roku na rok: z 730 w 2017 r. do 772 w 2018 r., a w I półroczu 2019 r. wyniosła już 485. W latach 2017 - 2019 (I półrocze) na łącznie 1987 zamachów samobójczych, 250 zakończyło się zgonem. W 585 przypadkach przyczyną zamachów samobójczych była choroba psychiczna, a w 374 przypadkach zaburzenia psychiczne.

Brak specjalistów i szpitali

Według NIK największym problemem jest nierównomierne rozmieszczenie psychiatrów dzieci i młodzieży na terenie kraju. Najmniej lekarzy tej specjalności,  przypadających na 10 tys. osób małoletnich było w województwie lubuskim (0,16), a najwięcej - w województwie łódzkim (0,79). Natomiast psychiatrów przypadających na 1 tys. pacjentów małoletnich, najmniej było w województwie podkarpackim (1,02) a najwięcej - również w województwie łódzkim (4,96).

Nierównomiernie na terenie kraju rozmieszczone były także szpitalne oddziały psychiatryczne dla dzieci i młodzieży  (żadnego nie było w województwie podlaskim) i oddziały dzienne  (żadnego nie było w pięciu województwach - lubuskim, opolskim, świętokrzyskim, warmińsko - mazurskim i zachodniopomorskim). Na Podkarpaciu znajduje się jeden oddział psychiatryczny dla dzieci i młodzieży, w którym może znajdować się jednocześnie 24 pacjentów. 

- Obsada personelu  na oddziałach psychiatrycznych dla dzieci i młodzieży z reguły spełniała lub nawet przewyższała minimalne normy zatrudnienia. Problemem było niewystarczające finansowanie  świadczeń psychiatrycznej opieki dzieci i młodzieży. Środki przekazywane szpitalom przez NFZ nie pokrywały kosztów leczenia pacjentów.


- czytamy w raporcie. 

  • CZYTAJ TAKŻE:

>> Makabryczny widok! Dwa ciała w samochodzie!

Długie kolejki oczekujących

Pod względem  wolnych miejsc i czasu oczekiwania gorzej niż w szpitalach jest w poradniach, których jest za mało, dlatego wydłużają się kolejki do nich. Z roku na rok rosła liczba pacjentów oczekujących na leczenie. W 2017 r. były to, w skontrolowanych poradniach  średnio 564 osoby, w 2018 r. 661 osób, a w 2019 r. - 1036. Wydłużył się średni czas oczekiwania na wizytę z ponad 44 dni w 2017 r. do 56 dni w 2019 r. W jednej z poradni średni czas oczekiwania wynosił aż 120 dniu.

W czasie kontroli wyjaśniano, że przyczyną dużej liczby pacjentów oczekujących na wizytę i długiego czasu oczekiwania na świadczenie była głównie za mała liczba zatrudnionych lekarzy specjalistów w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży.

Zatrudnienie w poradniach psychiatrycznych spełniało co prawda minimalne normy określone w przepisach, ale liczba pacjentów przypadających na jeden etat w 2017 r. (średnio 1091 osób)  wzrosła w 2018 r. do ok. 1124. Kontrola NIK wykazała, że w Rzeszowie na jeden etat przypada  już 2415 pacjentów.

Na co chorują najczęściej?

W latach 2017-2019 (I kwartał) u 37 891 pacjentów, których leczono w poradniach objętych kontrolą, najczęściej zdiagnozowanymi schorzeniami psychiatrycznymi były: zaburzenie zachowania i emocji, które wykryto u 10 528 pacjentów; autyzm dziecięcy – u 6842 osób; zaburzenia emocjonalne okresu dzieciństwa, wykrytę u 47245 osób oraz zespół Aspergera – u 3418 osób. 

W Poradni Zdrowia Psychicznego w Rzeszowie w latach 2017–2019 (I kwartał) udzielono świadczeń 8328 pacjentom małoletnim, u których najczęściej diagnozowano autyzm dziecięcy (u 1153 osób – 13,8%), zaburzenia emocjonalne okresu dzieciństwa (2064 pacjentów – 24,8%) i zespół Aspergera (u 1093 osób – 13,1%).

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (1)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • rok temu | ocena +0 / -0

    GallAnonim

    Nie tylko na podkarpaciu. W zachodniopomorskim tez jest tak samo. Czekałem na psychologa z NFZ, przez rok, potem panią odwołali. Znowu czekam pół roku i 0 odzewu. Tak samo z psychiatrą... zwolnili. I do tego placówke przenieśli z centrum gdzieś na odludzie.