reklama

Dożywocie za zabójstwo matki i dziadków. Sąd zdecydował o karze dla 30-latka

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: | Zdjęcie: pixabay/AJEL

Dożywocie za zabójstwo matki i dziadków. Sąd zdecydował o karze dla 30-latka - Zdjęcie główne

foto pixabay/AJEL

reklama
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wiadomości30-latek z Bąkowa odpowie najwyższym wymiarem kary za zabójstwo matki i dziadków. Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu skazał go na dożywocie z możliwością ubiegania się o warunkowe zwolnienie dopiero po 35 latach. Sprawca ma również wypłacić wysokie zadośćuczynienie rodzinie ofiar.
reklama

Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu wydał wyrok w sprawie zabójstwa trzech osób w Bąkowie. Oskarżony ma wypłacić ojcu 100 tysięcy złotych nawiązki oraz 40 tysięcy złotych zadośćuczynienia dla córki zabitych dziadków.

Sąd uznał oskarżonego za winnego zarzutów zarzucanych mu w akcie oskarżenia i skazał go na karę dożywotniego pozbawienia wolności z zastrzeżeniem, że oskarżony może ewentualnie ubiegać się o warunkowe zwolnienie po odbyciu 35 lat kary. Oprócz tego z istotnych rozstrzygnięć to są orzeczone środki kompensacyjne w postaci zadośćuczynienia na rzecz oskarżycieli posiłkowych. To jest łącznie kwota 140 000 zł

- przekazał rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu, sędzia Marek Nowak.

reklama

Przebieg zbrodni

Przypomnijmy, wieczorem 29 kwietnia 2023 r. w Bąkowie w powiecie stalowowolskim rozegrała się tragedia. Na jednej posesji, w dwóch oddzielnych budynkach, doszło do zabójstwa trzech osób. W murowanym domu zginęła 58-letnia Halina U. Dziadkowie sprawcy zostali zaatakowani w swoim drewnianym domu. 84-letnia Leonarda S. i 89-letni Andrzej S. w stanie krytycznym trafili do szpitala, gdzie później zmarli. Ciało matki i rannych seniorów znaleźli ojciec i brat sprawcy.

Motyw i zatrzymanie

Tomasz U. miał konflikt z matką, której nie podobało się jego życie - nadużywał alkoholu i podejmował tylko dorywcze prace. Po zbrodni uciekł na rowerze. Obława policyjna zakończyła się następnego dnia rano w Rzeczycy Okrągłej, gdzie ukrywającego się w lesie przy stacji paliw sprawcę ujęto. W momencie zatrzymania był pod wpływem alkoholu.

reklama

Proces i wyrok

Na pierwszej rozprawie w maju Tomasz U. przyznał się do zarzucanych czynów. Twierdził jednak, że nie pamięta zabójstwa dziadków. Odmówił składania wyjaśnień, wyrażając żal za swoje czyny. Biegli lekarze, którzy badali oskarżonego w warunkach zamkniętych, orzekli jego poczytalność w chwili popełnienia przestępstwa. Oskarżony był wcześniej karany za znęcanie się nad matką. Obrona wnioskowała o karę 25 lat więzienia. Wyrok nie jest prawomocny.

reklama

 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo