Reklama

Na Podkarpaciu maseczka to rzadkość, a ilość zakażeń wzrasta. Jak mamy pokonać pandemię koronawirusa? [SYGNAŁY CZYTELNIKÓW]

Opublikowano: sob, 30 paź 2021 05:30
Autor: | Zdjęcie: pixabay

Na Podkarpaciu maseczka to rzadkość, a ilość zakażeń wzrasta. Jak mamy pokonać pandemię koronawirusa? [SYGNAŁY CZYTELNIKÓW] - Zdjęcie główne

Pomimo licznych kontroli policji, mieszkańcy Podkarpacia nie używają maseczek! | foto pixabay

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Strefa Covid-19 Czwarta fala koronawirusa rozpędza się niemiłosiernie. Tylko w piątek, 29 października, w kraju potwierdzono ponad 9 tysięcy nowych zakażeń. Liczby przerażają, a mieszkańcy Podkarpacia, jak gdyby nigdy nic, maseczek ochronnych używają sporadycznie.

Mieszkańcy Podkarpacia lekceważą obostrzenia i restrykcje!

Wirus wcale nie śpi. Jego skala, z tygodnia na tydzień, jest dramatyczna. Przybywa osób zakażonych, odnotowuje się kolejne zgony. Sytuacja jest bezprecedensowa. Jak wskazują epidemiolodzy i medycy, epidemii COVID-19 nie zatrzymamy, jeśli będziemy lekceważyć podstawowe zasady ochrony, w tym nakazu używania maseczek. 

Tym bardziej trudno zrozumieć nieodpowiedzialność mieszkańców Podkarpacia. Ust i nosa w miejscach, gdzie obowiązuje nakaz noszenia maseczek ochronnych, nie zakrywa co druga, trzecia osoba - wynika z naszych obserwacji. O maseczce nie pamięta się w kościołach, w sklepach czy w autobusach.

- Ja wiem, że my trochę przez okres wakacji się odzwyczailiśmy, bo więcej przebywaliśmy na dworze, a liczba zakażeń była mała, ale teraz sytuacja jest inna - mówił w środę Adam Niedzielski, minister zdrowia.

Zdaniem Niedzielskiego policja i służby sanitarne zostały zobligowane do częstszych kontroli obowiązku zakrywania ust i nosa i "nie ma tu już mowy o pouczeniach, lecz mandatach". Za nieprzestrzeganie obowiązku używania maseczek grozi nawet 500 złotych mandatu. 

Jedni się boją koronawirusa, drudzy wątpią w epidemię

Do redakcji Korso24.pl regularnie wpływają sygnały czytelników dokumentujące lekceważenie obowiązku używania maseczek.

- Może nie wszyscy wierzą w epidemię, może wydaje się im, że są nietykalni, ale co szkodzi założyć maseczkę, mając na względzie bezpieczeństwo tych, którzy myślą racjonalnie?

- pyta pan Sebastian, czytelnik z Rzeszowa. 

Na dowód tego czytelnik przesłał dwa zdjęcia, dokumentujące podróż autobusem komunikacji miejskiej w Rzeszowie. 

fot. Sebastian/czytelnik

Innego maila przesłała do nas Pani Bernadeta, pracownica jednego z rzeszowskich hipermarketów. Jak wskazuje nasza czytelniczka, w takich sklepach maseczki to naprawdę rzadkość.

- Dużo ludzi młodych nie nosi maseczek, wśród nich także i dzieci. Nawet będąc na zakupach z rodzicami, próżno zauważyć dobry przykład z ich strony, bowiem sami ich nie używają. Ochrona, z tego co zauważyłam, zwraca uwagę klientom bez maseczek, ale nie może nikomu zabronić wejścia do sklepu 

- wskazuje pani Bernadeta. 

- Boję się, nie będę ukrywać. Już raz, dokładnie w listopadzie, rok temu, chorowałam na covid i nie chcę powtórki - dodaje czytelniczka. 

Nauczycielka z Rzeszowa: gdy zwracam uwagę na maseczki, uczniowie śmieją mi się w twarz

Z problemem bezpieczeństwa w podkarpackich szkołach zmagają się wszyscy dyrektorzy placówek w regionie.

- Jeszcze ci młodsi uczniowie, powiedzmy do klasy 4 - 6, stosują się do naszych zaleceń i noszą maseczki, reszta ma już z tym "problemy" - wskazuje nasza rozmówczyni, dyrektorka jednej ze szkół podstawowych pod Rzeszowem, pragnąca zachować anonimowość. - Klasy 7 i 8 potrafią już narzekać, że maseczki szkodzą, "ciężko się im oddycha" - dodaje. 

O wiele trudniej radzą nauczyciele szkół ponadpodstawowych. Rozmawiamy z panią Agnieszką, nauczycielką z rzeszowskiego liceum. 

- Dlaczego rodzice nie pilnują i nie edukują swoich dzieci, żeby dbali o innych i choćby maseczki nosili? Ja zakładam, nawet jak bliżej do uczniów w czasie lekcji podchodzę.  Dużo uczniów kaszle, ma katar, kicha i są w szkole. Niestety, rodzice chore dzieci puszczają do szkoły

- mówi Pani Agnieszka. 

- Dyrekcja codziennie, kilka razy, apeluje przez system głosowy oraz osobiście, chodząc od klasy do klasy, o konieczności używania maseczek. I co? Uczniowie śmieją mi się w twarz, kiedy zwracam im uwagę - dodaje nauczycielka. 

fot. Sebastian/czytelnik

Na refleksję może być za późno!

Szpitalne oddziały zakaźne na Podkarpaciu zapełniają się w mgnieniu oka. Jak wskazują lekarze z całej Polski, głównymi hospitalizowanymi, są osoby niezaszczepione, często wyrażające wątpliwość co do istnienia samego wirusa.

Rozmawialiśmy z lekarzem z oddziału chorób zakaźnych w szpitalu w Łańcucie, w którym 3/4 pacjentów stanowią osoby niezaszczepione.

- Dziś mamy ich minimum 3/4 wszystkich zakażonych pacjentów - mówiła nam lekarz Agata Ruszała, specjalista chorób zakaźnych, ze szpitala zakaźnego w Łańcucie. Zdaniem doktor osoby zaszczepione chorują zdecydowanie lżej, a ich hospitalizacja jest wymagana ze względu na inne, poważne choroby współistniejące.

- Bardzo często słyszymy, że pacjenci żałują braku podjęcia szczepień przeciwko COVID-19. Wskazują, że "postąpili niemądrze", ubolewają, że odbiło się to na ich zdrowiu. Deklarują, że po wyjściu z placówki nie tylko się zaszczepią, ale do przyjęcia szczepionki, zachęcać będą kogo się da, w szczególności rodzinę, znajomych

- opowiada lekarz Ruszała. 

Tymczasem, jak pokazują analizy ekspertów, ograniczenie transmisji wirusa może nastąpić poprzez prawidłowe stosowanie maseczki na ustach i nosie.

grafika: Kancelaria Prezesa Rady Ministrów

Jak pokazują badania przeprowadzone przez Radę Medyczną przy premierz,e ryzyko zakażenia u osób, które prawidłowo używają maseczek i stosują minimum 1,5 metra dystansu, jest znikome, prawie niemożliwe. W przypadku, kiedy w naszym otoczeniu są osoby bez maseczek, a my taką posiadamy, zakażenie jest szacowane na poziomie 30 procent  - to dużo. 

Policja nie ma litości, kara za brak maseczek

- Jestem w ciągłym kontakcie z policją, ze służbami sanepidu. Zostały wydane wytyczne dotyczące egzekwowania tych obostrzeń, które w tej chwili funkcjonują - mówił minister zdrowia Adam Niedzielski.

Tylko w ostatnim tygodniu, w samym Rzeszowie, za brak maseczek policjanci wystawili 118 mandatów karnych, pouczyli 64 osoby. Wobec 9 osób, które odmówiły przyjęcia mandatu, policjanci sporządzili wnioski o ukaranie do sądu.

- Kontrole najczęściej przeprowadzaliśmy w placówkach handlowych, z uwzględnieniem galerii handlowych oraz w środkach transportu publicznego

- poinformował nas nadkom. Adam Szeląg, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie.

W piątek, 29 października, na Podkarpaciu mamy 378 nowych zakażeń COVID-19, w regionie zmarło 6 osób, wszystkie miały choroby współistniejące. Najwięcej nowych zakażeń potwierdzono w Rzeszowie - 50 oraz powiatach stalowowolskim - 42 i krośnieńskim - 34.

Gdzie obowiązuje używanie maseczki ochronnej

Maseczek ochronnych powinniśmy obowiązkowo używać:

  • na terenie nieruchomości wspólnych (np. na klatce schodowej),
  • w autobusie, tramwaju i pociągu,
  • w sklepie, galerii handlowej,
  • w banku,
  • na targu,
  • na poczcie,
  • w zakładzie pracy, jeśli w pomieszczeniu przebywa więcej niż 1 osoba (chyba że pracodawca postanowi inaczej),
  • w zakładzie pracy podczas bezpośredniej obsługi klienta/interesanta,
  • w kinie i teatrze,
  • u lekarza, w przychodni, w szpitalu,
  • w salonach masażu i tatuażu,
  • w kościele
  • w szkole i na uczelni
  • oraz w urzędach i innych budynkach użyteczności publicznej (w sądzie i wspomniane już instytucji kultury itp.).

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (7)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • miesiąc temu | ocena +1 / -0

    Grzegorz T.

    Panie Dominiku Bąk. Pan żeś chyba na łeb upadł. Żygać się chcę od tych farmazonów. Nikt normalny tego chyba nie bierze na poważnie. Widać jawnie że autor albo jest ofiarą propagandy albo dobrze opłacony. Z dziennikarstwem nie ma to nic wspólnego. Wstyd...

  • miesiąc temu | ocena +2 / -0

    Michael

    Ktos kto pisze ten artykuł ma na prawdę nie równo pod sufitem. Niech zaczną interesować się tym co ważne a nie tym corona świrusem niech prowadzą śledztwo dla czego przez brak dostępu do opieki zdrowotnej zginęło w tym roku tyle ludzi. Dzieci z depresjami, szalejące ceny a oni piszą dalej te bzdety. To chorzy ludzie.

  • miesiąc temu | ocena +2 / -0

    Świadomy

    No tak czytelnicy sie żalą. Jak sie szczepy boja to po co sie szczepili njech siedza w domach w kagancach i beda bezpieczni.

  • miesiąc temu | ocena +5 / -0

    Marcin

    Skończcie pier...ić te bzdety, lepiej napiszcie dlaczego tak wszystko drożeje i kto za tym kryzysem stoi!

  • miesiąc temu | ocena +7 / -0

    preczzplandemią

    Jak pokonać plandemię ? Wystarczy przestać oglądać media głównego ścieku z TVPis i TVN na czele. Potem zapoznać się z opiniami niezależnych lekaży i naukowców a następnie zacząć żyć normalnie.

  • miesiąc temu | ocena +6 / -0

    gazda

    A tam gdzie wszyscy są zaszczepieni i wszyscy noszą maseczki dlaczego wirus się rozprzestrzenia? Np. w Izraelu, Singapurze, itd ...

    • miesiąc temu | ocena +5 / -0

      rogo

      Bo szczepienia to syf a nie broń na pseudo pandemię.