reklama

Pół wieku od remisu Polski z Anglią na Wembley. Grzegorz Lato do Jana Domarskiego i gol! Akcja piłkarzy Stali Mielec dała radość [WIDEO]

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: | Zdjęcie: Screen PZPN

Pół wieku od remisu Polski z Anglią na Wembley. Grzegorz Lato do Jana Domarskiego i gol! Akcja piłkarzy Stali Mielec dała radość [WIDEO] - Zdjęcie główne

Radość po golu Jana Domarskiego. | foto Screen PZPN

reklama
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

SportMija 50 lat od remisu Polski na Wembley. Dumni i pewni siebie Anglicy zostali skarceni przez kadrowiczów Kazimierza Górskiego z piłkarzami Stali Mielec na czele.
reklama

Remis (1:1) na Wembley to mecz-legenda, dał pierwszy po drugiej wojnie światowej awans na mistrzostwa świata. Co było dalej? Każdy fan piłki nożnej już o tym wie. Fani piłki nożnej z Podkarpacia mają powód do dumy, bo w tamtym spotkaniu w pierwszej jedenastce zagrało trzech piłkarzy Stali Mielec: Grzegorz Lato, Jan Domarski oraz Henryk Kasperczak.

To była ta mielecka akcja. W 57. minucie spotkania Grzegorz Lato stracił piłkę, ale za chwilę odebrał ją Normanowi Hunterowi, po czym pobiegł w kierunku bramki strzeżonej przez Petera Shiltona i podał do niekrytego Jana Domarskiego (obrońców ściągnął na siebie Robert Gadocha), który strzelił gola pod brzuchem angielskiego bramkarza. Bramka ta do dziś uważana jest za najważniejszego gola w historii polskiego futbolu, a prestiżowy dziennik The Times umieścił ją na liście 50 najważniejszych bramek w historii piłki nożnej.

reklama

- Opowiadanie o tamtym meczu nigdy mi się nie znudzi. Taka bramka i taka historia? To nie męczy. Pytają mnie często, jakie było to uczucie, gdy pokonałem Petera Shiltona. Muszę powiedzieć, że radość, radość i jeszcze raz radość. Nawet po wielu latach, to uczucie we mnie nie maleje.

- mówił w 2019 roku podczas wieczoru wspomnień o tamtym meczu Jan Domarski.

- Mnie z Wembley w pamięci został wspaniały Janek Tomaszewski i jeszcze pięciu innych "Tomków", naszych obrońców wybijających piłkę po strzałach Anglików. Bramkę Jasia Domarskiego powinno się pokazywać młodym piłkarzom - mówi na łamach "Faktu" Grzegorz Lato. - Te wszystkie teksty, że mu naszła i zeszła to bzdury. Jasiu doskonale wiedział, co robi. Walnął tak, jak należało. Dostał ode mnie piłkę i lutnął bez przyjęcia. W pełnym biegu.

reklama

Zarówno Domarski, jak i Lato wspominają atmosferę i wyzyzwanie Janka Tomaszewskiego od klaunów, że wypuszczono Polaków z zoo. Podczas każdego spotkania legenda Stali Mielec ma jedno życzenie. - Żebym ja się jeszcze doczekał sukcesów kadry narodowej - kończy Grzegorz Lato.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo