Reklama

Reklama

Braun o sporcie: Kto przeszkadza nam funkcjonować, tego pozwę do sądu. W tle kolejne „starcie” z policją

Opublikowano: wt, 13 kwi 2021 06:16
Autor: | Zdjęcie: RB

Braun o sporcie: Kto przeszkadza nam funkcjonować, tego pozwę do sądu. W tle kolejne „starcie” z policją - Zdjęcie główne

Konferencja prasowa posła Grzegorza Brauna | foto RB

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Rzeszów Na poniedziałkowej konferencji prasowej Grzegorz Braun, kandydat na prezydenta Rzeszowa, zapowiedział: „Każdy, kto staje na drodze sportowcom i kibicom, kto po łajdacku, oszukańczo, przeszkadza nam normalnie funkcjonować, tego ja pozwę do sądu”. Po wszystkim, po raz kolejny, wobec uczestników interweniowała rzeszowska policja.

Reklama

Zaczęło się od nawiązania do sobotniego spotkania siatkarek Developresu Rzeszów, które w finale TauronLigi pokonały 3:2 Chemik Police. Grzegorz Braun chwalił występ podopiecznych Stephana Antigi, jednak ubolewał nad tym, że ich sukces mogliśmy oglądać jedynie na ekranie, a nie siedząc na trybunach hali Podpromie.


ZOBACZ TAKŻE: Miasta bez rządowego dofinansowania. Posłanka KO: To karanie mieszkańców za to, że ich włodarze nie są z PiS-u


- Mogliśmy się emocjonować, oglądając mecz na ekranie i to jest złe, chore, niezdrowe. Sport to nie tylko dbałość o własną kondycję, ale to także relację interpersonalne. Nie ma sportu bez kibicowania. 

- przekonywał Grzegorz Braun. 

Polska jak Teksas

Kandydat na prezydenta poszedł o krok dalej i zebranym dziennikarzom pokazał nagranie z tłumem kibiców na meczu baseballowym w Teksasie. Miało to być przykładem, że Polska, podobnie jak jeden ze stanów USA, może funkcjonować normalnie. 

Warto przypomnieć, że na początku marca br. gubernator Teksasu Greg Abbott zapowiedział pełne otwarcie stanu, tłumacząc to spadkiem liczby infekcji i hospitalizacji oraz postępującym procesem szczepień. Władze otworzyły firmy, a obywatele nie muszą nosić maseczek w miejscach publicznych oraz mogą uczestniczyć w meczach sportowych. 

Działania gubernatora spotkały się z krytyką innych polityków, m.in. prezydenta Stanów Zjednoczonych Joe Bidena, jednak od czasu zniesienia obostrzeń, w Teksasie spada liczba nowych zakażeń i hospitalizacji. Jeżeli chodzi o szczepienia, to z 29 mln wszystkich mieszkańców Teksasu, blisko 4 mln jest po drugiej dawce.

- My nie domagamy się żadnych „specrozwiązań”, my chcemy tylko i aż, żebyśmy byli niegorzej traktowani przez nasze władze niż ludzie w innych stronach. Dlaczego skoro w Teksasie można kibicować, dlaczego nie jest możliwe to w Rzeszowie?

- pytał poseł Grzegorz Braun. 

W porównaniu z Polską władze Stanów Zjednoczonych już pod koniec marca zapowiedziały, że rozpoczną się zapisy dla wszystkich dorosłych kwalifikujących się do przyjęcia preparatu, w związku z czym porównanie pod tym kątem Polski do Stanów Zjednoczonych jest po prostu nie na miejscu. 

- Cytując klasyka, wznoszę hasło Let’s Make Rzeszów Great Again.

- ogłosił poseł. 

Pozwy sądowe

Nawiązania do Teksasu to jedno. Braun zapowiedział, że ma zamiar wytoczyć pozwy sądowe każdemu, kto będzie próbował „przeszkadzać w normalnym funkcjonowaniu”, co wskazuje na to, że po ewentualnym objęciu władzy w Rzeszowie, mieszkańcy stolicy innowacji zostaną w jakiś nieokreślony sposób „zwolnieni” przez posła Konfederacji z obowiązku przestrzegania obostrzeń. Formalnych ustaleń w tej kwestii nie poznaliśmy. Braun przekonywał jedynie, że będzie stawał w obronie mieszkańców.  

- Każdy, kto staje na drodze sportowcom i kibicom, każdy, kto upolitycznia bez podstaw naukowych, medycznych,  ale także prawnych i ustrojowych, kto prawem kaduka przeszkadza nam normalnie funkcjonować, tego ja pozwę do sądu. 

- zapowiadał Braun. 

Kandydat wspomniał także o tym, że brak kibiców na hali Podpromie wiąże się ze stratami finansowymi, ponieważ  budynek staje się "niegospodarny”. Braun nawiązał także do realizacji przyszłych inwestycji sportowych w mieście. 

- Uruchamia się taki automatyzm, że jak kandydat na prezydenta popiera inwestycje w dziedzinie sportu, to automatycznie większość polityków błędnie zakłada, że to muszą być inwestycje miasta (…). Zanim miasto wyda złotówkę, miasto musi włożyć wysiłek w to, żeby poszukać inwestorów. Nie zawsze inwestorem musi być miasto. Prezydent musi być rzecznikiem, który będzie potrafił pożenić interesy rzeszowskich deweloperów z interesem mieszkańców. 

- tłumaczył poseł. 

Wkracza policja

Nie był to pierwszy raz, kiedy po zakończeniu konferencji prasowej Grzegorza Brauna do akcji wkroczyła policja. Jak powszechnie wiadomo członkowie i współpracownicy Konfederacji nie uznają obostrzeń i w miejscach publicznych nie przestrzegają obowiązującego nakazu zasłaniania ust i nosa. 

Tym razem poseł Braun ponownie pełnił „funkcję kontrolną”, gdy policjanci spisywali dane jego współpracowników.    

- Ci państwo uczestniczą w zgromadzeniu poprzedzającym głosowanie. Przestudiujcie sobie do poduszki 249 artykuł kodeksu karnego i nie angażujcie honoru polskiego policjanta, munduru i orła w koronie w działania przestępcze. 

- mówił do funkcjonariuszy policji poseł. 

Wylegitymowano pięciu współpracowników Brauna, m.in. Jacka Ćwiękę, rzecznika komitetu wyborczego Brauna oraz Arkadiusza Rakoczego, pełnomocnika komitetu.

- Państwa działania wyczerpują znamiona przestępstwa. 

- tłumaczył policjantom poseł. 

Poseł poszedł o krok dalej i wystosował po konferencji prasowej pismo do Komendanta Miejskiej Policji w Rzeszowie, w którym poinformował, że „wszelkie czynności niezależnie przez kogo prowadzone, skutkujące ingerencją w prowadzoną kampanię wyborczą a uniemożliwiające lub utrudniające jej prowadzenie, wypełniają znamiona przestępstwa stypizowanego w art. 249 kk.”.

- Kto przez tworzenie fałszywych dowodów lub inne podstępne zabiegi kieruje przeciwko określonej osobie ściganie o przestępstwo, wykroczenie lub przewinienie dyscyplinarne albo w toku postępowania zabiegi takie przedsiębierze, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 5.

- czytamy w treści art. 249 kk.

Braun wezwał rzeszowską policję do zaprzestania działań podczas organizowanych przez niego konferencji prasowych. Na ten etapie poseł zwrócił się jedynie z prośbą o wyjaśnienie sytuacji i wyciągnięcie służbowych konsekwencji.

Pismo zostało zaadresowane zarówno do komendanta w Rzeszowie jak i do Komendanta Głównego Policji, Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz wiceprezesa Rady Ministrów Jarosława Kaczyńskiego. 


ZOBACZ TAKŻE: Maciej Masłowski rezygnuje ze startu w wyborach. Namawia do głosowania na Marcina Warchoła


UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (3)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 6 miesięcy temu | ocena +0 / -0

    Mareczeq

    Czy dziennikarz powinien być dociekliwy? Czy nie powinien dociec, że te tzw. "obostrzenia" są bezprawne, co stwierdziły już nie raz różne sądy? P. Braun korzysta ze swoich praw i wolności, a organy państwa mu w tym przeszkadzają, co może jak najbardziej być przestępstwem.

  • 6 miesięcy temu | ocena +0 / -0

    wejti

    jedyny normalny poseł, który ma jakieś konkretne pomysły i wizję

  • 6 miesięcy temu | ocena +0 / -0

    eee

    Proszę o sprostowanie. Artykuł kk brzmi inaczej: Kto przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem przeszkadza: 1) odbyciu zgromadzenia poprzedzającego głosowanie, 2) swobodnemu wykonywaniu prawa do kandydowania lub głosowania, 3) głosowaniu lub obliczaniu głosów, 4) sporządzaniu protokołów lub innych dokumentów wyborczych albo referendalnych, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.