Reklama

Cyberpunk 2077 – Uśpiony potencjał? Platforma: Xbox One X

Opublikowano: 8 lutego 2021 17:48
Autor: Kuba Wydrzyński

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

recenzje-gier-komputerowych-i-konsolowych Oczekiwania, co do kolejnej gigantycznej produkcji były bardzo duże. Niestety, jak to często bywa wielkie oczekiwania spotkały się z wielkim rozczarowaniem…

Cyberpunk 2077 to gra przygotowana przez Polskie studio CD Projekt RED. Firma jest odpowiedzialna za stworzenie dzieła na prawdziwym światowym poziomie. Wiedźmin – bo właśnie o tej grze mowa, w szczególności część trzecia jest uważana za najlepszą grę komputerową w ogóle na przestrzeni kilkunastu lat. Przygody Geralta z Rivii przyciągały przed ekrany monitorów miliony osób. Dlatego też oczekiwania, co do kolejnej gigantycznej produkcji były bardzo duże. Niestety, jak to często bywa wielkie oczekiwania spotkały się z wielkim rozczarowaniem…

Zacznijmy jednak od początku. Cyberpunk to gra osadzona w dalekiej przyszłości, bo w roku 2077. Fabuła oraz misje poboczne były od początku szlifowane do perfekcji. W parze z kwestią merytoryczną miały także iść sprawy techniczne takie jak ogromna przestrzeń do zwiedzenia, wyśmienita nowoczesna grafika, oprawa dźwiękowa oraz ogólna jakość wykonania i stabilność produkcji.

Za sprawą mocno nadmuchanego marketingu oraz hucznych zapowiedzi z aktorem Keeanu Reeves w roli głównej apetyty stawały się coraz większe. Z czasem ogromny entuzjazm przeradzał się w niesmak a to za sprawą przesunięcia premiery gry aż trzykrotnie. W związku z tym ostateczny termin wydania gry przypadł 10 grudnia 2020. Zatem, czy aby nadmierny pośpiech i projektowanie gry „na kolanie” i do ostatniej minuty przysporzyły chwałę tak cenionej firmie jaką jest CD Projekt RED?

Piękna katastrofa

Okazuje się, że presja ze strony graczy i inwestorów nie dawały dużego pola manewru. Obecnie gra działa w wersji 1.1. Przez ostatnie tygodnie zostało wydanych kilka tzw. „patchy” poprawiających ogólne wrażenia z gry. Nie chcę być w skórze pracowników, którzy do tej pory zarywają noce, aby przygotować kolejne ulepszenia i naprawy błędów. Gra wymaga jeszcze ogromu pracy.

Wróćmy jednak do samej gry. Początek jest bardzo zachęcający. Futurystyczna scenografia, efekty rodem z najlepszych produkcji Science Fiction oraz psychodeliczna muzyka dają wrażenie jakbyśmy znajdowali się w samym środku tej przedziwnej rzeczywistości. Efekt WOW potęguje konfiguracja postaci głównego bohatera, którego możemy „oszlifować” wedle własnego uznania dosłownie w każdym elemencie - zaczynając od włosów, twarzy i koloru skóry, po grubość i kolor paznokci kończąc.

Po przejściu tego, co by nie mówiąc - długotrwałego procesu, przed naszymi oczami pojawia się świat, który na pierwszy rzut oka wygląda bardzo atrakcyjnie. Od wersji oznaczonej numerkiem 1.05 tekstury zostały znacznie poprawione, w tym aktywny tryb HDR, który delikatnie mówiąc – wcześniej bardziej psuł, niż pomagał.

Niestety, nadal bardzo często spotykamy się z „gubiącymi się” klatkami animacji co doprowadza do lekkich frustracji.  Postacie mają tendencję do pojawiania się znikąd (duchy?), zwłaszcza przechodnie, których na tak ogromnych obszarze jest jak na lekarstwo. Nie będę oryginalny mówiąc, że otoczenie (przynajmniej na konsoli Xbox One X) jest po prostu ubogie, mało szczegółowe i nadal dalekie od doskonałości. Faktem jest, iż grafikę można dostosować w ustawieniach gry włączając opcje odpowiadające za oświetlenie otoczenia czy też efekty rozmycia, które de facto potęgują bardzo pozytywne wrażenia płynące z rozgrywki.

Trzeba zaznaczyć, że po zaimplementowaniu serii łatek (ważących kilkadziesiąt gigabajtów) gra jest przystępniejsza zarówno pod względem stabilności jak i mechaniki, która kulała do tego stopnia, że produkcja była kompletnie niegrywalna.

Przede wszystkim znacznie poprawiono płynność rozgrywki. Nareszcie w większości przypadków gra trzyma równe 30 klatek na sekundę, co w porównaniu do wersji 1.05 widać ogromny skok jakościowy. Gra w ciągu miesiąca zmieniła się nie do poznania.

Grafika to nie wszystko

Zawsze jest tak, że za pierwsze wrażenie odpowiada to, co widzimy na ekranie. Dopiero później odkrywamy smaczki i prawdziwe atuty gry komputerowej. W przypadku Cyberpunka 2077 bardzo mocną stroną jest fabuła i wartość merytoryczna.

Historia, dialogi są na bardzo wysokim poziomie. Tutaj wykonano kawał solidnej roboty. Z pewnością jeżeli przymkniemy oko na niedoskonałości techniczne, to właśnie ta warstwa psychologiczna wciągnie nas do reszty.

Postać głównego bohatera oraz rozterki związane z jego towarzyszami dają kapitalne wrażenie. Polski dubbing jest w mojej ocenie genialny. Wiadomo, twórcy nie bez przyczyny umieścili na pudełku znaczek +18 ponieważ ilość rzucanego „mięsa” w dialogach jest przeogromna. Niemniej w zdecydowanej większości dialogi i udźwiękowienie będą cieszyć nasze uszy przez wiele godzin.

Podsumowanie nie takie oczywiste

Gdyby warstwa techniczna została dopracowana do akceptowalnego stopnia już na samym początku, to mielibyśmy produkt bardzo dobry. Nie wybitny i na pewno nie tak dobry jak Wiedźmin 3, którego przez najbliższe lata będzie bardzo ciężko przewyższyć, ale po prostu solidnego, dobrego RPGa dzięki któremu rozrywka będzie czystą przyjemnością a nie katorgą.

Podsumowując – wersja konsolowa jest nadal w fazie „łatania” i minie jeszcze sporo tygodni, aby Cyberpunk 2077 oferował pełnię swojego potencjału.

Póki co, jest to pozycja tylko dla wytrwałych i wyrozumiałych graczy

Ocena subiektywna na bazie wersji 1.1 / Xbox One X: (od 1 do 10)

Ocena końcowa: 7,5

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.