Reklama

Reklama

Rumuńskie gangi przeczesują podkarpackie lasy!

Opublikowano: wt, 7 wrz 2021 07:34
Autor: | Zdjęcie: Lasy Państwowe

Rumuńskie gangi przeczesują podkarpackie lasy! - Zdjęcie główne

foto Lasy Państwowe

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Podkarpacie Podkarpackie lasy od kilkunastu dni stały się obiektem wizyt zorganizowanych grup obywateli Rumunii. Straż leśna próbuje reagować.

Reklama

Celem intensywnych wycieczek rumuńskich obywateli pod podkarpackich lasach są grzyby. Nie byłoby w tym nic dziwnego, jednakże ilości, jakie dziennie zbierają, wskazują na zbiór przemysłowy. Strażnicy leśni starają się reagować, ale boją się spotkania z grupą kilkudziesięciu młodych mężczyzn.

CZYTAJ TAKŻE:
BRUTALNY GWAŁT NA NASTOLATKU!

Jak donosi Gazeta Wyborcza, proceder w naszym województwie trwa od minimum trzech lat. Paweł Buczyński, rzecznik krośnieńskiej policji, powiedział, że "w odpowiedzi na pierwsze sygnały o zorganizowanych grupach policja wsparła Straż Leśną poprzez wspólne patrole".

Zorganizowane grupy grzybiarzy to głównie ludzie młodzi, często stwarzające wrażenie agresywnych, chamskich, wobec których istnieje obawa o bezpieczeństwo leśników. 

Zbierane grzyby, różnych gatunków, pakowane często do specjalnych skrzynek, wkładane do samochodów z chłodnią i wywożone. 

- Wiem, że te grzyby jechały do Niemiec, do Francji. Na zbiór przemysłowy grzybów trzeba podpisać umowę z Lasami Państwowymi. Tu nikt takiej umowy nie podpisał.

- tłumaczył w rozmowie z Wyborczą nadleśniczy Zbigniew Żywiec.

Niestety polskie prawo nie zabrania zbierania grzybów, nawet na tak wielką skalę. Ciężkim do udowodnienia jest uwarunkowanie ilości przemysłowej.

Złożono doniesienie do prokuratury, ta jednak postępowania nie wszczęła, wobec braku znamion przestępstwa.

- Chodzi o podejrzenie popełnienia przestępstwa określonego w Ustawie o bezpieczeństwie żywności i żywienia. Nie wiemy, czy wszystkie grzyby, które oni zbierają, są jadalne. Skala zbiorów i transport za granicę wskazuje, iż chodzi o dostawy do jakichś punktów handlowych.

- mówił Edward Marszałek, rzecznik prasowy Lasów Państwowych w Krośnie, w rozmowie z wp.pl

Warunkiem braku popełniania wykroczenia czy przestępstwa jest także odpowiednie zachowanie w lesie poprzez ochronę runa leśnego, niestwarzanie zagrożenia pożarowego. Rumuńscy zbieracze, choć liczni, lasów jednak nie niszczą. 

- Nie wiadomo, kto to organizuje. Sami grzybiarze pytani o szefa udają, że nie rozumieją ani po angielsku, ani po niemiecku. Rozdaliśmy im worki na śmieci i kartki w języku rumuńskim o zasadach zachowania się w lesie.

- dodaje Edward Marszałek.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (12)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • miesiąc temu | ocena +2 / -0

    Look7

    Straż leśna boi się reagować? To za co biorą pieniądze. Jak widać po komentarzach łamią szereg zakazów, także podstawa prawna jest. Może wprowadzić prawo, że nie można więcej zebrać jak 2 kg grzybów na osobę i zakaz zbioru przemysłowego. Dewastują nasze lasy. Przepisy covidowe ich nie obowiązują ? Przyjeżdżają tu z innych państw. Jakby chcieli to by ich pozamykali. Boją się, ale zwykłego obywatela już nie.

  • miesiąc temu | ocena +9 / -1

    gazda

    Oni nie rozumieją żadnego języka. Nawet cygańskiego. Doskonale znają argument siły. Posługują się nim na co dzień. I tylko w tym języku należy do nich przemówić. Gwarantuję sukces.

  • miesiąc temu | ocena +7 / -1

    Bumo

    Trzeba ich wypie…lić jak najszybciej !!

  • miesiąc temu | ocena +6 / -0

    obserwator

    Szefów całej mafii znajdziecie w hotelu w Tylawie k. Barwinka. Nie trzeba daleko szukać.

  • miesiąc temu | ocena +3 / -1

    Z Beskidu Niskiego

    Byłam w niedzielę na szlaki z Woli Niżnej na Polany Surowiczne. Z parkingu wyjeżdżały 2 busy i osobówka na rumuńskich tablicach. Kawałek dalej w lesie gdzie jest zakaz wjazdu chyba że ma się pozwolenia , (sądzę że raczej nie mieli ) stał kolejny duży bus. Oczywiście też na tablicach rumuńskich. W środku skrzynki z grzybami i gość wydzierając się na całe gardło bo nawoływał ludzi w lesie. Czułam się nie swojo Strach do lasu wchodzić.

  • miesiąc temu | ocena +7 / -1

    NMQ

    Fajne to nasze Państwo, takie bez żadnego prawa. Dobrze, że chociaż Prezydent Konstytucji nie łamie.... a nie czekaj...

  • miesiąc temu | ocena +7 / -0

    Rumeq

    Służby się boją? Chyba przyzwalają. Wczoraj biegałem w Beskidzie niskim w okolicy swiatkowej Nissan patrol na rumuńskich blachach w bagażniku skrzynki z Rydzami. Ogólnie mi to nie przeszkadza ALE 1. To teren magurskiego parku Narodowego co zasadniczo też mi nie przeszkadza, raczej tam mało kto zbiera grzyby, a tak to się z marnują. 2. Co już mi mocno przeszkadza, miejsce o którym mowa to zielony szlak rowerowy, z obydwu końców chroniony rogatkami leśnymi. Które były zamknięte z obu stron, bo akurat przebiegalem koło obydwu. NIE MA innej drogi dojazdowej dla samochodów. Moje pytanie brzmi Skąd miał klucze? Za flaszkę od leśnika?

  • miesiąc temu | ocena +4 / -5

    Firlit

    "grupy grzybiarzy to głównie ludzie młodzi, często stwarzające wrażenie agresywnych, chamskich, wobec których istnieje obawa o bezpieczeństwo leśników" czy to jakoś widać z daleka? Jak będą agresywni to wezwać policję a jeżeli nikt nie wezwał policji to znaczy że nie są agresywni. Pan redaktor też na pierwszy rzut oka stwarza wrażenie inteligentnego...

  • miesiąc temu | ocena +17 / -0

    Ahh

    ...boja sie Rumunskich Cyganow ktorzy wiedza ze mamy bardzo slaba sluzbe bezpieczenstwa ale staruszke potrafia karac za nieprawidlowe przejscie...

  • miesiąc temu | ocena +2 / -6

    maja

    bieda zmusza do roznych zachowan,tam chyba nie za dobrze,

  • miesiąc temu | ocena +9 / -6

    Gwoli ścisłości

    Ulotki powinny być po cygańsku. Komu i dlaczego tak zależy na obrażaniu Państwa Rumuńskiego i rodowitych Rumunów, którym bezmyślnie przykleja się łatkę przestępców?