Przypomnijmy. Bartosz Romowicz, burmistrz miasta i gminy Ustrzyki Dolne napisał:
- Rodzicielstwo (a od ponad roku przeżywam to każdego dnia w swoim życiu) to coś najpiękniejszego, co może zdarzyć się w życiu człowieka. Nie każdy ma jednak to szczęście, że udaje mu się być rodzicem w sposób naturalny. Niektórzy korzystają z dorobku nowoczesnej medycyny, stosując metodę in vitro, zaś inni z adopcji dziecka. Czy to oznacza, że dzieci w takich rodzinach są inne? Gorsze lub mniej kochane? Jestem przekonany, że nie.
Dodał również stanowczo, że stoi na stanowisku, że szkoła ma przekazywać wiedzę i pokazywać wzorce zachowania. Szkoła ma rozwijać talenty dzieci, uczyć miłości do ojczyzny i szacunku do jej historii. Podkreślił też, że szkoła nie ma prawa wpływać na światopogląd uczniów, ukierunkowując go w konkretną stronę. Tym bardziej nie może tego robić w stronę poglądów aktualnie rządzącej w Polsce klasy politycznej.
- W związku z powyższym podjąłem decyzję, którą przekazałem dzisiaj dyrekcji LO SMS w Ustrzykach Dolnych, o zakazie korzystania z podręcznika autorstwa prof. Wojciecha Roszkowskiego. Nauczyciel prowadzący przedmiot będzie realizował podstawę programową z przygotowanych przez siebie indywidualnych materiałów, które szkoła będzie bezpłatnie przekazywała uczniom. Decyzję tą podjąłem w pełni świadomie, biorąc jej wszystkie konsekwencje na siebie.
- podsumowuje burmistrz Ustrzyk Dolnych.
Taka decyzja szybko spotkała się z ripostą zarówno kuratorium oświaty, jak i samego szefa resordtu edukacji - Przemysława Czarnka. Kuratorium Oświaty w Rzeszowie zaznacza, że to nie samorząd, ale dyrektor szkoły, po zasięgnięciu opinii rady pedagogicznej i rady rodziców, na podstawie propozycji zespołów nauczycieli, ustala zestaw podręczników. Można oczywiście realizować program bez zastosowania podręcznika.
Na początku całe zamieszanie minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek potraktował humorystycznie i tak napisał na swoich portalach społecznościowych: - Pan burmistrz może zakazać czytania tej książki swojej żonie, jeśli ją ma. Nie ma uprawnień do tego, by zakazywać czegokolwiek na płaszczyźnie edukacji. Jest organem prowadzącym, a nie organem nadzoru pedagogicznego.
Potem jednak panowie skontaktowali się ze sobą. Ostatecznie burmistrz zaprosił ministra do Ustrzyk Dolnych. - Przed 13 września będzie miała miejsce moja wizyta w Ustrzykach Dolnych. Będą to naprawdę merytoryczne spotkania dotyczące edukacji w gminie, ale także w ogóle w województwie podkarpackim i w Polsce. Warto rozmawiać - dodał minister na antenie Polsat News.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.