- W lodzie muszę siedzieć ponad trzy godziny (dokładnie ponad 3 godziny i 28 sekund ten wynik osiągnął Valerjan Romanovski- dodaje autor) jednak apetyt jest o wiele większy i chciałbym zrobić wyniki dwucyfrowy. Jednak mój czas siedzenia jest zależny od ratowników, którzy specjalizują się w takich ekstremalnych eventach. Jeśli dojdziemy do bariery której nie powinno się przekraczać, bo może być to dla mnie niebezpieczne, to oczywiście przerywamy próbę - mówił Łukasz Szpunar tuż przed rozpoczęciem swojej próby.
Miesiące przygotowań, treningów mentalnych, a także prób w lodzie i Łukasz Szpunar w sobotę, 4 listopada, po godzinie 9 wszedł do specjalnego pojemnika z lodem. W środku znalazło blisko 1,5 tony kostek lodu, obok kamery, osoby czuwające nad prawidłowością całej próby.
Próba pobicia rekordu Guinnessa to element inauguracji kolejnej edycji akcji "Jezioro Aniołów" w trakcie, którego zbierane są pieniądze na budowę Hospicyjnego Domu Aniołków w Zaleszanach.
AKTUALIZACJA
Łukasz Szpunar poprawił rekord Guinnessa. Spędził w pojemniku z lodem 4 godziny 2 minuty! Teraz konieczne jest oficjalne zatwierdzenie tego osiągnięcia. Łukasz zaraz po próbie znalazł się pod opieką medyków i spokojnie dochodzi do siebie.
Mimo, że Łukasz czuł się dobrze w trakcie swojej próby to ostatecznie, po konsultacji z medykami, zdecydowano się na jej przerwanie po 4 godzinach, ale to oznacza najlepszy wynik na świecie i rekord Guinnessa. - Czeka nas pewna procedura i wysłanie wszystkich dokumentów do biura w Londynie. Następnie czekamy 12 tygodni na informację o weryfikacji, ale z tego co ja tutaj widziałam to spodziewam się pozytywnej odpowiedzi - mówi Paulina Garczyk z Biura Rekordów.
Zobaczcie pierwsze zdjęcia i oglądajcie na żywo:
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.