Reklama

Naczepa tira uderzyła w osobówkę i zabiła 17-latkę. Ruszył proces w sprawie wypadku w Nowej Wsi [ZDJĘCIA]

Opublikowano: 19 marca 2021 11:31
Autor: Rafał Bolanowski

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

historie-kryminalne W wyniku zderzenia przyczepy ciężarowego dafa z volkswagenem śmierć poniosła 17-letnia pasażerka osobówki. Kierowca tira przyznał się do spowodowania wypadku, jednak uważa, że nie widział całego zajścia i nie zgadza się z zarzutami prokuratury dotyczącymi ucieczki z miejsca wypadku. Proces w tej sprawie ruszył 18 marca br.

Tragedia rozegrała się 17 września ub. roku około godz. 17.00 w Nowej Wsi (powiat krośnieński) na krajowej 19. Na pograniczu miejscowości Trzciana i Nowa Wieś 45-letni Piotr M. najprawdopodobniej nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze i ciągnięta przez niego przyczepa uderzyła w jadącego z przeciwka volkswagena polo. Kierowca ciężarówki jechał od strony granicy polsko-słowackiej.


ZOBACZ TAKŻE: Krótka historia o tym, jak nie jeździć z nawigacją GPS [ZDJĘCIA]


Ucieczka z miejsca wypadku?

W osobówce podróżowało trzy osoby, było to rodzeństwo z powiatu krośnieńskiego wraz z ich znajomym. W wyniku zderzenia śmierć poniosła 17-latka. Jej 21-letni brat i drugi pasażer zostali przetransportowani do szpitala. Ich obrażenia nie zagrażały życiu. 

Piotr M. nie udzielił poszkodowanym pomocy i odjechał z miejsca zdarzenia. Mężczyzna został zatrzymany kilka kilometrów dalej, na stacji benzynowej w Równem (powiat krośnieński).

Śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w Krośnie zakończyło się postawieniem 45-latkowi trzech zarzutów: nieumyślne spowodowanie wypadku poprzez naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym, umyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym oraz ucieczkę z miejsca zdarzenia. 

Mężczyzna w trakcie jazdy był trzeźwy. 45-latkowi grozi od 2 do 12 lat pozbawienia wolności

Pierwsza rozprawa

Po wypadku 45-latek trafił do policyjnego aresztu, skąd 18 marca br. został przetransportowany w eskorcie policji na pierwszą rozprawę do Sądu Rejonowego w Krośnie

45-latek miał tłumaczyć podczas zeznań po wypadku, że nie miał pojęcia o tym, że jego przyczepa uderzyła w samochód i dlatego kontynuował jazdę. 

W związku z sytuacją pandemiczną pierwsza rozprawa odbyła się bez udziału dziennikarzy

- Sędzia Anna Konieczkowska-Kandefer nie zgodziła się obecność dziennikarzy podczas rozprawy. Powołała się na zarządzenie prezesa sądu, wydane w związku z pandemią. Mówi ono o tym, że na sali mogą przebywać tylko osoby niezbędne dla prowadzenia procesu.

- informuje portal nowiny24.pl. 

Podczas pierwszej rozprawy oskarżony złożył niezbędne wyjaśnienia. 

- Mężczyzna przyznał się do spowodowania wypadku, ale nie przyznał się do ucieczki z miejsca wypadku. 

- tłumaczy sędzia Artur Lipiński, rzecznik Sądu Rejonowego w Krośnie. 

Rozprawa będzie kontynuowana w kwietniu. Wtedy na sali pojawią się także świadkowie zdarzenia. 

[email protected]


ZOBACZ TAKŻE: Rząd planuje kolejne obostrzenia! Jesteśmy o krok "od narodowej kwarantanny"!


UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.