W grudniu informowaliśmy o alarmujących wynikach kontroli NIK w Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Przemyślu. Raport ujawnił wówczas szereg nieprawidłowości w funkcjonowaniu placówki. Postanowiliśmy sprawdzić, jakie działania naprawcze podjęto od tego czasu.
Problem z obsadą lekarską
Jednym z głównych zarzutów kontrolerów był brak odpowiedniej liczby lekarzy. Na koniec 2023 r. w placówce pracowało tylko 19 lekarzy systemu ratownictwa medycznego. W konsekwencji specjalistyczne zespoły ratownictwa medycznego nie miały pełnej obsady - w Jarosławiu przez 28% czasu pracy zespołu brakowało lekarza, a w Lubaczowie przez 7% czasu.
Problem braku obsady lekarskiej w specjalistycznych ZRM jest problemem ogólnopolskim i występuje u wszystkich dysponentów PRM, a u niektórych w skali jeszcze większej niż w przemyskim pogotowiu
- mówi nam Marek Janowski, rzecznik prasowy WSPR w Przemyślu.
Dodaje, że potwierdza to decyzja Ministerstwa Zdrowia o wydłużeniu okresu zamrożenia kar dla stacji pogotowia za brak lekarzy do połowy 2025 r.
Dlaczego pacjenci czekali tak długo?
Według raportu NIK w 2022 r. ponad 24% wyjazdów karetek przekraczało dopuszczalny czas dotarcia do pacjenta. W skrajnych przypadkach oczekiwanie na pomoc w miastach powyżej 10 tysięcy mieszkańców trwało prawie 2 godziny i 21 minut, a w mniejszych miejscowościach - niemal 2,5 godziny.
Zapytaliśmy rzecznika o te niepokojące statystyki.
Skrajne czasy opóźnienia wynikają ze specyfiki zlecenia wyjazdu
- tłumaczy Janowski.
Jako przykład podaje przypadek unieruchomienia karetki w zaspie podczas zamieci śnieżnej na nieodśnieżonej, polnej drodze. Innym razem zespół musiał się specjalnie przygotować do transportu pacjentki podejrzewanej o zakażenie wirusem Ebola, co znacznie wydłużyło czas dotarcia do chorej.
Problemy z systemem informatycznym
Kontrolerzy NIK wykryli też nieprawidłowości w Systemie Wspomagania Dowodzenia. W 13 na 20 zbadanych przypadków zarejestrowano identyczny czas wyjazdu karetki i dotarcia na miejsce zdarzenia.
Karetki wyjeżdżały w wymaganych czasach, ale albo niewłaściwie odznaczyły w systemie status wyjazdu, albo pojawiły się błędy w funkcjonowaniu systemu, takie jak brak zasięgu czy awarie sprzętu
- wyjaśnia rzecznik przemyskiego pogotowia.
Co zrobiono, by poprawić sytuację?
Według zapewnień rzecznika, placówka przeprowadziła cykl szkoleń dla personelu z obsługi Systemu SWD PRM. Miało to zminimalizować ryzyko błędów w rejestracji czasów realizacji zgłoszeń.
Wszystkie wnioski pokontrolne zostały wdrożone i wszystkie zalecenia NIK zostały wykonane
- zapewnia nas Janowski.
Rzecznik zwraca też uwagę na szerszy kontekst problemu. Według najnowszego raportu GUS "Zdrowie i ochrona zdrowia w 2023 roku", mediany czasu dojazdu karetek są przekroczone we wszystkich województwach w Polsce.
WSPR w Przemyślu zapewnia, że prowadzi stałe rozmowy z kolejnymi lekarzami, by maksymalnie zminimalizować braki w obsadzie zespołów specjalistycznych.
Jak zapowiedzi zmian wpłyną na rzeczywistość i los pacjentów wymagających natychmiastowej pomocy? Czas pokaże.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.