W niedzielę, 30 sierpnia, mieszkańcy sześciu gmin powiatu kolbuszowskiego zdecydują, czy Rada Powiatu Kolbuszowskiego powinna zostać odwołana przed końcem obecnej kadencji.
Na karcie znajdzie się jedno pytanie: „Czy jest Pani/Pan za odwołaniem Rady Powiatu Kolbuszowskiego przed upływem kadencji?”. Referendum formalnie dotyczy więc rady, a nie bezpośrednio starosty Józefa Kardysia. Ewentualne zwycięstwo zwolenników odwołania rady miałoby jednak znacznie szersze skutki.
Najpierw musi być odpowiednia frekwencja
Samo zdobycie większej liczby głosów „TAK” niż „NIE” nie wystarczy.
W wyborach do Rady Powiatu Kolbuszowskiego z 7 kwietnia 2024 roku udział wzięło 24 807 osób. Aby referendum w sprawie odwołania rady było ważne, musi w nim uczestniczyć co najmniej trzy piąte liczby osób biorących udział w wyborze odwoływanego organu.
W przypadku powiatu kolbuszowskiego oznacza to minimum 14 885 uczestników referendum.
Jeśli ten próg nie zostanie osiągnięty, referendum będzie nieważne bez względu na to, ile procent ważnych głosów zostanie oddanych za odwołaniem rady.
Jeśli natomiast frekwencja będzie wystarczająca, za odwołaniem rady musi opowiedzieć się więcej niż połowa osób, które oddały ważne głosy.
Rada zostanie odwołana. Czy starosta też straci stanowisko?
Tak - choć referendum formalnie nie dotyczy bezpośrednio Józefa Kardysia.
Ustawa o referendum lokalnym stanowi, że ogłoszenie wyników referendum rozstrzygających o odwołaniu organu stanowiącego powiatu oznacza zakończenie działalności tego organu oraz - z mocy prawa - organu wykonawczego.
W powiecie organem stanowiącym jest Rada Powiatu, natomiast organem wykonawczym - Zarząd Powiatu. Starosta jest przewodniczącym zarządu.
W praktyce skuteczne odwołanie Rady Powiatu Kolbuszowskiego oznaczałoby więc również zakończenie działalności obecnego Zarządu Powiatu.
Swoje funkcje straciliby zatem starosta Józef Kardyś, wicestarosta oraz pozostali członkowie zarządu.
Taką interpretację wcześniej potwierdziła w materiale Korso Kolbuszowskiego Elżbieta Koziarska, dyrektor Delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Tarnobrzegu.
Nie stanie się to jednak o godz. 21 w niedzielę
Ważne zastrzeżenie - nawet jeśli w nocy z niedzieli na poniedziałek poznamy wyniki wskazujące na skuteczne odwołanie rady, Józef Kardyś i radni nie stracą swoich funkcji dokładnie w momencie zakończenia liczenia głosów.
Skutek prawny następuje po oficjalnym ogłoszeniu wyników referendum w trybie określonym w ustawie.
Jak informowaliśmy wcześniej na Korso Kolbuszowskie, protokół z wynikiem referendum zostanie ogłoszony przez wojewodę w Dzienniku Urzędowym Województwa Podkarpackiego. Dopiero publikacja rozstrzygającego wyniku oznacza zakończenie działalności rady i zarządu.
Nie będzie więc sytuacji, w której dzień po referendum Starostwo Powiatowe nagle pozostanie bez osoby mogącej podejmować decyzje.
Kto będzie rządził powiatem?
Jeżeli referendum zakończy się odwołaniem Rady Powiatu, do gry wejdzie Prezes Rady Ministrów.
Zgodnie z ustawą premier niezwłocznie wyznacza osobę, która będzie wykonywała funkcje organów powiatu do czasu wyboru nowych władz.
W potocznym języku taką osobę często określa się jako komisarza. Warto jednak zaznaczyć, że ustawa o referendum lokalnym mówi precyzyjnie o „osobie, która pełni funkcje organów jednostki samorządu terytorialnego”.
To właśnie ona na okres przejściowy przejęłaby kompetencje zarówno Rady Powiatu, jak i Zarządu Powiatu.
W praktyce oznaczałoby to możliwość zapewnienia bieżącego funkcjonowania powiatu - podejmowania koniecznych decyzji i wykonywania zadań, które normalnie należą do organów samorządu.
Czy starostwo nadal będzie działało?
Tak.
Odwołanie władz politycznych powiatu nie oznacza likwidacji urzędu ani zatrzymania jego działalności.
Starostwo Powiatowe nadal obsługiwałoby mieszkańców, pracowaliby urzędnicy, funkcjonowałyby jednostki podległe powiatowi, realizowane byłyby również bieżące zadania.
Zmieniłoby się natomiast to, kto wykonuje kompetencje Rady Powiatu i Zarządu Powiatu.
Osoba wskazana przez premiera pełniłaby tę funkcję tylko przejściowo - do czasu wyłonienia nowych władz.
Będą nowe wybory do Rady Powiatu
Skuteczne referendum oznaczałoby również konieczność przeprowadzenia przedterminowych wyborów do Rady Powiatu Kolbuszowskiego.
Zgodnie z Kodeksem wyborczym w razie konieczności przeprowadzenia przedterminowych wyborów rady powinny zostać one zarządzone i przeprowadzone w ciągu 90 dni od wystąpienia przyczyny ich przeprowadzenia.
Nie oznacza to jednak, że już 31 sierpnia rozpoczęłaby się kampania wyborcza według zwykłego kalendarza.
Najpierw musi zostać oficjalnie ogłoszony wynik referendum. Następnie premier zarządza wybory i określa kalendarz wyborczy, czyli m.in. terminy zgłaszania komitetów i kandydatów.
Czy mieszkańcy będą wybierać nowego starostę?
Nie bezpośrednio.
Mieszkańcy powiatu wybierają radnych powiatowych. Starosta nie jest wybierany w wyborach powszechnych tak jak wójt, burmistrz czy prezydent miasta.
To nowa Rada Powiatu wybierze później starostę.
Ustawa o samorządzie powiatowym przewiduje, że rada wybiera zarząd powiatu, w tym starostę. To właśnie starosta jest przewodniczącym zarządu.
Dlatego po wyborach przedterminowych możliwy byłby zarówno wybór zupełnie nowej osoby na stanowisko starosty, jak i - przynajmniej od strony prawnej - wybór osoby, która wcześniej już tę funkcję pełniła, jeśli uzyskałaby odpowiednie poparcie nowej rady i nie zachodziłyby inne przeszkody prawne.
Nowa rada musi wybrać starostę i zarząd
Po przedterminowych wyborach rozpocznie się kolejny etap.
Pierwszą sesję nowo wybranej rady w takim przypadku zwołuje osoba wyznaczona wcześniej przez Prezesa Rady Ministrów do wykonywania funkcji organów powiatu. Sesja powinna odbyć się w ciągu siedmiu dni od ogłoszenia wyników wyborów.
Podczas pierwszych sesji radni będą musieli przede wszystkim wybrać przewodniczącego rady, a następnie nowego starostę i cały Zarząd Powiatu.
Dopiero po wyborze nowego zarządu zakończy się okres tymczasowego kierowania powiatem przez osobę wskazaną przez premiera.
Kto może zostać nowym starostą?
Tu pojawia się ważna różnica między stanowiskiem radnego i starosty.
Starosta jest wybierany przez Radę Powiatu bezwzględną większością głosów ustawowego składu rady, w głosowaniu tajnym.
Rada wybiera następnie - na wniosek starosty - wicestarostę i pozostałych członków zarządu.
To oznacza, że kluczowe znaczenie po wyborach miałby układ sił w nowej Radzie Powiatu i zdolność poszczególnych środowisk do stworzenia większości.
Innymi słowy - mieszkańcy wybiorą radnych, ale to właśnie nowo wybrani radni zdecydują, kto przez dalszą część kadencji będzie starostą.
A co jeśli nowa rada nie będzie w stanie wybrać zarządu?
Prawo przewiduje również taki scenariusz.
Rada powiatu ma obowiązek wybrać zarząd w ustawowym terminie. Jeśli tego nie zrobi, może dojść do jej rozwiązania z mocy prawa. Wtedy ponownie uruchamiane są procedury przewidziane w ustawie o samorządzie powiatowym.
To jednak scenariusz wyjątkowy. Standardowy wariant zakłada, że po wyborach przedterminowych nowa rada tworzy większość, wybiera starostę i zarząd, a powiat wraca do normalnego trybu funkcjonowania.
Czy można zaskarżyć wynik referendum?
Tak.
Oficjalny wynik nie musi od razu oznaczać zamknięcia całej procedury. Jak informowaliśmy już na Korso Kolbuszowskie, od dnia opublikowania protokołu wyniku referendum biegnie siedmiodniowy termin na wniesienie protestu.
Może go złożyć osoba uprawniona do udziału w referendum, jeżeli uważa, że doszło do naruszenia prawa mogącego mieć istotny wpływ na wynik głosowania.
Sąd okręgowy powinien taki protest rozpoznać w ciągu 14 dni.
Jeśli protest zostanie wniesiony, wpływa to również na kalendarz dalszych działań. Ustawa przewiduje, że do czasu rozstrzygnięcia kwestii ważności referendum nie zarządza się wyborów przedterminowych.
Tak wyglądałby scenariusz po skutecznym referendum
Jeśli więc 30 sierpnia mieszkańcy osiągną wymaganą frekwencję, a większość ważnie głosujących opowie się za odwołaniem Rady Powiatu Kolbuszowskiego, wydarzenia powinny przebiegać w następującej kolejności:
- Powiatowa Komisja do spraw Referendum ustala wynik głosowania.
- Wynik zostaje oficjalnie ogłoszony.
- Zakończeniu ulega działalność obecnej Rady Powiatu.
- Z mocy prawa kończy działalność również Zarząd Powiatu, a więc funkcje tracą starosta Józef Kardyś, wicestarosta i pozostali członkowie zarządu.
- Prezes Rady Ministrów wyznacza osobę, która tymczasowo wykonuje funkcje organów powiatu.
- Zarządzane są przedterminowe wybory do Rady Powiatu, które co do zasady powinny odbyć się w ciągu 90 dni.
- Mieszkańcy ponownie wybierają radnych.
- Nowa Rada Powiatu wybiera ze swojego grona przewodniczącego, a następnie wybiera starostę i nowy Zarząd Powiatu.
30 sierpnia mieszkańcy zdecydują nie tylko o radnych
Dlatego stawka niedzielnego referendum jest znacznie większa, niż może wynikać z samego brzmienia pytania na karcie.
Formalnie mieszkańcy odpowiedzą wyłącznie na pytanie o odwołanie Rady Powiatu Kolbuszowskiego. Jeżeli jednak referendum będzie ważne i zakończy się zwycięstwem odpowiedzi „TAK”, konsekwencją będzie również koniec działalności obecnego Zarządu Powiatu, w tym zakończenie pełnienia funkcji przez starostę Józefa Kardysia.
Potem nastąpi okres tymczasowego zarządzania powiatem przez osobę wskazaną przez premiera i przedterminowe wybory.
Jeżeli natomiast do urn pójdzie mniej niż wymagane 14 885 osób, cała powyższa procedura nie zostanie uruchomiona. Rada Powiatu i obecny Zarząd Powiatu będą nadal funkcjonować.
Komentarze (0)