Reklama

Reklama

12-latek zagryziony przez psa! Jaka kara spotka właściciela dwóch czworonogów?

Opublikowano: czw, 24 cze 2021 13:15
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości W Przemyślu doszło do przerażających wydarzeń. Pitbulterier rzucił się na dwóch chłopców i jednego z nich pogryzł. 12-letni Kamil zmarł w szpitalu. Wracamy do tych tragicznych chwil. Co stało się z psami i jaka kara spotka właściciela czworonogów?

 

24.06.2021: Przypomnijmy. Do tragedii doszło pod koniec września w jednym z mieszkań w Przemyślu. Tego dnia 12-letni Kamil odwiedził swojego o rok młodszego kolegę Szymona. W jego mieszkaniu były dwa psy. W pewnym momencie jeden z nich zaatakował Kamila. Poszkodowany został także 11-letni Szymek próbujący bronić zaatakowanego kolegę. W wyniku ataku psa Kamil doznał głębokich ran szyi, twarzy i klatki piersiowej, miał też złamaną rękę. Chłopiec trafił najpierw do szpitala w Przemyślu, potem został przewieziony do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach, gdzie zmarł kilka dni później.

CZYTAJ TAKŻE:

PODKARPACKIE OSZUSTKI - ZOBACZ ICH TWARZE>>

Mężczyzna trafił do aresztu, a dwa psy znalazły się w schronisku. Po poznaniu opinii behawiorystyki zwierzęta mają zostać uśpione, choć tylko jedno z nich zaatakowało dziecko. 

W listopadzie 2020 roku Sąd Okręgowy w Przemyślu uchylił areszt wobec oskarżonego. Małgorzata Reizer, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Przemyślu powiedziała, że o uchyleniu aresztu zdecydował fakt, że w sprawie zgromadzono już praktycznie wszystkie dowody i nie zachodzi obawa matactwa. Jaki jest dalszy ciąg sprawy? Dwa pitbulteriery (pies i suka) zostały przetransportowane do schroniska w podprzemyskich Orzechowcach, gdzie przebywają do dziś. Czworonogi nie zostaną uśpione.

Sprawca Mariusz S. odpowie za wszystko. Już w trakcie zbierania materiału dowodowego pojawiły się informacje, że jeden z psów był agresywny, zwierzęta były bite, głodzone, zamykane w piwnicy. W ostatnich dwóch latach oskarżony dopuścił się też innych przestępstw: uszkodzenie mienia, a także pobicie swojego pasierba, swojej partnerki i jej ojca. Mariusz S. był oskarżony o popełnienie pięciu przestępstw.

Prokuratura Rejonowa w Przemyślu skierowała do Sądu Rejonowego w Przemyślu akt oskarżenia. Mariusz S. będzie odpowiadał za nieumyślne spowodowanie śmierci, spowodowanie obrażeń ciała poniżej 7 dni, a także narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Oskarżony nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Mariusz S. został poddany badaniom przez biegłych psychiatrów i psychologa. Nie stwierdzono ani choroby psychicznej, ani upośledzenia umysłowego. 51-latkowi grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Konkubina nie będzie miała postawionych żadnych zarzutów.

To nie jest jednak koniec. Matka 12-letniego Kamila złożyła do sądu wniosek o status oskarżyciela posiłkowego, a także wniosek do sądu cywilnego o 200 tysięcy złotych odszkodowania.

15.10.2020:

Prokuratura Rejonowa w Przemyślu zdecydowała, że należy uśpić dwa psy, ponieważ stwarzają śmiertelne zagrożenie.

- Uzyskano opinię behawiorystki, która oceniając zwierzęta, a także uwzględniając wiek zaatakowanych dzieci i rozmiar obrażeń jednego z nich, zakwalifikowała psy jako stwarzające śmiertelne zagrożenie dla otoczenia.

- mówi Marta Pętkowska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Przemyślu.

Psy przebywają obecnie w schronisku dla bezdomnych zwierząt w Orzechowcach. Są bardzo agresywne, a potwierdzają to wolontariusze z tej placówki.

Czytaj także:

INFORMACJE Z PODKARPACIA KORSO24.PL

7.10:

Prokuratura Rejonowa w Przemyślu chce tymczasowego aresztu dla właściciela dwóch psów.

Mężczyzna usłyszał prokuratorskie zarzuty narażenia dzieci na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia oraz nieumyślnego spowodowania śmierci jednego z nich. Za to grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. 50-letni Mariusz S. obecnie przebywa w szpitalu psychiatrycznym z uwagi na reakcję na przedstawiony mu zarzut.

2.10:

Sprawę bada teraz Prokuratura Rejonowa w Przemyślu. Media zostały poinformowane, że powołani będą biegli behawioryści, którzy ustalą, czy pies nie był uczony agresywnych zachowań. Dwa czworonogi, które był chowane w tym mieszkaniu przebywają teraz na obserwacji w Orzechowcach koło Przemyśla.

- W związku ze śmiercią dziecka, które nie przeżyło bardzo ciężkich urazów i obrażeń, których doznało w wyniku pogryzienia przez psa. Śledztwo idzie teraz w kierunku przestępstwa z artykułu 155 kodeksu karnego, czyli nieumyślnego spowodowania śmierci w związku z umyślnym narażeniem na niebezpieczeństwo doznania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu bądź śmierci.

- mówi Marta Pętkowska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Przemyślu.

CZYTAJ TAKŻE: 

AUTO Z ALKOHOLEM W OGNIU>>

Maksymalny wymiar kary to 5 lat pozbawienia wolności.

1.10:

Lekarzom z Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach nie udało się uratować życia 12-latka.

28.09:

W poniedziałek, 28 września, w jednym z bloków przy ulicy Lelewela w Przemyślu w odwiedziny do swojego kolegi przyszedł chłopiec. Nieoczekiwanie pitbulterier - pies znajomego, pogryzł obu chłopców. 11-latek i 12-latek zostali ranni, poważnych obrażeń doznał zwłaszcza starszy chłopiec.

- Zwierzę pogryzło 11 i 12-latka. Stan starszego chłopca jest poważny, młodszy chłopiec nie doznał większych obrażeń. Policjanci pracowali na miejscu pod nadzorem prokuratora. Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa w Przemyślu. Pies mieszkał wraz z jednym z chłopców, którego odwiedził kolega i to wówczas doszło do tragicznego zdarzenia.

- przekazuje nam Małgorzata Czechowska, oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu.

Na chwilę obecną nie wiadomo, co skłoniło psa do zaatakowania chłopców. Prawdopodobnie więcej informacji uda się uzyskać w toku prowadzonego śledztwa.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (7)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • rok temu | ocena +0 / -0

    Ania

    Pies to zwierzę. Nie ma usprawiedliwienia. Dzieciaki nie żyje i został zagryziony mnie ma co szukać usprawiedliwienia dla psa i właściciela.

  • rok temu | ocena +0 / -0

    .

    ŻADNE ZWIERZĘ PRZECIWIEŃSTWIE DO CZŁOWIEKA NIE ATAKUJE SAMO Z SIEBIE, PODAM PRZYKŁAD PEWNA STARA BABA Z SĄSOEDZWA KUPIŁA SOBIE OWCZARKA NIEMIECKIEGO, NIE DBAŁA O NIEGO ANI SIĘ O NIEGO NIE TROSZCZYŁA, NO I Z POWODU ZANIEDBANIA STAŁA SIĘ TRAGENIA (BABKA DOSTAŁA ZAWAŁU I ZMARŁA, DODAM ŻE BYŁA SAMOTNA, A PIES KIEDY NADAL ZYŁA ZACZAL JA JESC), TAKA PRAWDA, PIES NIE MIAŁ JEDZENIA, KIEDY ZNALEZLI, BYLI SZOKU, WOGÓLE NIE BYŁ ZASZCZEPIONY NA WSCIEKLIZNE, POZA TYM BYŁ STRANIE WYCHUDZONY. WIEC TERAZ SIE PYTAM KOGO TO JEST WINA ZE BABA ZOSTALA ZAGRYZIONA I ZJEDZONA, DODAM IZ PIES NIE ZOSTAL USPIONY, ZMARL Z POWODU NIEWYDOLNOSCI NEREK, PODOBNO MIAŁ JAKAS WADE NEREK.

  • rok temu | ocena +1 / -1

    A.

    Wiem, że pies był szkolony do psich walk, także łagodnym kanapowcem nie był.

    • rok temu | ocena +1 / -0

      Tttt

      Pies był u siebie....i bronił swojego ..po co ten chłopak tam poszedł....

  • rok temu | ocena +10 / -10

    NFC

    Do ''Xyz'' prosze nie osadzac sytuacji jaka mogla sie wydarzyc pracowalam ze zwierzetami bardzo dlugi czas widzialam nie jednego psa i powiem tak ''dzikie zwierze zawsze bedzie mialo wlasnie taki nieprzewidywalny moment nawet Labradory i inne najlagodnbiejsze psy,, prosze naprawde wziac pod rozwage co powiem ,,Jak nie znasz psa to do NIEGO nie podchodz''nawet kot moze byc jak najbardziej niebezpieczny tez moze zaatakowac z nieznanego powodu wobec tego przestroga prosze traktowac zwierzeta z respektem i ostroznoscia.

  • rok temu | ocena +0 / -0

    mb

    Śledztwo trwa dopiero kilka dni, nikt nie usłyszał zarzutów – informowała Marta Petkowska z Prokuratury Okręgowej w Przemyślu. Pies, który zaatakował dziecko został scharakteryzowany jako pies z rasy pitbulli, nie jak omyłkowo podaje się w mediach amstaf.

  • rok temu | ocena +14 / -13

    Xyz

    Ta nie wiadomo, nagle wlasny pies zaatakowal, jak to gowniarze pewnie go naciagali i rozdraznili