Reklama

Obostrzenia wbrew konstytucji? Premier gra na czas w kwestii odszkodowań

Opublikowano: 14 stycznia 2021 12:02
Autor: Rafał Bolanowski | Zdjęcie: Adam Guz/KPRM

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

wiadomosci Sieć politycznych powiązań skutecznie utrudnia przedsiębiorcom możliwość wypłacania odszkodowań. Wiele zależy od Trybunału Konstytucyjnego, który rozpatruje wniosek premiera o „zamrożenie” spraw w sądach powszechnych.

W pierwszej kolejności Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu pod koniec października 2020 t. uchylił karę 10 tys. zł nałożoną na przedsiębiorcę za złamanie rządowego zakazu funkcjonowania salonów fryzjerskich. Z uzasadnienia sądu wynikało, że ograniczenie praw i wolności konstytucyjnych nie może nastąpić poprzez rozporządzenie, ale przez wprowadzenie stanu klęski żywiołowej.

W listopadzie ubiegłego roku mieliśmy do czynienia z podobnym wyrokiem. Tym razem  Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, uchylając grzywnę za nie osłonięcie nosa i ust, wskazał, że rozporządzenie nakazujące takie zachowanie naruszało ustawę o zwalczaniu chorób zakaźnych oraz konstytucję.

Akcja = reakcja

Po ogłoszeniu powyższych wyroków nie trzeba było długo czekać na reakcję przedsiębiorców. Ci niezwłocznie zaczęli zapowiadać pozwy przeciwko państwu

- Pojawiły się pozwy i deklarację dalszych pozwów. Można było mieć wątpliwości co do zasadności wprowadzania obostrzeń na zasadzie rozporządzeń. Te wyroki mogą dawać przesłankę, że tego rodzaju roszczenia przedsiębiorców będą częstsze. Aktualnie oferowana pomoc rządowa wprowadzona jest za późno. Wielu przedsiębiorców nie zdążyło się na nią załapać. 

- wskazuje Grzegorz Baczewski, dyrektor generalny Konfederacji „Lewiatan”. 

Premier Mateusz Morawiecki, chcąc uniknąć wypłaty ewentualnych odszkodowań, wysłał jeszcze w 2020 roku wniosek do Trybunału Konstytucyjnego, kierowanego przez Julię Przyłębską, aby „zamrozić” sprawy o odszkodowania w sądach powszechnych. 

- W takich sytuacjach sądy wstrzymują się z wydawaniem orzeczeń ze względu na art. 4011 Kodeksu cywilnego pozwalający na wznowienie postępowania w razie wydania przez Trybunał wyroku o "niezgodności aktu normatywnego z Konstytucją, ratyfikowaną umową międzynarodową lub z ustawą, na podstawie którego zostało wydane orzeczenie”. W efekcie rodzi to dla sądu ryzyko konieczności ponownego rozpatrywania sprawy.

- przyznaje mec. Ewelina Nieznalska na łamach portalu Business Insider Polska.

W teorii wygląda to na dość skomplikowany proces. W praktyce będziemy mieć do czynienia z dwoma rozwiązaniami. Pierwszym z nich będzie opóźnianie rozpoznania wniosku premiera, a w efekcie "zamrożenie" spraw; zaś drugi wiąże się z wydaniem orzeczenia na korzyść rządu, jak w przypadku pozbawienia emerytów świadczeń na podstawie tzw. ustawy dezubekizacyjnej. 

Polityczna ściana

Pierwsze zarzuty dotyczące konstytucyjności restrykcji pojawiły się już na początku pandemii, czyli w marcu 2020 r. W czerwcu  mieliśmy już do czynienia z inicjatywą grupy przedsiębiorców z sektora turystycznego. Reprezentowani przez mec. Jacka Dubois zażądali od Skarbu Państwa odszkodowań za zamknięcie ich biznesów. 

- Państwo, które stoi na straży prawa, powinno ponieść konsekwencje za bezprawne wykonywanie władzy publicznej przez organy.

- tłumaczył wówczas mec. Jacek Dubois.

Wezwania do zapłaty skierowano wówczas do Ministerstwa Zdrowia, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Odpowiedzi na wezwania nie otrzymano, w związku z czym do sądów trafiły kolejne pozwy, które wciąż czekają na rozpatrzenia.

Trzy miesiące po inicjatywie przedsiębiorców turystycznych do Trybunału wpłynął wniosek premiera, w którym poprosił on o sprawdzenie, czy przepisy regulujące odpowiedzialność odszkodowawczą Skarbu Państwa za szkodę wyrządzoną przez wydanie niekonstytucyjnego aktu normatywnego jest zgodny z konstytucją. Kilka dni później marszałek Sejmu Elżbieta Witek dosłała do TK wniosek zbliżony do pisma premiera. 

Biorąc pod uwagę coraz większą frustrację przedsiębiorców, m.in. z branży turystycznej, transportowej, handlowej oraz hotelarskiej, możemy się spodziewać, że presja nakładana z ich strony na rządzących będzie z każdym dniem narastać wprost proporcjonalnie do ilości pozwów. Problem polega na tym, że każda z branż stoi przed ścianą zespoloną politycznymi powiązaniami.  

 

[email protected]

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.