Reklama

AFERA PBS: Sypią się oświadczenia. A kto realnie pomoże samorządom?

Opublikowano:
Autor:

AFERA PBS: Sypią się oświadczenia. A kto realnie pomoże samorządom? - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Wokół Podkarpackiego Banku Spółdzielczego narosło tyle nieporozumień i emocji, że zwykły Kowalski może złapać za głowę. Tylko jednego dnia wydano kilka oświadczeń. Wszyscy oświadczają, a samorządy dalej nie wiedzą, na czym stoją.

22 stycznia Rada Nadzorcza w zawieszeniu Podkarpackiego Banku Spółdzielczego z siedzibą w Sanoku wydała oświadczenie, w którym wyjaśnia, że PBS od roku 2016 pozostawał pod ścisłym nadzorem Komisji Nadzoru Finansowego w związku z realizacją opracowanego i zatwierdzonego przez Komisję Programu Postępowania Naprawczego na lata 2016-2020...

- ...jako efekt pogorszenia się sytuacji Banku w następstwie realizacji zaleceń KNF po inspekcji problemowej w obszarze jakości aktywów, która miała miejsce na początku 2016 r. Ujawnione wówczas nieprawidłowości w obszarze zarządzania aktywami Banku doprowadziły do zmiany składu Zarządu. Kolejne nieprawidłowości ujawnione w trakcie realizacji programu naprawczego, skutkowały złożeniem do Prokuratury zawiadomień o możliwości popełnienia przestępstwa przez byłych pracowników Banku jak i niektórych dłużników oraz koniecznością tworzenia dalszych znaczących rezerw celowych, o czym na bieżąco Bank informował KNF

- czytamy w wydanym oświadczeniu.

Rada Nadzorcza stwierdza, że działania, które prowadziła i których celem była stopniowa poprawa sytuacji kapitałowej Banku odbywały się zgodnie z zatwierdzonym Programem Postępowania Naprawczego oraz w konsultacji z KNF. A także omawiane na spotkaniach z przedstawicielami nadzoru.

- Rada akceptowała działania Zarządu ponieważ przedstawiane dane dawały podstawy by sądzić, że  proces sanacji jest możliwy. (...) Celem  kluczowym było prowadzenie naprawy Banku przy zachowaniu spokoju wśród klientów, bezpieczeństwa i stabilności zgromadzonych środków, w tym jednostek samorządu terytorialnego oraz zagwarantowanie obligatariuszom wykupu obligacji w przypadających terminach, o czym świadczyła utrzymująca się bardzo dobra sytuacja płynnościową. Dla organów Banku istotne było także utrzymanie miejsc pracy oraz optymalnej sieci placówek, dobrego wizerunku, reputacji i stabilności całego sektora bankowości spółdzielczej, a przede wszystkim BS-ów rynku lokalnego

- czytamy.

W oświadczeniu zawarta jest informacja o kontrolach KNF, która to komisja wezwała PBS do opracowania nowego planu naprawy. Dowiadujemy się, że do dnia wydania decyzji o przymusowej restrukturyzacji przez BFG, tj. 15 stycznia, bankowi nie przekazany był żaden dokument oceniający przedstawiony plan. Ponadto w 2019 roku bank poddany był 2 audytom, które potwierdziły "prawidłowość i rzetelność prowadzonych ksiąg Banku, w tym istotnego dodatniego wyniku finansowego wypracowanego w roku 2019. Zweryfikowany wynik finansowy był także przedmiotem wniosku złożonego przez Bank do KNF o wydanie zezwolenia na jego zaliczenie do kapitału podstawowego Tier1, który do dnia wydania decyzji BFG nie został rozpatrzony, pomimo tego, że to działanie było również wcześniej uzgadniane z przedstawicielami KNF."

Rada nadzorca zaznaczyła, że dodatni trend utrzymany w kolejnych miesiącach dawał gwarancje stabilności i możliwości kontynuacji działalności.

- Praktycznie na finiszu naszych działań proces dojścia  do minimów nadzorczych został przerwany niezrozumiałą powszechnie decyzją BFG, która zakłóciła, objętą do tej pory przez Bank szczególną troską, stabilność płynnościową oraz nadszarpnęła wizerunek sektora banków spółdzielczych. (...) Niezrozumiała jest dla nas kwota oszacowania strat na poziomie 182,9 mln zł przez firmę, której BFG zleciło wykonanie oszacowania, która nie jest firmą audytorską a dokonała takiego oszacowania. Nie podlega ona nadzorowi Polskiej Agencji Nadzoru Audytowego. Przedmiotem jej działania są między innymi zarządzanie nieruchomościami i usługi doradztwa i metod zarządzania. Dziwi  fakt, że Bankowy Fundusz Gwarancyjny zlecił takiej Spółce tak poważną z punktu widzenia dalszego funkcjonowania Banku usługę. Wpisuje się to w bieżące doniesienia co do braku właściwego nadzoru nad Spółką GetBack i wręcz przesadzone w naszej ocenie działania nadzorcze UKNF i BFG wobec naszego Banku

- przekazuje w oświadczeniu rada nadzorca sanockiego banku.

20 stycznia zdecydowała o wniesieniu skargi na decyzje do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie za pośrednictwem BFG. Zastanawia się również, jakie intencje kierowały podjęciem decyzji o przymusowej restrukturyzacji.

Powyższe oświadczenie nie zostało bez odpowiedzi. 23 stycznia oświadczenie w sprawie oświadczenia PBS wydał Urząd Komisji Nadzoru Finansowego. Zaznacza w nim, że:

 

- Wszczęcie przez BFG przymusowej restrukturyzacji PBS w Sanoku wynikało m.in. z faktu, że KNF stwierdziła nieskuteczność działań naprawczych podejmowanych przez PBS oraz zagrożenie dla bezpieczeństwa środków gromadzonych w tym banku. Podjęte przez BFG działania uwzględniają opinię KNF o braku przesłanek wskazujących, że działania PBS mogły we właściwym czasie usunąć zagrożenie upadłością. Powyższa ocena wynikała w szczególności ze znacznej skali problemów stwierdzonych w działalności PBS w Sanoku. W ramach nadzoru KNF stwierdziła w PBS w Sanoku liczne i poważne nieprawidłowości, w tym w zakresie zarządzania ryzykiem kredytowym. Zidentyfikowano istotne naruszenia przepisów prawa, również takie, które wymagały zawiadomienia Prokuratury

- czytamy w oświadczeniu Komisji Nadzoru Finansowego, która zaznacza, że przymusowa restrukturyzacja pozwala uniknąć upadłości banku, w której jednostki samorządu terytorialnego mogłyby stracić wszystkie środki pieniężne.

Sprawie przygląda się Urząd Marszałkowski Województwa Podkarpackiego. 23 stycznia rzecznik prasowy, Tomasz Leyko, przekazał mediom oświadczenie, w którym zaznacza, że:

- Zarząd Województwa z niepokojem przyjął informacje o problemach i zawieszeniu działalności Podkarpackiego Banku Spółdzielczego. (...) Informujemy, że Samorząd Województwa Podkarpackiego nie miał rachunków bankowych w Podkarpackim Banku Spółdzielczym. Rachunki takie miały założone tam niektóre jednostki podległe samorządowi województwa posiadające osobowość prawną

- zaznacza rzecznik prasowy marszałka Podkarpacia, dodając, że urząd marszałkowski bardzo dokładnie monitoruje wszystkie informacje, doniesienia związane z PBS.

- Analizujemy też jej prawne uwarunkowania. Restrukturyzacja dotyczy w dużej mierze pieniędzy beneficjentów Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podkarpackiego. Sprawą zainteresowała się już wojewoda podkarpacki Ewa Leniart, która deklaruje pomoc poszkodowanym samorządom i instytucjom. Także Samorząd Województwa Podkarpackiego w ramach swoich kompetencji będzie wspierał te działania

- poinformował w oświadczeniu Tomasz Leyko, rzecznik prasowy UMWP

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zaloguj się aby otrzymać dostęp do treści premium

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE