Reklama

Rzecznik Praw Pacjenta: "stosowanie amantadyny w leczeniu COVID-19 to eksperyment"! Jest petycja w obronie dr Włodzimierza Bodnara

Opublikowano: wt, 16 lis 2021 16:16
Autor: | Zdjęcie: Przychodnia Optima

Rzecznik Praw Pacjenta: "stosowanie amantadyny w leczeniu COVID-19 to eksperyment"! Jest petycja w obronie dr Włodzimierza Bodnara - Zdjęcie główne

Włodzimierz Bodnar | foto Przychodnia Optima

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Strefa Covid-19 Stosowanie amantadyny w leczeniu COVID-19 zdaniem Rzecznika Praw Pacjenta jest zbiorowym naruszeniem praw pacjenta. Wobec czego z urzędu zostało wszczęte postępowanie wyjaśniające wobec przychodni Optima w Przemyślu, kierowanej przez doktora Włodzimierza Bodnara. Teraz

Bezwzględny zakaz stosowania amantadyny w leczeniu COVID-19 oraz kara finansowa nawet do pięciu milionów złotych grozi lekarzowi Włodzimierzowi Bodnarowi z Przemyśla. Medyk zasłynął ze skutecznego używania amantadyny, stosowanego głównie w neurologii i psychiatrii, do leczenia objawów COVID-19.

Przypomnjmy. Rzecznik Praw Pacjenta widzi w niedopuszczonym do leczenia COVID-19 leku liczne zagrożenia, wskazując na brak badań klinicznych, ale także na  stosowanie produktu Viregyt K wobec pacjentów, w tym dzieci, bez pozytywnego wyniku testu na obecność koronawirusa, często przepisywanego na telefon, bez zbadania pacjenta. Rzecznik wystąpił do Narodowego Funduszu Zdrowia o dane dzieci, którym podawano lek, a także o dane pacjentów, którzy mieli mieć podawany lek bez potwierdzenia zakażenia koronawirusem.

LEK DLA TYCH Z NEGATYWNYM WYNIKIEM TESTU

Ponadto poprosił Przychodnię Optima w Przemyślu o przekazanie wyjaśnień co do kwestii formalnych, związanych z leczeniem pacjentów.

- Czy pacjenci są informowani, że stosowanie produktu Viregyt K w przebiegu COVID-19 nie jest wskazane w Charakterystyce Produktu Leczniczego, czy ordynuje się lek dzieciom, dlaczego lek był ordynowany pacjentom, którzy otrzymali negatywny wynik testu na koronawirusa oraz tym, którzy w ogóle nie mieli wykonanego testu.

- czytamy w piśmie skierowanym do prowadzącego przychodnie Włodzimierza Bodnara.

DOKTOR BRONI SWOJEJ TERAPII

Doktor Włodzimierz Bodnar całą sprawę komentuje krótko i dosadnie.

- Grozi nam bezwzględny zakaz stosowania amantadyny oraz grzywna w wysokości 5 milionów złotych. To kara za to, że odważyłem się leczyć ludzi. Stosowałem i nadal stosuję lek bezpieczny i skuteczny mimo fali nagonki. Odbieram to jako przykład szkalowania mnie w oczach moich pacjentów.

- mówił doktor Włodzimierz Bodnar.

PETYCJA W INTERNECIE

Tymczasem w internecie pojawił się apel w obronie doktora Bodnara. Autorami petycji są przedstawiciele Polskiego Stowarzyszenia Niezależnych Lekarzy i Naukowców. W liście skierowanym do Rzecznika Praw Pacjenta Bartłomieja Chmielowca czytamy:

- Polskie Stowarzyszenie Niezależnych Lekarzy i Naukowców wyraża swój zdecydowany sprzeciw i oburzenie w związku z działaniami podjętymi przez Pana – jako Rzecznika Praw Pacjenta, wobec Pana Doktora Włodzimierz Bodnara, który opracował program leczenia choroby COVID-19 z zastosowaniem znanego od lat leku Amantadyny i uratował zdrowie i życie setek pacjentów. Jako jeden z niewielu lekarzy w Polsce od początku był przy pacjentach, nie izolując się murami poradni i nie udzielając – urągających naszemu zawodowi – teleporad. Jest lekarzem, który opiera się na maksymie "Zdrowie pacjenta jest najwyższym prawem."

W dalszej części apelu autorzy wskazują, że działania Rzecznik są bezprawne, a "nazywanie leczenia amantadyną pacjentów zarażonych Sars-CoV-2 eksperymentem – nie ma żadnych podstaw merytorycznych." Wręcz odwrotnie. Rządzący powinni się cieszyć, że metoda opracowana przez Włodzimierza Bodnara znalazła uznanie międzynarodowe, a tymczasem pojawia się zagrożenie karą.

- Dlatego żądamy od Pana jako Rzecznika Praw Pacjenta, dla którego najważniejszym powinno być skuteczne leczenie chorego, natychmiastowego wycofania jakichkolwiek zarzutów wobec doktora Włodzimierza Bodnara, zapoznanie się z opracowaną przez niego metodą leczenia i rozpropagowanie jej w środowisku medycznym. Nie zgadzamy się na bezpodstawne cenzurowanie lekarzy bowiem nasz zawód jest wolnym zawodem i tylko wtedy możemy leczyć zgodnie z własnym sumieniem, doświadczeniem i wiedzą.

- piszą lekarze skupieni wokół tego przedsięwzięcia. Jak na razie pod listem podpisały się 903 osoby (stan na 16 listopada, godzina 10:30).

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (4)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 11 dni temu | ocena +0 / -0

    Mariusz

    Czy tak powinien zachowywac sie rzecznik praw pacjenta ? Hańba!!!!

    • 10 dni temu | ocena +1 / -0

      Kamil

      Tak dokładnie powinien się zachować! Jak można sugerować ludziom lek, którego skuteczność nie została w jakikolwiek sposób potwierdzona? Obecnie trwające badania nad amantadyną, nie wykazały skuteczności tego leku, a sam lek podany nieprzebadanym pacjentom może mieć negatywne konsekwencje.

      • 10 dni temu | ocena +0 / -0

        Zbych

        No.wogole.nie zostala potwierdzona. Chłop wyleczył tysiące ludzi, z całej Polski, żaden pacjent mu nie zmarł. Lek.nie skuteczny bo tani i ogólnie dostępny i doskonale przebadany. Nie to co szczepionka która potrzebuje 7 lat badań.

      • 10 dni temu | ocena +0 / -0

        Kate

        A skuteczność szczepionek została potwierdzona? To jest dopiero eksmement!!!