7 czerwca podczas wizyty w Hucie Stalowa Wola premier Mateusz Morawiecki powiedział, że działacze Platformy Obywatelskiej, że nie mają odwagi przyjść na spotkanie z robotnikami tego zakładu "bez waciaków, bo zastaliby obici kijami". PO odpowiedziała i zaprosiła na spotkanie 28 czerwca przed dawną dyrekcją HSW. Prezydent Stalowej Woli i lider Prawa i Sprawiedliwości w regionie Lucjusz Nadbereżny zapowiedział... marsz poparcia dla HSW w tym samym miejscu i tym samym czasie. Tak wyglądało to "starcie".
Opozycja nie ma odwagi
Obie grupy były oddzielone od siebie o kilkaset metrów. Po stronie Prawa i Sprawiedliwości pojawiła się liczna grupa związkowców z "Solidarności", a całość prowadził lider rządzącej partii na północym Podkarpaciu, prezydent Stalowej Woli - Lucjusz Nadbereżny.- Niestety, niektórzy nie mogą się pogodzić z tym, że Huta Stalowa Wola rozwija się i ma się coraz lepiej. Pierwsze kłamstwo PO to, że spotykają się przed budynkiem Huty Stalowa Wola, a to nie jest prawda. Przyszli pod obecny Urząd Miasta Stalowa Wola, budynek dawnej dyrekcji HSW. To miejsce ważne dla Stalowej Woli, bo to jest święte miejsce dla Stalowa Wola. Nie mieli odwagi na spotkanie po godzinie 15 przy bramach HSW. Dobrze, że teraz jest tam Platforma Obywatelska. Pamiętamy, co robiliście z hutą - mówił Nadbereżny.
Wtedy tłum zaczął krzyczeć "Złodzieje, złodzieje".
- Jest szansa na pracę, na nowe etaty, na rozwój Huty Stalowa Wola. Dlatego tutaj jesteśmy i pytamy się co w trakcie swoich rządów robił w Ministerstwie Obrony Narodowej Tomasz Siemoniak. Co robił, kiedy ludzie byli masowo zwalniani z huty - dodał polityk PiS-u.
- Mówimy "nie" wulgaryzmom, bo widziałem wiele manifestacji w Warszawie. Tacy wykształceni, a jaki był język w stronę rządu - mówił Henryk Szostak z hutniczej "Solidarności". Zebrani usłyszeli także, jakie są najbliższe propozycje dla HSW ze strony rządu.
Mają dosyć
Po drugiej stronie "barykady" trwała konferencja prasowa podczas, której można było usłyszeć choćby teksty w stylu "Nie bałem się internowania w stanie wojennym, to nie boję się Mateusza Morawieckiego i PiS-u". Były także merytoryczne zarzuty: od finansów, przez programy naprawcze, na polityce kadrowej i robieniu z ludzi, którzy nie znają się na zbrojeniówce, dyrektorami.- Ciekaw jestem dlaczego poseł Antoni Błądek milczał wtedy, kiedy chcieliśmy pomagać Hucie Stalowa Wola. Tak właśnie teraz to wygląda, chodzi o zakłamywanie rzeczywistości. Teraz mówią, że coś jest ich sukcesem. Pan Nadbereżny tego nie rozumie, że nowoczesny i sprawny przemysł zbrojeniowy to zadanie ponad podziałami - mówiła Renata Butryn, była poseł PO.
Tłum odpowiedział "Mamy dość", a potem było "Złodzieje, złodzieje".
- Mamy dość nepotyzmu, kłamstw, poniżania, dzielenia narodu - wskazała była poseł Butryn. - Mamy dosyć kolesiostwa, podzielonej Polski. Chcemy być radośni, że się rozwijamy.
- Prawo i Sprawiedliwość ma to do siebie, że wciąż obiecuje i obiecuje. Tak samo było podczas ostatniej wizyty premiera Mateusza Morawieckiego. PiS ubiera się w piórka w obrońców przemysłu obronnego, a jest odwrotnie, prowadzą go do stanu zapaści - mówił Tomasz Siemoniak, były minister obrony narodowej.
Zobaczcie, jak wyglądały te dwa wiece:
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.