Przerażone wojną
Ukrainki uciekające do Polski są niewątpliwie przerażone i zmęczone. Niektóre z nich nie mają tutaj nikogo, kto mógłby otoczyć je opieką. Owszem są odpowiednie służby, które dają ciepły kąt, są rodziny oferujące wsparcie. Niestety są też osoby, które próbują wykorzystać ich ciężką kondycję psychiczną i fizyczną. Jedni oszukują finansowo, np. oferując darmowe przejazdy, a w ostateczności żądając zapłaty, inni przyjmując je pod swój dach, żądają zapłaty "w naturze". Przykładem niech będzie dramatyczna sytuacja 19-letniej Ukrainki, która została zgwałcona przez mężczyznę, oferującego jej pomoc.Fundacja La Strada, od lat zajmująca się zwalczaniem i zapobieganiem handlem ludźmi, nie potwierdza doniesień o przestępstwach wśród kobiet, ale tez ich nie wyklucza.
- Mieliśmy sygnały o zaginięciach, że ktoś miał gdzieś dojechać, ale nie dojechał. Oczywiście to wszystko jest weryfikowane i trudno na ten moment powiedzieć, czy mamy do czynienia z handlem ludźmi – mówi w rozmowie z Onetem Joanna Garnier z Fundacji La Strada.
Organizacja nie wyklucza jednak, że problem pojawi się w przyszłości. Prezentuje także specjalne grafiki dla uchodźczyń, z podstawowymi zasadami bezpieczeństwa.
Policja zapewnia - na granicy jest bezpiecznie
W każdym autobusie przewożącym uchodźczynie z granicy np. do punktów recepcyjnych jest przynajmniej jeden policjant. To ma być podstawa gwarancji bezpieczeństwa dla tych kobiet i dzieci. Bezpieczeństwa na granicy strzegą także funkcjonariusze wszelkich służb mundurowych i nie tylko.
- Do chwili obecnej nie odnotowaliśmy żadnego potwierdzonego przypadku handlu ludźmi. Musimy jednak zachować maksimum bezpieczeństwa - przekazuje Onetowi insp. Mariusz Ciarka z Komendy Głównej Policji.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.