Reklama

Handel ludźmi na granicy? Fundacja La Strada nie wyklucza, policja nie potwierdza

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor: | Zdjęcie: pixabay

Handel ludźmi na granicy? Fundacja La Strada nie wyklucza, policja nie potwierdza  - Zdjęcie główne

Fundacja La Strada nie wyklucza nie wyklucza handlu ludźmi na granicy | foto pixabay

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Podkarpacie Do Polski dotarło już ponad 2 miliony uchodźców wojennych z Ukrainy. To głównie kobiety z dziećmi. Ich partnerzy, ojcowie, mężowie zostali w swoim kraju i walczą na froncie. Dwa tygodnie temu w świat poszła informacja o sutenerach na granicy i porywaniu kobiet do domów publicznych. Czy rzeczywiście dochodzi do handlu ludźmi?

Przerażone wojną

Ukrainki uciekające do Polski są niewątpliwie przerażone i zmęczone. Niektóre z nich nie mają tutaj nikogo, kto mógłby otoczyć je opieką. Owszem są odpowiednie służby, które dają ciepły kąt, są rodziny oferujące wsparcie. Niestety są też osoby, które próbują wykorzystać ich ciężką kondycję psychiczną i fizyczną. Jedni oszukują finansowo, np. oferując darmowe przejazdy, a w ostateczności żądając zapłaty, inni przyjmując je pod swój dach, żądają zapłaty "w naturze".  Przykładem niech będzie dramatyczna sytuacja 19-letniej Ukrainki, która została zgwałcona przez mężczyznę, oferującego jej pomoc.

Fundacja La Strada, od lat zajmująca się zwalczaniem i zapobieganiem handlem ludźmi, nie potwierdza doniesień o przestępstwach wśród kobiet, ale tez ich nie wyklucza. 

- Mieliśmy sygnały o zaginięciach, że ktoś miał gdzieś dojechać, ale nie dojechał. Oczywiście to wszystko jest weryfikowane i trudno na ten moment powiedzieć, czy mamy do czynienia z handlem ludźmi – mówi w rozmowie z Onetem Joanna Garnier z Fundacji La Strada.

Organizacja nie wyklucza jednak, że problem pojawi się w przyszłości. Prezentuje także specjalne grafiki dla uchodźczyń, z podstawowymi zasadami bezpieczeństwa. 

Policja zapewnia - na granicy jest bezpiecznie

W każdym autobusie przewożącym uchodźczynie z granicy np. do punktów recepcyjnych jest przynajmniej jeden policjant. To ma być podstawa gwarancji bezpieczeństwa dla tych kobiet i dzieci. Bezpieczeństwa na granicy strzegą także funkcjonariusze wszelkich służb mundurowych i nie tylko. 

- Do chwili obecnej nie odnotowaliśmy żadnego potwierdzonego przypadku handlu ludźmi. Musimy jednak zachować maksimum bezpieczeństwa - przekazuje Onetowi insp. Mariusz Ciarka z Komendy Głównej Policji.

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zaloguj się aby otrzymać dostęp do treści premium

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy