Rachunki grozy docierają od kilku dni do mieszkańców bloków Tarnobrzeskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego. Według nowych wyliczeń opłata za czynsz wzrasta o... 50 procent! - Co mamy zrobić? Powiesić się? Wszystkie ceny szybują w górę, raty kredytu także, a teraz jeszcze to. Rozumiemy: jest ciężko, ale tak wysoka podwyżka to absurd - piszą do nas mieszkańcy jednego z bloków.
Otrzymaliśmy zdjęcia rachunków z 1 marca 2022 roku, kiedy to czynsz wynosił 742,58 zł oraz druk otrzymany ostatnio, a tam przy tej rubryce mamy już 1054,88 zł. Nowa stawka zacznie obowiązywać od 1 lutego 2023 roku. - Zaproponowana podwyżka odnosi się do gołego czynszu. Bez domofonu, windy i energii technicznej, bo te nie rosną, a wiec tej części opłaty za mieszkanie na którą nie ma wpływu wzrost cen energii, paliw i inflacja. Spodziewam się, że za kilka chwil dostaniemy kolejną podwyżkę składników czynszu zależnych choćby od prądu. Podwyżka jest większa niż wzrost czynszu przez poprzednie 17 lat - pisze jeden z mieszkańców Tarnobrzega.
- Od wielu miesięcy słyszymy, że raty kredytów mieszkaniowych wzrosły dwukrotnie i kredytobiorcy mają problemy z ich spłatą. TTBS również ma zaciągnięte kredyty pod budowę budynków i znajduje się w takiej samej sytuacji jak pozostali kredytobiorcy. To dzięki staraniom podejmowanym przez Spółkę wejście w życie tej podwyżki zostało opóźnione w czasie.
- wyjaśnia Łukasz Mędrykowski, prezes TTBS.
TROSKA O SPÓŁKĘ I MIESZKAŃCÓW
Teraz doszło do spotkania z mieszkańcami, które było momentami bardzo burzliwe. - Każdy pamięta co działo się w 2018 roku, kiedy zostałem prezydentem miasta i był ogromny problem z Tarnobrzeskim Towarzystwem Budownictwa Społecznego - wspominał na początku prezydent Dariusz Bożek. - TTBS jest spółką miejską i muszę zadbać o dwie strony. O spółkę i o mieszkańców, bo upadek spółki to jeszcze większe kłopoty. Jestem zwolennikiem szukania kompromisu i rozwiązań. W całej Polsce są podwyżki i to nie jest kaprys. Wzrastają raty kredytów i każdy z nas o tym wie.
GŁOS MIESZKAŃCÓW
Kiedy głos zabrali mieszkańcy to przedstawiono informacje z których wynika, że nie było do tej pory żadnych konsultacji związanych z podwyżkami, a także wskazano, że Łukasz Mędrykowski nie jest przygotowany merytorycznie do pełnienie tak odpowiedzialnej funkcji, jak prezes spółki. - Pojawiły się kłopoty z kontaktem z TTBS. Na przykład zwolniono elektryków, którzy bardzo dobrze wykonywali swoje obowiązki. Uszkodzone okno, brak prądu w środku noc, awarie, odpadające elewacje - dodawali. - Awarie windy to norma.
PODWYŻKI
W trakcie dyskusji mieszkańcy wskazali inne podwyżki, które zostały przygotowane przez... władze miasta. - Czy ktoś ma uchwałę dotyczącą podwyżki czynszu? No właśnie, nikt, bo to uchwała widmo - mówiła pani Monika. - Znalazłam za to inne uchwały: pierwsza podwyżka wynagrodzenia dla prezesa. Uchwała podpisana przez prezydenta miasta. Druga uchwała: podwyżka wynagrodzenia dla rady nadzorczej. Podpisana przez zastępcę prezydenta miasta.
- Infalcja nie jest naszą i moją winą, podwyżki stóp procentowych także. Szkoda, że nie było mi dane się z Państwem spotkać i bije się w pierś. Komunikacja zawiodła - wyjaśniał Łukasz Mędrykowski. - Długo czekaliśmy i podczas rozmów z prezydentem miasta mówiliśmy "poczekajmy, dajmy jeszcze odetchnąć tym ludziom". Tak się nie stało.
Prezes TTBS zaznaczył, że będzie wprowadzony program redukacji kosztów. - Mamy inwestora na zakup drugiej nieruchomości w spółce. Pieniądze trafią na konto banku, tak aby obniżyć koszty czynszu - wskazywał Mędrykowski.
Mieszkańcy przekazali swoje postulaty na ręce prezydenta miasta Dariusza Bożka oraz przewodniczącego Rady Miasta Bogusława Potańskiego.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.