Reklama

Reklama

Nie żyje 17-miesięczne dziecko! Nie uzyskał odpowiedniej opieki medycznej?

Opublikowano: śr, 8 wrz 2021 06:09
Autor:

Nie żyje 17-miesięczne dziecko! Nie uzyskał odpowiedniej opieki medycznej? - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Podkarpacie Nie żyje 17-miesięczny chłopiec z Łańcuta. Dzień przed odejściem był diagnozowany na izbie przyjęć. Nie wykryto u niego poważnej choroby? Głos zabrał szpital i Rzecznik Praw Pacjenta.

17-miesięczny Maks wraz z rodzicami spędzał wakacje nad morzem - w Jastrzębiej Górze. Rodzina pochodząca z Łańcuta chciała odpocząć od codziennych trosk. Któregoś wieczora chłopiec zaczął źle się czuć...

CZYTAJ TAKŻE:
RUMUŃSKIE GANGI PRZECZESUJĄ PODKARPACKIE LASY!

Zaniepokojeni gorączką i ciężkim oddechem rodzice chłopca pojechali do nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej w szpitalu w Pucku. Tam chłopiec został zbadany. U Maksa zdiagnozowano katar spływający po krtani. Dziecko dostało zastrzyk i zalecenia medyczne.

- Dla niej (lekarki - przyp. Korso24)  byliśmy kolejnymi przewrażliwionymi rodzicami, którzy panikują i marnują jej czas w szpitalu przyjeżdżają z dzieckiem, które ma katar. Cały czas Maksio ciężko oddychał

- mówili rodzice chłopca w rozmowie z "Wyborczą". 

Rodzice postanowili przerwać urlop i wrócili do rodzinnego Łańcuta. To wtedy, kilka chwil po przyjeździe do domu, koło godziny 10, stan chłopca się gwałtownie pogorszył, miał ciężkie problemy z oddychaniem. Wezwano pogotowie. Niestety kilkudziesięciominutowa akcja reanimacyjna nie dała pozytywnych efektów. Dziecko zmarło. 

O całym zdarzeniu rodzice zawiadomili Prokuraturę Regionalną w Rzeszowie oraz Rzecznika Praw Pacjenta. Zdaniem rodziców lekarka nie wykonała odpowiednich badań.

Ze zdaniem rodziców, pogrążonych w żałobie po stracie syna, zgadza się Rzecznik Praw Pacjenta. Zarzuca on lekarce zaniechanie leczenia ostrej infekcji dróg oddechowych. Błędnie postawioną diagnozę uznaje za naruszenie praw pacjenta do informacji o stanie zdrowia.

Rzecznik Praw Pacjenta zalecił dyrekcji szpitala w Pucku ukaranie lekarki, która naruszyła prawo pacjenta do świadczeń zdrowotnych oraz przeanalizowanie sytuacji i pouczenie personelu.

Pucki szpital wydał oświadczenie, w którym zaznaczył, że lekarka, która diagnozowała chłopca, nie pracuje już w tej placówce. Niemniej jednak szpital nie zgadza się z opinią Rzecznika Praw Pacjenta. 

Sprawę bada prokuratura. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (2)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 14 dni temu | ocena +1 / -0

    dr M

    W Krakowie w przychodni nocnej dyżurowała kulawal ekarka, po 80tce. Najpierw szok potem mnie oświeciło, że nikogo innego nie udało się znaleść. Trzeba zmienić procedury i dmuchać na zimne, klaść do szpitala na obserwację. Rzecznik wie jak dziecko się czuło wcześniej ? Skąd ? Dlarodziny tragedia. A kto winny ? Rząd, który na prawo i lewo rozdaje kasę nie ma na służbę zdrowia.

  • 15 dni temu | ocena +2 / -1

    Ludwik

    A co jaka to bylq choroba zatem? Nazwa?