Reklama

Burza wokół podwyżek dla urzędników. Radny PiS Kamil Kalinka "To naplucie w twarz każdemu mieszkańcowi". Prezydent Tarnobrzega Dariusz Bożek "Trochę to przykre, zawsze lubimy zaglądać do cudzych portfeli"

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor: | Zdjęcie: Pexels/Grzegorz Lipiec

Burza wokół podwyżek dla urzędników. Radny PiS Kamil Kalinka "To naplucie w twarz każdemu mieszkańcowi". Prezydent Tarnobrzega Dariusz Bożek "Trochę to przykre, zawsze lubimy zaglądać do cudzych portfeli" - Zdjęcie główne

Na dole, z lewej: prezydent Tarnobrzega - Dariusz Bożek. Z prawej - radny PiS Kamil Kalinka. | foto Pexels/Grzegorz Lipiec

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Podkarpacie Po tym jak opinia publiczna poznała dokładne kwoty podwyżek dla kierownictwa oraz urzędników Urzędu Miasta w Tarnobrzegu to głos zabrał radny Prawa i Sprawiedliwości Kamil Kalinka. - Podwyżki dla kierownictwa urzędu o prawie 100 procent to po prostu skandal i naplucie w twarz każdemu mieszkańcowi Tarnobrzega - napisał samorządowiec. Poprosiliśmy o komentarz prezydenta Tarnobrzega Dariusza Bożka.

Wszystko zaczęło się od publikacji na portalu NadWisłą24.pl. Kiedy trwała dyskusja o podwyżce wynagrodzenia dla prezydenta miasta to Dariusz Bożek zaznaczył, że konieczne jest również podniesienie wynagrodzeń urzędnikom. 

Jak wynika z danych przedstawionych przez urzęd miejski łączna kwota podwyżek przyznanych w tarnobrzeskim magistracie w 2020 roku wynosiła 73.381,00 zł brutto, a w 2022 roku jest to już 122.475,00 zł brutto. NadWisła24.pl przedstawił dokładne liczby. Wiceprezydent Tarnobrzeg zamiast 10 700,00 zł zarabiać będzie 19 928,10 zł. Skarbnik zamiast 10,6 tys. zł dostawać będzie 18 362,50 zł, a sekretarz może liczyć na wzrost wynagrodzenia z 10 341,50 zł do takiego samego poziomu jak skarbnik. Więcej zarobią także naczelnicy, kierownicy wydziałów i ich zastępcy.

Po publikacji tych danych całość została mocno skomentowana przez Kamila Kalinkę - lidera miejskich struktur Prawa i Sprawiedliwości, radnego rady miejskiej.

- Panowie Prezydenci Dariusz Bożek i Mirosław Pluta czy Wam się w dupach nie poprzewracało?! Bardzo przepraszam za słowa, które użyłem, ale w tej sytuacji są bardzo delikatne! To jest największy skok na kasę od czasu pamiętnych nagród w Kopalni Machów. Pamiętam jakie było oburzenie Pana wtedy Posła Mirosława Pluty - zaczyna samorządowiec.

- Podwyżki dla kierownictwa urzędu prawie 100 procent to po prostu skandal i naplucie w twarz każdemu mieszkańcowi Tarnobrzega! Ciągle słyszymy, że pieniędzy brakuje na wiele rzeczy, nie ma na wkłady własne, miasto oddaje już pozyskane pieniądze a tu Wersal! Oczekuję natychmiastowej reakcji od Prezydenta Dariusza Bożka w sprawie takich podwyżek Wiceprezydenta, Skarbnika i Sekretarza. Jeżeli do najbliższej sesji nic się nie zmieni to będę przekonywał kolegów radnych ze wszystkich klubów, że musimy wziąć sprawy w swoje ręce!

- wskazuje radny PiS-u.

- Podwyżki naczelników też były spore, tego nikt nie zaprzeczy. Ale po dwóch kadencjach w samorządzie i po 2018 roku kiedy miałem okazję doskonale przyglądnąć się ich pracy, odpowiedzialności i zaangażowaniu, uważam że zasługują na to, żeby dobrze zarabiać za robotę, którą wykonują. Nigdy nie poruszałem tematu wynagrodzeń w urzędzie. Nigdy do dziś, bo zawsze były jakieś granice przyzwoitości, przekroczono wszelkie bariery w przypadku tych trzech stanowisk. Oczekuję reakcji natychmiast - zakończył Kalinka.

Całość jest tutaj:

Poprosiliśmy o komentarz Dariusza Bożka. Oto odpowiedź prezydenta miasta.

- Moja podwyżka przeszła głosowanie w radzie miejskiej jednogłośnie. Żaden z radnych nie miał wątpliwości, że praca prezydenta nie należy do najłatwiejszych. Trudno sobie wyobrazić pracę prezydenta bez współpracowników: zastępców, skarbnika, sekretarza, czy naczelnikami. Te osoby pracują ciężko i dla nich praca nie kończy sie po ośmiu godzinach. To najlepiej pokazuje ostatni czas. Bez nich nie udałoby się nam pozyskać w ciągu ostatnich trzech lat 170 milionów środków zewnętrznych. To są pieniądze dzięki, którym możemy zmieniać Tarnobrzeg.

- wspomina Dariusz Bożek.

Prezydent miasta wyjaśnia dlaczego zdecydował się na podwyżkę dla urzędników.

- Nastąpiła duża redukcja etatów w urzędzie - około 40 etatów. Udało nam się zaoszczędzić pieniądze to po to, żeby nagrodzić tych, którzy teraz tą pracę wykonują. Jest mniej pracowników, ale to nie znaczy, że jest mniej pracy. Mogę także podziękować rządowi i parlamentowi, bo dzięki nim dostaliśmy taki mechanizm, że możemy dawać podwyżki. Bardzo się z tego cieszę. Myślę, że stało się to w całej Polsce i trochę przykre jest, że w Tarnobrzegu szuka się sensacji. Nie tylko w urzędzie miasta były takie podwyżki, ale w innych urzędach. Także zasłużone podwyżki dla osób tam pracujących. Trochę to przykre, zawsze lubimy zaglądać do cudzych portfeli. Ludzie przychodzą do pracy z dwóch powodów, bo ją lubią i mogą tam zarobić pieniądze.

- dodaje.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zaloguj się aby otrzymać dostęp do treści premium

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy