reklama

Tragiczny finał pożaru w jednym z bloków w Stalowej Woli! Nie żyje 64-latek! Pies obudził lokatorów ze snu

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: | Zdjęcie: KP PSP Stalowa Wola

Tragiczny finał pożaru w jednym z bloków w Stalowej Woli! Nie żyje 64-latek! Pies obudził lokatorów ze snu - Zdjęcie główne

Tragiczny finał pożaru w jednym z bloków w Stalowej Woli! | foto KP PSP Stalowa Wola

reklama
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Na sygnalePożar w jednym z bloków w Stalowej Woli. Konieczna była ewakuacja aż 25 osób, jedna osoba zginęła! Pies Puszkin obudził ze snu mieszkańców budynku. To on jest jednym z bohaterów, bo być może uratował wiele istnień ludzkich.
reklama

Jak informuje Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Stalowej Woli o godzinie 3 w nocy 1 grudnia w jednym z bloków przy ulicy Poniatowskiego w Stalowej Woli pojawił się ogień. Strażacy natychmiast dojechali na miejsce zdarzenia i po rozpoznaniu sytuacji rozpoczęli ewakuację mieszkańców. Swoje mieszkania opuściło 25 osób! Nikt nie potrzebował pomocy medycznej. Niestety, z płonącego mieszkania wyniesiono 64-letniego mężczyznę, który mimo reanimacji zmarł! Pożar gasiło 17 strażaków, trwa wyjaśnianie okoliczności wybuchu ognia.

- Od 1 października podkarpaccy strażacy wyjeżdżali do blisko 200 pożarów w domach i w mieszkaniach. 4 osoby poniosły śmierć w ogniu, a 13 z oparzeniami lub w wyniku zatrucia dymami pożarowymi trafiło do szpitali - mówi brygadier Marcin Betleja, rzecznik prasowy Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej.

reklama

AKTUALIZACJA

Jak informuje portal StaloweMiasto.pl lokatorów bloku o pożarze ostrzegł pies o imieniu Puszkin.

-  Na całej klatce schodowej panowało zadymienie i wysoka temperatura. Lokatorzy pozostałych mieszkań znajdowali się w swoich mieszkaniach. Działania, które podjęto to odłączenie prądu i gazu, roty ubrane w sprzęt ochrony dróg oddechowych, przy użyciu drabiny przenośnej, udały się do palącego się mieszkania, jedna od strony klatki schodowej, druga od strony balkonów. Pożarem objęte było wyposażenie mieszkania. Jednocześnie prowadzono ewakuację osób z pozostałych mieszkań - mówi dla portalu StaloweMiasto.pl oficer prasowy młodszy brygadier Krystian Bąk z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Stalowej Woli.

reklama

Okazuje się, że bohaterem jest pies o imieniu Puszkin, który przebywał w mieszkaniu nad płonącym fragmentem bloku. To on głośnym szczekaniem obudził lokatorów, którzy wezwali straż pożarną. Cała akcja gaśnicza została zakończona około godziny 5 nad ranem. Już teraz wiadomo, że straty są bardzo duże - zalane zostały między innymi mieszkania na parterze.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo