Podczas przewozu pacjentki do Szpitala w Stalowej Woli, ratownik Piotr zauważył płomienie wydobywające się z komina jednego z domów. Zegar wskazywał wtedy godzinę 23:30. Domniemając, że domownicy śpią, ratownicy zdecydowali się zatrzymać i natychmiast podjąć działania.
Korzystając z sygnałów świetlnych i dźwiękowych, obudzili prawdopodobnie śpiących mieszkańców, zapobiegając potencjalnie tragicznym skutkom. Mieszkańcy szybko zareagowali, a pożar z komina został opanowany. Po upewnieniu się, że sytuacja jest pod kontrolą, ratownicy kontynuowali trasę. Uratowani mieszkańcy czyli państwo Ewa i Zbigniew, nie tylko postanowili osobiście podziękować załodze karetki pogotowia, ale także przesłali wzruszający list do dyrekcji Podkarpackiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Mielcu.
Komentarze (0)