Reklama

Handlowanie dawniej. Bazar przy stadionie w Mielcu, uliczne stragany w Sanoku, Tarnobrzegu i sklepy w okresie Polski Ludowej [ZDJĘCIA]

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Historia Dla nieco starszych czytelników będzie to powrót do przeszłości, a dla młodzieży okazja, aby zobaczy jak to kiedyś wyglądało handlowanie. Sklepy w okresie Polski Ludowej, handlowanie na ulicy w latach 30-tych, wreszcie wielkie bazary.

W okresie międzywojennym w zależności od regionu, sklepy były prowadzone przez różne narodowości. Na przykład w miejscach zaludnionych głównie przez Żydów zwykle ta narodowość sprzedawała produkty - tak było na przykład w Tarnobrzegu, Mielcu, albo Rzeszowie. Nie były to jednak schludne i miłe dla oka miejsca – zazwyczaj miejskie i podmiejskie sklepy były zaniedbane, brudne i małe. Nastawieniu sprzedawców już jednak wtedy towarzyszyło powiedzenie "Klient, nasz Pan". Dbano o każdego gościa, organizowano degustacje, promocje, dawano rabaty czy próbki.

Zostając w latach 30-tych to kiedy oglądamy archiwalne zdjęcia widzimy ujęcia handlu na ulicach. Centralne punkty miast i miasteczek były idealnymi miejscami. W czasie drugiej wojny światowej legalny handel sprowadzał się do wymiany produktów za kartki.

Po wojnie kupców często zastępowali szabrownicy. Państwo zajęło się dostarczaniem do sklepów produktów pierwszej potrzeby. Na szczęście prywatny handel na wolnym rynku zaczął się odradzać, stanowił jednak dla kupców duże ryzyko – każde zawyżenie ceny groziło zamknięciem przedsiębiorstwa, karą pieniężną, a nawet zsyłką do obozu pracy. Do 1950 roku władzy udało się zlikwidować prywatny handel, a spółdzielczy został przejęty przez państwo. Zikwidowano co najmniej 34 tysiące sklepów i 66 procent hurtowni.

ERA PRL-u

W epoce Polski Ludowej nie można było powiedzieć, że zakupom towarzyszyła miła atmosfera, ponieważ najczęściej czekający godzinami w kolejkach ludzie wracali z niczym lub po prostu z niekompletnymi zakupami. W takim ogonku można było stać nawet kilka dni, a kolejka była uzależniona od list społecznych (do sklepów czy banków), które były codziennie sprawdzane, i z których wykreślano nieobecnych. Niektórzy, ze względu na to, iż czekanie po upragnione produkty było tak powszechne, dorabiali sobie jako "profesjonalni stacze".

Poza kolejką dostać do sklepu mogli się inwalidzi wojenni, matki w zaawansowanej ciąży i emeryci po 75. roku życia. W sklepach nie było zbyt dużego wyboru – jeden rodzaj chleba, jeden gatunek mięsa czy jeden fason ubrań. W ostatniej dekadzie PRL-u znów wprowadzono zakup towaru na kartki lub talony (trwała ona od 1952 do 1953 roku, a następnie powrócono do nich w 1976 roku, kiedy zaczęło brakować cukru). 

KAPITALIZM

Po 1989 roku do Polski wkroczył kapitalizm, a jednocześnie wiele osób wróciło do handlowania. To wtedy swój czas miały wielkie bazary - na rynkach, placach targowych, albo przy stadionach. Od obywateli Rosji można było kupić wszystko. Mamy dla was sporo zdjęć z każdego okresu.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

Zaloguj się aby otrzymać dostęp do treści premium

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy