- Zawaliła się jedna z lip św. Jacka, rosnąca przy furtce i schodkach, prowadzących do Kościoła św. Jakuba w Sandomierzu. Drzewo było pomnikiem przyrody oraz pomnikiem historii, objętym ochroną zabytkową. 22 maja, około godz. 19:40, runęła jedna z lip Jackowych, posadowiona w szpalerze lipowym pomiędzy ulicą Staromiejską a naszym dominikańskim kościołem pw. Św. Jakuba. Od wielu lat stan zdrowotny drzewa pogarszał się. Na początku 2020 roku zarządzający pomnikami przyrody Urząd Miasta przeprowadził prace ratunkowe i zabezpieczył drzewo. Prace te zostały poprzedzone badaniami ekspertów z Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie. Badania wykazały krytyczny stan biologiczny lipy. Stopień obumarcia głównego pnia był na tyle wysoki, że stwierdzono nieodwracalne obumieranie drzewa. Przeprowadzono jednak prace zabezpieczające, które, jak się okazało, przedłużyły życie Jackowej Lipy o ponad cztery lata - czytamy na Facebooku Dominikanie Sandomierz.
Nikt nie ucierpiał. Bez jakichkolwiek uszkodzeń przetrwała kapliczka Matki Bożej, zawieszona na pniu.
Komentarze (0)