Reklama

Reklama

Taka moda na ulicach podkarpackich miast. Codzienne stylizacje na zdjęciach Google Street View [DUŻO ZDJĘĆ]

Opublikowano: ndz, 5 wrz 2021 16:44
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Czy o mieszkańcach podkarpackich miast możemy powiedzieć, że ubierają się modnie i stylowo? Zapraszamy na wirtualny spacer dzięki Google Street View. Zobaczcie zdjęcia z Rzeszowa, Dębicy, Tarnobrzega, Mielca, Krosna, Kolbuszowej, Sanoka oraz Przemyśla.

Google Street View to przydatna aplikacja od Google, która pozwala na wirtualne podróże oraz zwiedzanie niemal każdego zakątka na świecie. Co jakiś czas samochód z kamerą wykonującą zdjęcia w technologii 360 stopni jeździ ulicami miast i fotografuje otoczenie. Potem zdjęcia te lądują na serwerach Google i są udostępniane w sieci. 

CZYTAJ TAKŻE:

PRZYŁAPANI PRZEZ KAMERĘ GOOGLE STREET VIEW NA PODKARPACIU>>

Tym razem postanowiliśmy sprawdzić jak ubierają się mieszkańcy Podkarpacia. Zdjęcia pochodzą nawet z 2013 roku, zatem od tego czasu wiele się zmieniło.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (2)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 15 dni temu | ocena +0 / -0

    Poleczka

    Czy można udostępniać czyjś wizerunek bez jego zgody. Obgadywanie w sieci- fuj!

    • 15 dni temu | ocena +0 / -0

      Caligullaaa

      Mój dom w Domatkowie znajdował się na Google View. Zdjęcia wykonano w sierpniu 2013 r. Zgłaszałem 2 razy, że sobie nie życzę i proszę o usunięcie zdjęć lub wypikselowanie Niestety nie dało to rady. Po kilku latach, w 2020r. wynająłem porządną kancelarię prawną (kolegi) która wystąpiła do prokuratory i wiadomość do Google. Skończyło się na szybkim wypikselowaniu zdjęć i Google zapłaciło 1259 zł firmie adwokackiej, a moja cała posesja jest nie widoczna na street View. Z perspektywy czasu to żałuję tego całego bzyczenia bo i tak niewiele widać i całego zamieszania. Jednak dla zasady... Chociaż kto ma coś zobaczyć na podwórku to i tak zobaczy z perspektywy rowera. Street View wiele ułatwia. Jednak wkrada się w prywatność. Niemcy czy Austria zakazały wjazdu tym kamerom, podobnie Czechy,Słowacja, Belgia, Rosja, Ukraina, Serbia, Słowenia.. które do minimum ograniczyły dostępność.