Reklama

Ruszył proces dotyczący makabrycznego morderstwa. 38-latkowi zadano 36 ciosów siekierą

Opublikowano:
Autor:

Ruszył proces dotyczący makabrycznego morderstwa. 38-latkowi zadano 36 ciosów siekierą - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Przed Sądem Okręgowym w Przemyślu stanęła Dżesika N i 18-nastoletni Sebastian K. Są oskarżeni o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem 38-letniego Wojciecha P., konkubenta matki oskarżonej. Szczegóły tej drastycznej zbrodni mrożą krew w żyłach. 

Dżesika N. i pochodzący z Dąbrowy Górniczej Sebastian K. poznali się na Mazowszu w młodzieżowym ośrodku wychowawczym. Do zabójstwa doszło w Słonnem (powiat przemyski), gdzie nastolatkowie udali się po ucieczce z ośrodka. Jak informuje dziennik Fakt: „Dżesika trafiła do placówki, ponieważ uznano ją za zdemoralizowaną. Gdy miała 14 lat, przyłapano ją na seksie z dwoma uczniami w szkolnej toalecie. Zażywała także narkotyki i piła alkohol”.

Zaczęło się od alkoholu

Po ucieczce zaszyli się domu konkubenta matki Dżesiki. Pili alkohol. Nagle sielanka przerodziła się w koszmar. Zaczęło się od zachowania Wojciecha P. względem dziewczynki, który zaczął ją dotykać. Na reakcję Sebastiana K. nie trzeba było długo czekać. Uderzył konkubenta, po czym ten spadł na ziemie. Następnie para zaczęła kopać go po całym ciele i skakać po nim. 

Dalsze doniesienia Prokuratury Okręgowej w Przemyślu są szokujące. W pewnym momencie 17-nastolatka poszła po siekierę. Sebastian K. bił na oślep. Zadawał ciosy 38-latkowi w okolice karku, szyi, tułowia i głowy. Łącznie prokuratura informuje o co najmniej 36 ciosach, spośród których dziewięć miało charakter rąbanych ran głowy

Zmasakrowane zwłoki przykryli prześcieradłem i na taczce wywieźli w okolice domu, w którym dokonano zabójstwa. Ciało zostawili w przydrożnym rowie. Gdy wrócili do domu starali się zmyć ślady krwi oraz usunąć inne biologiczne ślady, jak tkankę mózgową. Następnego dnia zatrzymała ich policja. 

Ubiegłego roku w grudniu oskarżeni zostali przebadani przez psychiatrów i psychologów, którzy uznali, że Sebastian, jak i Dżesika byli poczytalni w trakcie zabójstwa i mogą odpowiadać przed sądem.

  • CZYTAJ TAKŻE:

>> Miazga z samochodu! Nie żyje 19-latek!

Czwartkowy proces

Proces ruszył 10 września. Para nie chciała składać zeznać, w związku z czym sąd odczytał wyjaśnienia, które złożyli na etapie postępowania prokuratorskiego. Podczas jednego z przesłuchań Sebastian stwierdził, że gdyby Dżesika nie przyniosła mu siekiery, to nie doszłoby do zabójstwa. Na kolejnym przesłuchaniu mówił, że gdy dziewczyna przyniosła siekierę, to rzuciła ją w przedpokoju i powiedziała „zabij go”.

Dżesika przyznała początkowo, że przyniosła siekierę, ale nie wyjaśniła dlaczego. Oskarżona twierdziła, że w czasie gdy Sebastian zadawał ciosy Wojciechowi P. ta wychodziła na papierosa. Gdy dzień po zabójstwie zauważyli policję na ulicy, natychmiast schowali się na strychu, gdzie zostali zatrzymani przez funkcjonariuszy. Dżesika i Sebastian w dniu zabójstwa mieli po 17 lat. Za zabójstwo Wojciecha P. grozi im od 8 do maksymalnie 25 lat pozbawienia wolności. W sądzie nastolatkowie przyznali się do winy. 

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zaloguj się aby otrzymać dostęp do treści premium

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE