Prezydent Rzeszowa o wczorajszym zagrożeniu z powietrza. "To właśnie spokój i dyscyplina pozwalają uniknąć niepotrzebnej paniki"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Prezydent Rzeszowa o wczorajszym zagrożeniu z powietrza. "To właśnie spokój i dyscyplina pozwalają uniknąć niepotrzebnej paniki" - Zdjęcie główne
Autor: Facebook/ Konrad Fijołek Prezydent Rzeszowa/Canva/Maciej Prokop | Opis: Zdjęcie poglądowe

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościAlert o zagrożeniu z powietrza wywołał w Rzeszowie spore poruszenie i pytania działania służb. Prezydent Konrad Fijołek odniósł się do wątpliwości mieszkańców, wyjaśniając, jak miasto radzi sobie w sytuacjach kryzysowych i gdzie kończą się kompetencje samorządu
reklama

Wczorajszy alert o zagrożeniu z powietrza był dla Rzeszowa poważnym testem. Prezydent Konrad Fijołek zabrał głos po kryzysowych wydarzeniach, chwaląc opanowanie mieszkańców oraz sprawność służb i placówek edukacyjnych.

Alert dotyczący zagrożenia z powietrza był dla całego Rzeszowa sprawdzianem w warunkach realnego zagrożenia. W takich sytuacjach kluczowe są dwie rzeczy: bezwzględne zachowanie spokoju i stosowanie się do oficjalnych, rządowych procedur bezpieczeństwa oraz komunikatów służb

- mówi Konrad Fijołek, prezydent Rzeszowa.

Szybka reakcja i opieka nad mieszkańcami

Jak podkreślają władze miasta, uniknięcie niepotrzebnej paniki było możliwe dzięki wzorowej dyscyplinie i zachowaniu zimnej krwi. Prezydent skierował podziękowania do dyrektorów szkół, nauczycieli oraz urzędników za szybką reakcję i opiekę nad mieszkańcami i dziećmi, dziękując jednocześnie wszystkim za opanowanie w kryzysowej sytuacji.

reklama
Każde tego typu zdarzenie to także lekcja dla systemu. Na bieżąco analizujemy przebieg dzisiejszych działań we wszystkich miejskich placówkach. Wszystko po to, by w oparciu o krajowe wytyczne stale usprawniać naszą lokalną komunikację i reagowanie
- przekazuje prezydent Rzeszowa.

Sposób przekazania alertu

Nie wszyscy mieszkańcy przyjęli jednak oficjalny komunikat bezkrytycznie. W sekcji komentarzy pod postem prezydenta pojawiły się pytania o to, czy forma alertu nie wywołała niepotrzebnego strachu. Część rzeszowian dopytywała, gdzie dokładnie znajdowało się zagrożenie i czy nad miastem lub krajem rzeczywiście pojawił się dron, oczekując od władz bardziej precyzyjnych wyjaśnień.
 
Panie Prezydencie Trudno jednak nie zadać pytania, czy sposób przekazania tego alertu sam w sobie nie wywołał niepotrzebnego strachu i paniki wśród mieszkańców. Informacja o zagrożeniu z powietrza i polecenie natychmiastowego znalezienia bezpiecznego miejsca brzmią dla przeciętnego mieszkańca jednoznacznie: „dzieje się coś bardzo poważnego”. Po chwili alert został odwołany, a — jak wynika z późniejszych informacji — zagrożenie nie dotarło w okolice Rzeszowa. Zagrożenie było ? Gdzie ? Wojna trwa od dawna. Chcielibyśmy dowiedzieć się gdzie było to zagrożenie skoro przyszedł tego typu alert ? Był dron nad Rzeszowem ? Albo nawet nad Polską ? Nie sądzę…
- komentuje pani Iwona.
 
Prezydent Rzeszowa odniósł się do wątpliwości mieszkańców, tłumacząc, gdzie leżą granice samorządowych kompetencji w sprawach bezpieczeństwa:
 
Rozumiem te pytania, bo po takim komunikacie mieszkańcy mają prawo oczekiwać możliwie konkretnych informacji. Trzeba jednak wyraźnie rozdzielić kompetencje miasta od kompetencji służb państwowych. Miasto Rzeszów nie podejmuje decyzji o wysłaniu Alertu RCB, nie ustala jego treści ani obszaru, na który jest wysyłany
- odpowiada na komentarz Konrad Fijołek.
 
Jak tłumaczy włodarz miasta, decyzje o wysyłaniu alertów RCB oraz szczegółowe ustalanie ich treści należą wyłącznie do Rządowego Centrum Bezpieczeństwa i służb państwowych. Samorząd nie dysponuje pełną wiedzą operacyjną, by precyzyjnie odpowiedzieć na pytania o dokładną lokalizację czy charakter zagrożenia. Prezydent zaznacza jednak, że w sytuacji kryzysowej miasto nie może bagatelizować oficjalnych ostrzeżeń i ma obowiązek działać zgodnie z procedurami.
 
Takimi informacjami dysponują przede wszystkim RCB, wojsko i właściwe służby państwowe. Możemy oczywiście dyskutować, czy sposób komunikowania takich zagrożeń powinien być bardziej precyzyjny i czy mieszkańcy powinni otrzymywać więcej informacji wyjaśniających. To jest uzasadniona dyskusja. Natomiast jako prezydent miasta, kiedy właściwe służby państwowe przekazują ostrzeżenie dotyczące bezpieczeństwa mieszkańców, nie będę go bagatelizował ani samodzielnie oceniał, że można je zignorować. Zadaniem miasta jest w takiej sytuacji działać zgodnie z obowiązującymi procedurami, zachować spokój i zadbać o bezpieczeństwo mieszkańców
- wyjaśnia preyzdent.
 
 
 
 
 
 
reklama

 

 

reklama
Artykuł pochodzi z portalu rzeszow24.info. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo